Swędzące krosty po kąpieli w „Słoneczku”

Views: 345

Kiedy żar leje się z nieba, a odkryty basen dawno temu w mieście przestał istnieć, poza lodami i zimnymi napojami z bąbelkami, ochłody szukamy nad wodą. Taka zabawa może zakończyć się jednak ostrą wysypką i wizytą u lekarza. Przekonały się o tym dzieci naszego czytelnika. Pan Marcin, wraz ze swoim bratem i pozostałą rodziną, w minioną sobotę wybrali się na „Słoneczko”. Okazało się, że była to najgorsza decyzja jaką mogli podjąć. Nie byli jedynymi mieszkańcami Piotrkowa, którzy chcieli wypocząć na miejskim kąpielisku. Teraz dzieci z jego rodziny mają paskudną wysypkę. Zapewne inne, które „brzechtały” się wtedy w wodzie, mają ten sam problem.

Czerwone, sporej wielkości, bardzo swędzące krosty – to efekt sobotnich kąpieli na Słoneczku. – Mój syn i dzieci mojego brata mają taką samą wysypkę. Kiedy kupowałem w niedzielę w aptece wapno, to farmaceutka powiedziała mi, że u jej córki po Słoneczku było to samo. Kilka osób, to raczej nie jest przypadek – mówi w rozmowie z nami pan Marcin. – Byłem zdziwiony, że w taki upał było tak mało osób. Być może dlatego, że wcześniej już ktoś miał wysypkę i już nad wodę nie przyjeżdżał – dodaje ojciec dwóch synów. Na dowód pokazuje zdjęcia jednego ze swoich dzieci.

Skontaktowaliśmy się z piotrkowskim sanepidem, by zapytać o stan wody miejskiego kąpieliska. Okazuje się, że oficjalnie rozpocznie ono swoją działalność dopiero 23 czerwca, i do tego czasu każdy, kto się tam kąpie, robi to na własne ryzyko. Powiatowa Stacja Sanitarno – Epidemiologiczna, pomimo że wie, że ludzie się tam kapią, wody nie bada. Dlaczego? Bo nie musi, gdyż oficjalnie Słoneczko nie działa. Próby wody będą pobrane dopiero w przyszły poniedziałek. Badanie potrwa zapewne kilka dni, jednak do czasu podania oficjalnych wyników lepiej się tam nie kąpać.

Komentarzy: 10

Twój adres nie zostanie nigdzie opublikowany. Wymagane pola są zaznaczone gwiazdką *

  1. Tytuł nieadekwatny do tekstu. Skoro kąpielisko rusza 23 czerwca to nie można pisać, że “Swędzące krosty po kąpieli w Słoneczku” tylko, że po kąpieli w wodzie na Bugaju.

    1. Skąd wiadomo, że ta wysypka wystąpiła w wyniku kąpieli? Czy dzieci zostały przebadane przez lekarza? Ta wysypka wygląda jak pogryzienie przez meszki, czy ktoś to sprawdził? Skoro kąpielisko jeszcze nie ruszyło, to jak napisano kąpiemy się na własną odpowiedzialność (sama nie weszłabym przed sezonem do wody a co dopiero wpuściła dzieci – nie bez powodu mówi się, że kąpiemy się w zbiornikach wodnych dopiero po “Janie”). Może autor pokusiłby się o wyjaśnienie czytającym, jakich formalności należy dopełnić przed otwarciem kąpieliska? Czy tylko ja mam tak wiele pytań? Dzieciom Pana Marcina gorąco współczuję.

  2. Ja tam w życiu nie pójdę lepiej jechać na barkowice czy gdzie kolwiek tam psy srają kąpią się brud topielce i nie wiadomo co jeszcze w życiu nie pozwoliłaby się tam dziecku kąpać .. Ja w wieku 16 lat nabawilam się wirusaj i wysypka maści zastrzyki i długie leczenie tego od tamtej pory nigdy tam nie poszlam a mam 26 lat chroncie swoje dzieci wiadomo nie każdy ma prawo jazdy ale to wystarczy basen czyściej na pewno i dziecko nie cierpi mieli zrobić cos z tego sloneczka atrakcje a nie co roku się słyszy wyczyścić i zrobić cos porządnego żeby dzieci dorastające w naszym mieście mogli chodzić z rodzicami i Milo spędzać czas

  3. po co się tam moczyć w tym syfie jeżeli to jest nieprzygotowane do użytku – jak ktoś bardzo chce sie ochłodzić to na Barkowicach jest znacznie lepiej i czyściej .

    w Bugaju kąpią się same patologie i brudasy ;D

  4. Trochę historii w latach 80-tych poprowadzone przy bugaju węzeł sanitarny (rurę że sciekami) do oczyszczalni rura ma dużą średnicę i sprawne jest już nieszczęsna i tak wody podskurne niosą to co wypłynie z ruru do wody w bugaju