Wracamy do głośnej sprawy zniknięcia pieniędzy na bal studniówkowy w Zespole Szkół Ponadpodstawowych nr 1 w Piotrkowie Trybunalskim. O sprawie jaki pierwsi pisaliśmy 12 stycznia. Pojawiły się nowe informacje w tej sprawie. Matka, która zbierała pieniądze na organizację balu maturalnego, usłyszała zarzuty przywłaszczenia pieniędzy.
Przypomnijmy, że z relacji niektórych rodziców wynikało, że matka uczennicy z klasy maturalnej piotrkowskiego TPSu, zbierała pieniądze na organizację studniówki. Łączna kwota, która powinna trafić do restauracji przekroczyła 13 tysięcy złotych. Niestety, pieniądze nie zostały przekazane na opłacenie kosztów balu, a rodzice, by ich dzieci mogły uczestniczyć w studniówce, musieli składkę uiścić raz jeszcze.
Po złożeniu przez pokrzywdzonych doniesienia na policję, przesłuchano wszystkich rodziców oraz „skarbniczkę” balu studniówkowego, w tej konkretnej klasie. Policja oficjalnie potwierdza, że kobieta, która zajmowała się finansami komitetu studniówkowego, usłyszała zarzuty.
Kobieta usłyszała zarzuty i przyznaje się do przywłaszczenia pieniędzy, które miały być przeznaczone na pokrycie kosztów związanych z organizacją studniówki. Za przywłaszczenie powierzonych jej pieniędzy, grozi kara do 5 lat więzienia.
– potwierdziła w rozmowie z nam mł. asp. Edyta Daroch z Komendy Miejskiej Policji w Piotrkowie Trybunalskim. –
Kilka dni temu udało nam się porozmawiać z kobietą, która zbierała pieniądze na organizację balu. Według jej wersji wydarzeń, pieniądze nie zostały wydane na prywatne cele, ale utknęły na koncie bankowym. Powodem miało być „zajęcie komornicze„, o którym – jak twierdzi kobieta – dowiedziała się niespodziewanie.
Pieniądze są na koncie, ale niestety zostały zablokowane z przyczyn ode mnie niezależnych…
– mówiła w rozmowie z nami.
Rodzice nie dają wiary w te tłumaczenia. Według nich, to tylko linia obrony. Policja zakończyła już swoje czynności i przekazała dokumenty do prokuratury. Prokuratura zdecyduje teraz o skierowaniu aktu oskarżenia do sądu.










Polecamy