Ciche osiedle domków jednorodzinnych w Piotrkowie Trybunalskim może w przyszłości całkowicie zmienić swój charakter. Wśród niewielkiej zabudowy, zieleni i małych uliczek mogą powstać wysokie, 22-metrowe bloki mieszkalne oraz nowa przelotowa ulica. Mieszkańcy rejonu ulic Piaskowej, Księżycowej, Brunona, Krętej, Widokowej, Prostej, Karmelowej i innych, mówią stanowcze „nie” i rozpoczęli starania o zmiany w przeszłym planie ogólnym miasta, podczas trwających właśnie konsultacji miejskich.
Spór dotyczy projektu nowego Planu Ogólnego Miasta – najważniejszego dokumentu, który określa, co i gdzie można w Piotrkowie budować przez najbliższe lata.
Siedem pięter wśród zieleni i domków
Największe oburzenie wywołały zapisy pozwalające na stawianie w tym rejonie budynków wielorodzinnych. Maksymalna wysokość proponowanej zabudowy to 22 metry, co odpowiada budynkowi mającemu nawet 7 kondygnacji.
Mieszkańcy podkreślają, że osiedle nie jest przystosowane do tak intensywnej zabudowy. Obawiają się:
- Zniszczenia klimatu okolicy – zamiast przestrzeni, stajni czy tartaku pojawią się wielkie betonowe ściany.
- Zacienienia domów – wysokie bloki zabiorą światło słoneczne sąsiednim posesjom.
- Paraliżu komunikacyjnego – wąskie osiedlowe uliczki zostaną zalane przez setki nowych samochodów.
Strach przed nową drogą i wywłaszczeniami
Bloki to jednak nie jedyny problem. W projekcie zaplanowano także nową drogę (łączącą rejon ulicy Rakowskiej z ulicą Rolniczą), która przez wielu nazywana jest lokalną obwodnicą.
Ludzie obawiają się nie tylko hałasu i spalin, ale przede wszystkim własnego majątku. – Pojawiły się obawy o potencjalne wywłaszczenia oraz wyburzenia części istniejących budynków. Mieszkańcy żądają od miasta precyzyjnych map i dokładnych numerów działek, aby dowiedzieć się, czy ich domy znajdą się bezpośrednio w pasie nowej trasy – mówi pan Marcin, mieszkaniec
Urzędnicy tłumaczą, mieszkańcy zapowiadają walkę
Przedstawiciele Pracowni Planowania Przestrzennego wyjaśniają, że tereny pod zabudowę wielorodzinną w tej części miasta były wskazane w ogólnych dokumentach już lata temu. Tłumaczą też, że miasto musi zabezpieczać grunt pod różne inwestycje.
– Plan ogólny jest aktem prawa miejscowego. Wszelkie decyzje o warunkach zabudowy będą musiały być zgodne z tym z tym dokumentem. Dlatego taka waga tych protestów. Każdy mieszkaniec ma prawo do 31 sierpnia złożyć swoją uwagę – mówił na antenie Radia Łódź Waldemar Malinowski, dyrektor PPP w Piotrkowie.
Jednak dla mieszkańców to za mało. Podczas spotkań w ramach konsultacji licznie zjawili się w najpierw w magistracie przy Pasazu Rudowskiego, a wczoraj (20.08) w Pracowni Planowania Przestrzennego, składając oficjalne uwagi do planu.
Mieszkańcy tej części miasta zapowiadają udział w jednej z najbliższych sesji Rady Miasta.









Polecamy