Fot. M. Gajda

Gmina Wolbórz blokuje powstanie wielkiej chlewni

Views: 509

Wczorajsza dyskusja publiczna w urzędzie miejskim w Wolborzu, nad przyjętymi rozwiązaniami w projekcie planu zagospodarowania przestrzennego gminy, wzbudziła na początku wiele emocji. Jak się okazało – niepotrzebnych. W odpowiedzi na ubiegłoroczne protesty społeczne, którym towarzyszyło zainteresowanie największych stacji telewizyjnych, zlecono wykonanie projektu wspomnianego planu, m.in. na obszar potencjalnej inwestycji, nie tylko całkowicie ją wykluczający, ale również uniemożliwiający lokalizowanie tam w przyszłości podobnych przedsięwzięć.

Spotkanie rozpoczęło się punktualnie o godz. 10.00. W powietrzu można było wyczuć rosnące napięcie. Zanosiło się, że prowadzący, Wojciech Popielawski, inspektor ds. planowania i zagospodarowania przestrzennego gminy dostanie butem. Już wyjąłem aparat w nadziei zrobienia zdjęcia życia, gdy tymczasem skończyło się tylko na krzyku, który z niezłym skutkiem spacyfikowali Marcin Pampuch, szef promocji miasta i gminy, oraz sympatyczna skądinąd wiceburmistrz Wolborza, Barbara Goworek.

Na zebraniu obecnych było raptem kilku mieszkańców ul. Reymonta, którzy tłumaczyli niską frekwencję kiepską polityką informacyjną gminy (na stronie internetowej urzędu była właściwa informacja), sugerując najpierw odpowiednie nagłośnienie sprawy, a następnie zorganizowanie spotkania w sali widowiskowej Wolborskiego Centrum Kultury. Najgłośniej wrzeszczała pani siedząca przy drzwiach, nie pozwalając gminnemu architektowi i planiście, nomen omen Bohdanowi Wrzeszczowi wytłumaczyć, że plan zagospodarowania przestrzennego robiony był właśnie po to, by zablokować uciążliwą dla mieszkańców inwestycję. Zrozumiała dopiero, gdy na zwolnionym trzykrotnie replay’u, z funkcją sylabizowania, wyłożyła jej to sołtys Grażyna Gal. Pozostali mieszkańcy, po uzyskaniu satysfakcjonujących odpowiedzi dotyczących projektu, skupili się na problemie, który wygenerowała im pod nosem firma Fadrew. Okazuje się, że hałas i pył wydostające się z tego zakładu przemysłu drzewnego są tak wielkie, że uniemożliwiają mieszkającym w jego pobliżu normalne funkcjonowanie. Przedstawiciele gminy obiecali pośrednictwo i pomoc w załatwieniu tej sprawy w granicach obowiązującego prawa.

Kiedy przedmiotowy projekt zagospodarowania przestrzennego zostanie uchwalony? Prawdopodobnie nie szybciej niż w sierpniu, ponieważ jeszcze do 21 czerwca br. można składać do niego uwagi, a w lipcu samorządowcy mają wakacje. Gdy plan już zostanie uchwalony, od decyzji radnych inwestor będzie mógł się odwołać już tylko do wojewody.

Komentarzy: 0

Twój adres nie zostanie nigdzie opublikowany. Wymagane pola są zaznaczone gwiazdką *