Fot. Dariusz Kowalski

Likwidacja PKS Piotrków. Kto przejmie majątek spółki?

Views: 1314

Klamka zapadła. PKS Piotrków Trybunalski Sp. z o.o. przestaje istnieć. – W związku z decyzją o zaprzestaniu prowadzenia działalności transportowej, od 1 lipca 2018 roku PKS w Piotrkowie Trybunalskim nie będzie realizował żadnych usług przewozowych. – czytamy w komunikacie spółki. Nieoficjalnie wiadomo, że część  tras piotrkowskiego przewoźnika, chce przejąć firma, której właścicielem jest syn dyrektora PKS Piotrków…

Już od kilku tygodni do naszej redakcji dochodziły pogłoski o tym, że piotrkowski PKS zawiesza, a wręcz likwiduje swoją działalność. Zapytaliśmy więc w spółce Mobilis (która jest właścicielem piotrkowskiego przewoźnika), co dalej z PKS-em Piotrków Trybunalski. Na odpowiedź biura prasowego musieliśmy czekać niemal dwa tygodnie. Wreszcie nadeszła wiadomość:

– W grudniu 2017 roku Rada Nadzorcza podjęła decyzję o zaprzestaniu prowadzenia przez PKS w Piotrkowie Trybunalskim Sp. z o.o. działalności operacyjnej w zakresie działalności transportowej po 30 czerwca 2018 r. Obecnie spółka PKS w Piotrkowie Trybunalskim realizuje połączenia jedynie w ramach świadczenia usług na podstawie kontraktu zamkniętego, który dotyczy dowozów pracowniczych do kopalni w Bełchatowie – głosi bezimienny komunikat Zarządu PKS w Piotrkowie Trybunalskim Sp. z o.o.

Pytamy więc, co z dotychczasowymi pasażerami, którzy korzystali z usług PKS Piotrków Trybunalski? – Pasażerowie, którzy dotychczas korzystali z usług naszej spółki PKS, prawdopodobnie zaczęli już korzystać z oferty innych firm przewozowych, które rozpoczęły lub rozszerzyły swoją działalność w rejonie Piotrkowa Trybunalskiego – odpowiedział Mobilis.

Pasażerowie mają w tej kwestii jednak nieco inne zdanie. – Jeśli to oznacza wycofanie się przewoźnika zupełnie z mniejszych miejscowości na skraju powiatu albo nawet poza nim, to setki osób, jeśli nie tysiące, zostaną pozbawione możliwości dojazdu do szkoły, do pracy czy nawet na jarmark w Sulejowie. W środy autobus np. z Aleksandrowa jest zapełniony, bo starsze osoby nie wsiądą w auto i nie pojadą na targ. Błahostka? Nie powiedziałbym. Takich połączeń jest więcej: Łęki Szlacheckie, Dobrenice, Skotniki, Skórkowice, Paradyż, Opoczno. Kiedyś można było dojechać nawet do Fałkowa w powiecie koneckim, a to już świętokrzyskie. Trudno mi się odnieść i powiedzieć, ile z tych linii rzeczywiście ostatnio kursowało. Pytanie, czy te okrężne frazesy rzeczywiście oznaczają likwidację połączeń autobusowych. Jeśli tak – to nic, tylko trzymać kciuki, żeby obudziła się konkurencja i szybko uruchomiła jakąś alternatywę. Swoją drogą już od dłuższego czasu było coś nie tak, bo bilety najpierw były śmiesznie tanie, a potem systematycznie drożały, zarówno miesięczne, jak i te jednorazowe – mówi w rozmowie z nami pan Mariusz.

Firma twierdzi, że samorządy, z którymi współpracował PKS, zostały poinformowane o planowanym zaprzestaniu prowadzenia działalności transportowej przez spółkę PKS w Piotrkowie Trybunalskim. – Prowadziliśmy z nimi rozmowy na ten temat, informując także o powodach tej decyzji – czytamy w komunikacie spółki. Jednak zapytani przez nas włodarze niektórych gmin z powiatu, dopiero od nas dowiedzieli się że firma „zwija” się z rynku transportowego.

