Fot. Monika Włudarska

Znak głupoty

Views: 145

W okresie letnim najczęściej dochodzi do niszczenia znaków drogowych. Niestety, statystycznie to wykroczenie najczęściej popełniają młodzi ludzie, pod wpływem alkoholu lub narkotyków. 

Na terenie naszego powiatu, zwłaszcza na drogach gminnych, jest to dosyć popularne zjawisko. Przykładem niech będzie droga dojazdowa do wsi Janikowice gm. Aleksandrów. Na odcinku ok. 400 m, jakiś „siłacz” postanowił zademonstrować brak szarych komórek, ustawiając oznakowanie według swoich zasad. Śmieszne? Niekoniecznie. Wyobraźmy sobie bowiem drogę, którą jedziemy pierwszy raz w życiu i dojeżdżamy nią do teoretycznie oznakowanej drogi z pierwszeństwem przejazdu, akcentowej dodatkowo również wyrwanym znakiem „stop”… Pomijając już oczywiste niebezpieczeństwo wynikające z takiej sytuacji, koszt naprawy znaków ponosi całe społeczeństwo. W przypadku, gdy sprawca nie zostaje wykryty, szkody są naprawiane z naszych podatków.

Niszczenie oraz przestawianie znaków drogowych stanowi wykroczenie, które opisane jest w art. 85 Kodeksu wykroczeń. Zgodnie z nim, kto samowolnie ustawia, niszczy, uszkadza, usuwa, włącza lub wyłącza znak, sygnał, urządzenie ostrzegawcze lub zabezpieczające albo zmienia ich położenie, zasłania je lub czyni niewidocznymi – podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny. To jednak nie koniec konsekwencji, jakie może ponieść amator siłowania się ze znakami. Dodatkowo taka osoba może zostać zobowiązana do zapłaty równowartości zniszczonego lub uszkodzonego przedmiotu albo do przywrócenia znaku drogowego do stanu poprzedniego.

Wykroczenie, które opisuje art. 85 Kodeksu wykroczeń można popełnić poprzez:

– wkopanie przy drodze, powieszenie na ścianie lub pod istniejącym znakiem – nowego znaku w celu ułatwienia sobie życia lub pogorszenia go komuś innemu;

– zamalowanie, oklejenie istniejącego znaku, w taki sposób, że staje się on niemożliwy do rozpoznania przez innych uczestników ruchu,

uszkodzenie poprzez jego zgięcie, złamanie,

– zabranie, odklejenie oraz każde działanie związane z zaborem znaku drogowego,

– odłączanie źródła energii od sygnalizatora lub znaku, który dla prawidłowego działania i spełniania swojej funkcji potrzebuje zewnętrznego zasilania,

– postawienie tablicy reklamowej w małej odległości od znaku, która powoduje jego całkowite lub częściowe zasłonięcie.

Droga do Janikowic już ponad dwa tygodnie czeka na naprawę oznakowania, oby gdzie indziej trwało to szybciej, a najlepiej, aby wcale nie było to konieczne.

Komentarzy: 7

Twój adres nie zostanie nigdzie opublikowany. Wymagane pola są zaznaczone gwiazdką *

  1. A tam… to przecież mają gafa rządzących, przecież wójt z sekretarzem przygotowują się do wyborów i nie potrafią zarządzać solidnym praciwnikani.

    1. co ma wójt i sekretarz do głupiej młodzieży? nie widzę związku no chyba ze oczekujesz że pracownicy gminy powinni prowadzac te bezmozgie istoty za rękę….?

    1. Niestety nie wiem, komu te znaki przeszkadzają. Problem nie dotyczy tylko tej miejscowości, która posłużyła za przykład ludzkiej bezmyślności, a wielu polskich dróg.

  2. Pewnie ! lepiej komentować niż działać.Wszyscy oglądają się na pomoc włodarzy, a żeby coś dać od siebie np.trochę siły i znak odwrócić.!? To nie! Znowu gmina Aleksandrów w komentarzach będzie bić rekordy.Od razu widać, że opozycja nie śpi.

    1. Co to za opozycja w tym Aleksandrowie,dość że bije rekordy w komentarzach i zakłóca błogi spokój włodarzom to jeszcze odwraca znaki drogowe aż strach pomyśleć co jeszcze wymyśli.😞