Mieszkańcy gminy Grabica protestują w sprawie zamknięcia wiaduktu – posłuchaj

Views: 658

Nie rano, ale o 15:00 zamknięty został wiadukt na Wojska Polskiego w Piotrkowie. Jak poinformował Piotrkowski24 Sylwester Wolankiewicz z firmy Budimex, obiekt przy Twardosławickiej zamknięty będzie w środę lub czwartek. Tymczasem mieszkańcy z gminy Grabica protestują. Ich zdaniem będą odcięci od świata. Wielu z nich pieszo pokonuje wiadukt do najbliższego przystanku MZK, a objazdy jakie im zaproponowano, sięgają kilkudziesięciu kilometrów. – Prowadzę swoją firmę 700 metrów od domu. Objazd to ponad 45 kilometrów przez Głuchów i Srock, to nienormalne – skarży się jeden z mieszkańców. – Nikt nie pomyślał o pieszych – denerwują się mieszkańcy Twardosławic.

POSŁUCHAJ RELACJI NASZEGO REPORTERA

W poniedziałek rano tuż przy wiadukcie zebrała się blisko setka mieszkańców gminy. – Którędy ma iść pieszy który chce skorzystać z komunikacji miejskiej? Co mają zrobić osoby starsze albo niepełnosprawne ? Piesi którzy poruszają się na własnych nogach mają iść kilkanaście kilometrów przez Głuchów? Przecież węzeł bełchatowski nie jest przystosowany do ruchu pieszego – mówi w rozmowie z nami Józef Pirek, sołtys Twardosławic. – Ja mieszkam tuż obok wiaduktu. Do Grabicy mam 15 kilometrów. Mam iść tam pieszo żeby łapać busa do Piotrkowa? Gdyby było przejście dla pieszych, to by nam to bardzo pomogło – mówi jedna z mieszkanek gminy. – Jak dojść do lekarza? – dopytuje starsza kobieta. Pojawiły się także takie propozycje: – A gdyby wybudować tymczasową kładkę dla pieszych ? Nie można więzić ludzi – mówi kobieta.

Między innymi w tej sprawie wójt Grabicy Krzysztof Kuliński spotka się w piątek z przedstawicielami Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. – Wspólnie z posłem Grzegorzem Lorkiem oraz wicemarszałkiem województwa Grzegorzem Wojciechowskim, mamy zaplanowane na piątek spotkanie w GDDKiA. Wierzę, że pomysły na rozwiązanie problemów które zaproponowaliśmy znajdą akceptację i mieszkańcy podczas budowy będą migli spokojnie przejść przez autostradę. Liczymy na możliwość przejazdu roboczego wzdłuż wiaduktu na Wojska Polskiego, czy to za sprawą sygnalizacji świetlnej lub skrzyżowania ze starowaniem ręcznym – powiedział wójt Kuliński.

Komentarzy: 4

Twój adres nie zostanie nigdzie opublikowany. Wymagane pola są zaznaczone gwiazdką *

  1. Pan Zbigniew może nawet jechać przez Rzym. Jak miał do pracy 3 minuty na dojazd to niech sobie kupi helikopter to doleci w minutę.

  2. problem działa w dwie strony . Mój syn mieszka za wiaduktem w gminie Grabiuca a pole które dzierżawi i uprawia ma na ulicy Twardosławickiej przed wiaduktem i oczywiście też z drugiej strony wiaduktu na terenie gminy Grabica . obecnie to odległóść 2 może 3 kilometrów . ciekawi mnie jak będzie przemieszczał się ciągnikiem z jednego pola na drugie . 20 km ciągnikiem w jedną i 20 w drugą a czas na pracę ? na obiad , na zawiezienie i odebranie dzieci do szkoły i ze szkoły z Piotrkowa i do Piotrkowa . A co z uczniami mieszkającymi w Piotrkowie a uczącymi się w technikum w Szydłowie ? Co z uczniami zamieszkującymi na terenie gminy za trasą a każdego dnia uczącymi się w szkołach w Piotrkowie . Co z ich popołudniowymi zajęciami , co z ich dostaniem się do miediateki , co z osobami starszymi które każdego dnia muszą dostać się na rechabilitacje itd , itd . Myślę że aby zatkać buzię problem będzie niby rozwiązany . coś przyjedzie rano po ludzi ze dwa razy następnie około 18 ich dowiezie ponownie na teren gminy grabica . Ale nie dajcie się ludzie wydmuchać . Bierzcie taryfy , rachunki , liczcie swoje straty . Zbiorowy pozew sądowy pozwoli wam odzyskać swoje wydane pieniądze za dojazd , zmarnowany czas , straty materialne związane z tym problemem i dobrze uzasadnione . To skandal i afera równocześnie . przypominam że sytuacja w jakiej się znajdziecie będzie trwała nie miesiąc ale dwa trzy lata jak oznajmiło ,, pismo święte ,, które jakiś czubek uchwalił inny zatwierdził a jeszcze inny podał do wiadomości publicznej myśląc że ludzie będą latać na budowaną A1 balonem a traktorom wyrosną szkrzydła Na ulicy Twardosławickiej też jest kilku gospdarzy którzy maja pole tu i tam . to znaczy przed A1 mieszkają i mają gospodarstwo a za A1 resztę swojego pola . ( dla waszej wiadomości mogę podać dyskretny przykład np . Pan Sylwester R . wspaniały ciężko pracujący Pan Krzysztof D . Moj syn Michał . kilku gospodarzy z Twardosławic przed A1 ma pola za A1 .) to tylko kilka przykładów a reszta wzdłuż trasy ? to są setki poszkodowanych którym utudnienie obrzydzi życie i pracę . To dramat na dużą skalę i co ? łatwo rozłożyć ręce . Ciekawi mnie bardzo jak ten problem da się rozwiązać . Jestem kobietą i sądzę że prędziej wysikam się na stojąco do umywalki niż decydenci coś logicznego wymyślą . tak logicznego aby wszyscy nie odczuli zmiany w swoim życiu . Zmiany na gorzej .

    Za taką decyzję jaka zapadła nie tak dawno która na długo utrudni życie wszystkim z każdej strony trasy ktoś powinien wypaść z pracy na zbity pysk a wręcz na mordę .

    1. Tak jest najlepiej iść do sądu. Most naprawią, a po sądach będziemy chodzić latami. Bardzo dobre rozwiązanie. Gratuluję wyboru.