Piotrkowska policja zatrzymała 14-latka, który wraz z kolegami miał przewracać krzesła i rozpylić gaz w jednym z lokali gastronomicznych, przy ulicy Słowackiego w Piotrkowie. Sytuacja była niebezpieczna, bo lokal był pełen ludzi, a gazem w twarz dostała jedna z pracownic restauracji. Czy to nowa moda z TIK-TOKa?
Do zdarzenia doszło w piątek wieczorem (15.05) w restauracji szybkiej obsługi przy ulicy Słowackiego w Piotrkowie. Według relacji świadków zdarzenia, grupka młodych ludzi, miała się awanturować, rozbijać krzesła a nawet biegać z nożem po restauracji a na końcu rozpylić gaz pieprzowy. Nie wszystkie z tych doniesień, potwierdziła piotrkowska policja.
– Około godziny 20:50 funkcjonariusze Komendy Miejskiej Policji zostali skierowani w rejon ulicy Słowackiego, gdzie w jednym z lokali gastronomicznych został rozpylony gaz. Policjanci po dotarciu na miejsce podjęli pościg za młodym mężczyzną, który miał rzucać krzesełkami oraz rozpylać gaz pieprzowy wewnątrz budynku. 14-latek ukrywał się w autobusie MZK, gdzie został zatrzymany – relacjonuje mł. asp. Edyta Daroch z KMP w Piotrkowie.
Nowa moda z TIK-TOKa?
Niestety w przestrzeni publicznej pojawił się nowy, skrajnie niebezpieczny trend wśród młodzieży. Polega on na rozpylaniu gazu pieprzowego wewnątrz zamkniętych pomieszczeń, takich jak restauracje, galerie handlowe czy szkoły. Nastolatkowie często traktują to jako internetowe wyzwanie lub głupi żart, nie myśląc o konsekwencjach. Takie zachowania wywołują panikę i zmuszają służby do natychmiastowej reakcji. Co najważniejsze, stwarzają one realne zagrożenie dla życia i zdrowia postronnych osób, a samym sprawcom grożą surowe kary prawne oraz ogromne koszty finansowe.









Polecamy