Piłka ręcznaPiotrków TrybunalskiSportWażne wiadomościWydarzenia

KRASOŃ MKS Piotrcovia pokonana w Lublinie

Szczypiornistki KRASOŃ MKS Piotrcovii nie dały rady postawić się wicemistrzyniom Polski w Lublinie. Do przerwy przegrywały pięcioma trafieniami, a w drugiej połowie MKS Lublin udowodnił swoją wyższość, po raz trzeci już w tym sezonie pokonując Piotrkowianki, tym razem w lidze. Była to pierwsza porażka podopiecznych trenera Horatiu Pasci w tym sezonie LOTTO Superligi Kobiet.

Piotrkowianki jechały do Lublina z chęcią rewanżu za dwie porażki w kwalifikacjach do Ligi Europejskiej. Chociaż pierwszą bramkę w meczu zdobyła z rzutu karnego Romana Roszak, to Lublinianki szybko przejęły inicjatywę. Dobrze broniły i znajdowały ciekawe rozwiązania w ataku, a po bramce Darii Monkielewicz prowadziły już 3:1. Dla Piotrkowianek trafiała Roszak, jednak gospodynie mimo gry w osłabieniu utrzymywały prowadzenie (5:3). Po bramkach Patrycji Nogi i Natalii Nosek przyjezdne złapały kontakt. MKS jednak nie zamierzał się dać dogonić. Trafiały Sanja Radosavljević i Aleksandra Rosiak i gospodynie znów odskoczyły (8:5). Wicemistrzynie Polski po 15 minutach gry prowadziły po wykorzystanym rzucie karnym przez Sarah Paulsen już 11:7.

Kibice mogli zobaczyć świetne interwencje najpierw Pauliny Chojnackiej, potem również Pauliny Wdowiak. Piotrkowianki miały coraz większe problemy w ataku, a przewaga gospodyń nie malała, po trafieniach Aleksandry Rosiak i Patrycji Królikowskiej było 13:9. Po kolejnym rzucie karnym wykorzystanym przez Romanę Roszak i bramce Marceliny Polańskiej przyjezdne zbliżyły się na dwa trafienia. Grając w podwójnym osłabieniu zdołała dla gospodyń trafić Daria Monkielewicz (15:12), a prowadzenia pomogły im utrzymać świetne interwencje Pauliny Wdowiak. MKS przetrwał trudny moment i po bramce Sanji Radosavljevic prowadził do przerwy 18:13.

Na początku drugiej połowy Marija Guguljanova ujrzała czerwoną kartkę za atak na twarz rywalki i musiała opuścić boisko. Dwuminutowa kara dla Aleksandry Olek spowodowała, że MKS miał przewagę na boisku, którą wykorzystał do powiększenia prowadzenia (21:14). Piotrkowianki nada były nieskuteczne w ataku, trener Horatiu Pasca próbował zmian, poprosił również o czas przy dziewięciobramkowej przewadze rywalek. Wprawdzie do bramki gospodyń trafiła Edyta Byzdra, ale MKS po bramkach Natalii Pankowskiej i Sarah Paulsen prowadził już różnica 10 trafień (25:15).

Lublinianki w pełni kontrolowały wydarzenia na boisku i spokojnie utrzymywały przewagę. Po bramce Darii Przywary było już 29:17, a wygrana gospodyń była niezagrożona. Emocje opadły, poziom gry Piotrcovii też pozostawiał sporo do życzenia, mnożyły się proste błędy i niedokładności. Wykorzystały to zawodniczki MKS-u, które po trafieniach Oliwii Domagalskiej na cztery minuty przed końcem meczu prowadziły już 32:18. W ostatnich minutach dla przyjezdnych trafiały jeszce Natalia Nosek i Michalina Machnio, a MKS wygrał ostatecznie 34:22. Wyróżnienia po meczu trafiły do Natalii Nosek i Pauliny Wdowiak.

PGE MKS El-Volt Lublin – KRASOŃ MKS Piotrcovia 34:22 (18:13)

Składy zespołów:
MKS: Wdowiak, Smelcerz – Paulsen (7), Rosiak (5), Radosacljevic (5), Monkielewicz (4), Andruszak (3), Domagalska (3), Nocuń (2), Przywara (2), Prieto (2), Pankowska (1), Kowalik, Lopes i Lima
Piotrcovia: Sarnecka, Cieślak, Chojnacka – Roszak (6), Nosek (5), Byzdra (2), Gadzina (2), Noga (2), Szczukocka (2), Polańska (1), Machnio (1), Królikowska (1), Olek, Zimny, Haric i Guguljanova

0 0 głosy
Oceń temat artykułu
Subskrybuj
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów

Polecamy

Back to top button

Ej! Odblokuj nas :)

Wykryliśmy, że używasz wtyczki typu AdBlock i blokujesz nasze reklamy. Prosimy, odblokuj nas!
0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x