Wyjazdowe posiedzenie radnych w Bronisławowie

Views: 374

Kilka razy w roku radni Rady Miejskiej Wolbórz biorą udział w wyjazdowym posiedzeniu komisji. Objazd gminy ma na celu określenie m.in. potrzeb remontowych dróg. Tym razem radni rozmawiali o Bronisławowie.

Temat ośrodka wypoczynkowego “Wodnik” w Bronisławowie jest gorący szczególnie teraz. Zbliża się bowiem sezon turystyczny, a ośrodek zamknięty jest na głucho. Poprzedni najemca zaprzestał działalności na skutek wypowiedzenia mu umowy przez Zakład Wodociągów i Kanalizacji z Łodzi.

Na rozwiązanie tego problemu przez łódzkie i powiatowe władze w Piotrkowie z niecierpliwością czekają radni Rady Miejskiej wraz z Burmistrzem Wolborza Andrzejem Jarosem ponieważ ośrodek znajduje się na terenie Gminy Wolbórz i jest jednym z najważniejszych miejsc na mapie turystycznej gminy. Burmistrz wyjaśniał radnym zawiłości procesów decyzyjnych jakie toczą się na szczeblu wojewódzkim. – Dla nas najważniejsze jest teraz abyśmy szybko mogli przekazać doraźnie teren zainteresowanemu najemcy, bo przecież sezon turystyczny już za chwilę a ośrodek zamknięty. Dlatego zabiegam w piotrkowskich instytucjach aby proces decyzyjny zapadł możliwie jak najszybciej. – powiedział Andrzej Jaros Burmistrz Wolborza.

Samorząd Gminy Wolbórz czeka na decyzję powiatu piotrkowskiego, która pozwoli na wydzierżawienie terenów wypoczynkowych nowemu najemcy, który w krótkim czasie przygotuje teren na przyjazd turystów. Jednak z informacji uzyskanych od starosty który zarządza mieniem Skarby Państwa na terenie powiatu, jeśli tylko pojawią się możliwości prawne by przekazać teren ośrodka Gminie Wolbórz, no stosowne działania będą podjęte natychmiast.

W trakcie objazdu gminy Radni Rady Miejskiej Wolborza odwiedzili także siedzibę miejskiej spółki KOM-WOL, która ze starych obiektów przenosi się do nowego budynku. Otwarcie nowej siedziby dla klientów ma się odbyć w najbliższym czasie.

Komentarzy: 1

Twój adres nie zostanie nigdzie opublikowany. Wymagane pola są zaznaczone gwiazdką *

  1. Nie wiem dlaczego ale mam skojarzenia z filmem Bareji “Co mi zrobisz jak mnie złapiesz” kiedy to turysta z rodziną chce wejść na teren ośrodka a strażnik prosi o przepustkę…