Okazuje się także, że majątek PKS Piotrków zostanie sprzedany, co wynika z decyzji o zaprzestaniu prowadzenia działalności transportowej. Na razie nie wiadomo jednak kto kupi piotrkowskiego przewoźnika. Do końca nie wiadomo także, kto „przejmie” pasażerów PKSu. Przecież ktoś musi wozić młodzież do szkół, ludzi do pracy, a wspomnianych przez pana Mariusza starszych mieszkańców, na jarmark. Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że swoją działalność rozszerzyła już jedna z firm. Jej właścicielem (a przynajmniej na papierze) jest syn aktualnego dyrektora piotrkowskiego PKSu… Przypomnijmy, że będzie to kolejna sprzedaż piotrkowskiego PKSu. „6 marca 2012 roku pomiędzy Ministrem Skarbu Państwa a Mobilis Sp. z o.o. została podpisana umowa zbycia udziałów stanowiących 85% w kapitale zakładowym spółki pod firmą Przedsiębiorstwo Komunikacji Samochodowej w Piotrkowie Trybunalskim Sp. z o.o. Wartość transakcji wyniosła 6 120 000,00 zł i została wpłacona na rachunek budżetowy przed zawarciem umowy. W okresie 36 miesięcy od dnia podpisania umowy, Inwestor był zobowiązany do dokonania nakładów inwestycyjnych w kwocie co najmniej 2 800 000,00 zł w odnowę i rozwój taboru autobusowego oraz infrastrukturę przewozową. W związku z powyższym, po zakończeniu procesu udostępniania udziałów dla osób uprawnionych, w dniu 22.04.2016 r. Inwestor odkupił od Skarbu Państwa pozostały pakiet udziałów stanowiący 0,13% kapitału zakładowego Spółki za cenę 11 118,24 zł.” – czytamy w informacji Ministerstwa Infrastruktury.

 

Komentarzy: 8

Twój adres nie zostanie nigdzie opublikowany. Wymagane pola są zaznaczone gwiazdką *

  1. najważniejszy jarmark i mądrować się ze dużo ludzi jeździ akurat tą linią,,,, myślą ze busiarze pojadą po najmniejszych dziurach w celu zebrania jednego pasażera bądź w cale, albo myślą ze busiarz pojedzie w sobotę w niedzielę i święta,,,, niestety pks upadają bo i pasażerów ubywa i kierowców brak, a koszty rosną

  2. były pracownik PKS-to farsa co z nami zrobili zwolnili ludzi wystarczy że Pan Dyrektorek obstawił się dziobakami i Kochanica co oni robili to o pomste prosi mobing to małe słowo .większosc pracowników ma udziały tylko że grosza nie widzieliśmy i pewnno nie zobaczymy farsa

  3. Od początku sprzedaży PKS-u w Piotrkowie Tryb. firmie żydowskiej spółce Mobilis, było wiadomo, że chcą przejąć majątek a nie prowadzić spółkę przewozową . Minęły umowne 3 lata i zaczęli robić wszystko w kierunku aby firma padła . Pomagał im w tym usilnie i bardzo oddanie kierowca PKS-u mianowany przez sp. Mobilis Kierownikiem a później Dyrektorem Dworca gdyż szykował to dla syna, który stał się właścicielem dworca . Po trupach i do celu.Tak się pozwala przejmować w naszym kraju majątek . Włodarze naszego miasta im w tym pomogli . Teren przy ul. Wolborskiej i teren Dworca Autobusowego to ponad 4 hektary + budynki . Wartość ogromna. Było się czym zainteresować . Ludzi pozbawiono pracy , części pasażerów możliwości podróżowania ale co to kogo obchodzi . Sprytni Żydzi sprzedadzą i zarobią na głupich Polaczkach .
    Mają zobowiązania /udziały / wobec byłych pracowników ale i z tym żydowski naród sobie poradzi aby po raz kolejny ich wykiwać .