Piotrków TrybunalskiWażne wiadomościWydarzenia

Zniszczony pit-stop dla rowerzystów. Prawie 100 tysięcy złotych poszło na marne?

We wrześniu 2024 roku między Belzacką a Sikorskiego w Piotrkowie Trybunalskim, wybudowano i oddano do użytku rowerowy pit-stop. Inwestycja powstała z Budżetu Obywatelskiego i kosztowała blisko 100 000 złotych. Niestety, dzisiaj to miejsce jest niemal bezużyteczne. Dlaczego? Przeszli tamtędy wandale i złodzieje.

Wandale zniszczyli to, co miało służyć wszystkim mieszkańcom. Z samoobsługowej stacji skradziono wszystkie klucze i narzędzia, którymi cykliści mieli naprawiać swoje rowery. Na miejscu została jedynie pompka, ale jej jakość i sprawność budzą wątpliwości. Na szczęście wandale nie zniszczyli ławek oraz stojaków rowerowych – i to tyle z tego, co miało pomóc rowerzystom w trasie. Co prawda, straty nie wynoszą 100 tysięcy, bo ta suma, to koszt całej inwestycji, ale stacja bez narzędzi, jest bezużyteczna. A koszt nowej, to około 5 000 zł.

Zapytani przez nas mieszkańcy Piotrkowa są oburzeni tym, co się stało. – Pieniądze z budżetu obywatelskiego to przecież nasze podatki. Wydano sporo pieniędzy na coś fajnego, z czego wszyscy mogliśmy korzystać, a ktoś przychodzi i kradnie narzędzia. Nie mieści mi się to w głowie – mówi pan Tomasz, rowerzysta spotkany przy ulicy Belzackiej.

No to są wandale, no i tyle. Jaka kara powinna dla nich być? Płycie kosztów przede wszystkim. Nie tak, że robi co chce. A jeśli to jest młodociany, to rodzice powinni zapłacić. A jak pełnoletni do roboty, do sprzątania na cały sezon w mieście i koniec. Najbardziej uczą prace społeczne. Jak ma odrobić i przez dwa miesiące sprzątać w mieście, to będzie to kara. Ja tak uważam. Mamusia, tatuś tyrają, zapłacą, a po nim spłynie po nim jak po kaczce – mówią napotkane przez nas dwie kobiety. – Takie miejsce dla rowerzystów jest fajne. Super sprawa. Też korzystamy z rowerów i przyjeżdżamy tu. Nie ma dnia właściwie, bo dzisiaj akurat na spacerze. Jest to super sprawa. W ogóle to powinno być tu więcej ławeczek, bo to jest taki fajny park w cieniu. Jak były te upały, to tu nie było miejsca gdzie usiąść. Ludzie przyjeżdżają, korzystają z tego. Nic by się nie stało, jakby tam było kilka ławeczek więcej. Lipy pięknie kwitną i z przyjemnością tu przesiadujemy – dodały Piotrkowianki.

Niestety przypadek z ulicy Belzackiej to nie jedyny problem z niszczeniem infrastruktury w mieście. Wandalizm w Piotrkowie wciąż powraca:

  • Niszczenie przystanków autobusowych: Miejski sprzęt regularnie pada ofiarą bezmyślnych zachowań. Na wielu przystankach rozbijane są szyby, a rozkłady jazdy są zrywane lub niszczone.
  • Obraźliwe napisy i pseudograffiti: W całym mieście notorycznie niszczone są ściany budynków oraz elewacje bloków. Pojawiają się na nich wulgarne hasła, napisy kibicowskie oraz przypadkowe bazgroły.
  • Zniszczenia w parkach: Wandale nie oszczędzają też miejskiej zieleni. W piotrkowskich parkach i ogrodzie botanicznym zdarzały się już przypadki kradzieży ławek oraz niszczenia i wyrywania rosnących tam roślin.

5 2 głosy
Oceń temat artykułu
Subskrybuj
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów

Polecamy

Back to top button

Ej! Odblokuj nas :)

Wykryliśmy, że używasz wtyczki typu AdBlock i blokujesz nasze reklamy. Prosimy, odblokuj nas!
0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x