Dlaczego tyjesz?

Views: 930

Dla zrozumienia istoty efektywnej pracy nad tkanką tłuszczową wymagana jest pewna podstawowa wiedza ułatwiająca mądrą konfrontację z tym nieprzejednanym „wrogiem”. Czy tkanka tłuszczowa to sam tłuszcz? Jaki to tłuszcz i czym się charakteryzuje? Czy ilość tkanki tłuszczowej może na nas wpływać? Czy tłuszcz jest twoim wrogiem czy sprzymierzeńcem? Co oprócz utrzymywania ciepła jest jego głównym zadaniem? Czy jest możliwym, że aby pozbyć się tłuszczu trzeba zwiększyć jego ilość?

Jako że myślą przewodnią wszystkich moich działań jest hasło „wiedza daje motywację”, postaram się przybliżyć temat na tyle, by myśląc o np. odchudzaniu, opierać się bardziej o wiedzę z zakresu właściwości fizjologicznych i skutkach biochemicznych niż o motywację zewnętrzną, która bywa niestety krótkotrwała.

Po przeprowadzeniu ankiety w moim gabinecie okazało się, że 95 proc. osób na pytanie czym tak naprawdę jest tkanka tłuszczowa, nie potrafiło odpowiedzieć więcej niż „tkanka tłuszczowa to tłuszcz”. Ale co, jak, z czym i gdzie? Zacznijmy od definicji tkanki tłuszczowej, by uzmysłowić sobie czym ona faktycznie jest, ponieważ – zgodnie z przysłowiem – aby walczyć efektywnie z wrogiem należy go najpierw poznać.

Zasadniczą kwestią jest podział tkanki tłuszczowej. Wyróżniamy jej dwa podstawowe typy: białą zwaną wymiennie żółtą i brunatną nazywaną także brązową. Jednym z zadań obu tkanek jest zapobieganie spadkowi temperatury ciała, jednak obie robią to w zupełnie inny sposób. Najnowsze badania ujawniają też kolejne dwa typy – tkankę tłuszczową beżową i różową, ale te pomijam.

Tkanka tłuszczowa jest to jeden z rodzajów tkanki łącznej. Jak już wspomniałam, komórki tkanki tłuszczowej gromadzą tłuszcz, który jest wykorzystywany przez organizm jako źródło energii, a jej głównym zadaniem jest utrzymywanie ciepła. Głównymi komórkami tkanki tłuszczowej są adipocyty grupujące się w tzw. „zraziki”, które gromadzą w swym wnętrzu tłuszcz w postaci triglycerydów. Owe zraziki stabilizuje siatka włókien tkanki łącznej właściwej, a w ich obrębie znajdują się także komórki nerwowe, komórki układu odpornościowego oraz sieć naczyń krwionośnych (zasilają w tlen i substancje odżywcze). Słowem, tkanka tłuszczowa powiązana jest z wieloma innymi układami i procesami. Meritum sprawy jest fakt, że wypełnione tłuszczem komórki nie stanowią wyłącznie magazynu zapasowych kalorii i izolacji termicznej ciała. Adipocyty intensywnie metabolizują substancje pozyskane z pokarmu i wydzielają do krwi liczne metabolity i substancje czynne biologiczne tzw. adipokiny, wśród których wiele pełni rolę hormonów i autoregulatorów czynności fizjologicznych.

Tkanka tłuszczowa biała wyglądem przypomina plaster miodu i jest strukturą ściśle „upakowaną”, zlokalizowaną głównie w warstwie podskórnej, i to o tej tkance podskórnej jawiącej się jako gruby brzuch, biodra, nogi, ramiona myślimy właśnie w kategoriach wroga. Często jej przepełnienie objawia się zniekształceniami w postaci cellulitu. Zadaniem białej tkanki tłuszczowej jest utrzymanie ciepła ciała poprzez wytworzenie zewnętrznej warstwy izolacyjnej.

Tkanka brunatna zawiera liczne mitochondria (nadające jej brązowawą barwę), w których skład wchodzi termogenina, która wytwarza ciepło w wyniku spalania tłuszczu białego. Porozkładana jest głęboko i otacza ważne narządy organizmu – serce, płuca, wątrobę, trzustkę, nerki, a także ulokowana jest między łopatkami, nad obojczykiem i w okolicach szyi. Co ważne – tworzy także ochronną poduszkę wokół kręgosłupa oraz dużych naczyń krwionośnych.

Podsumowując, zgodnie z powyższym opisem, w tkance brunatnej zgromadzone są pewne zapasy tłuszczu, ale w przeciwieństwie do białej, zadaniem brunatnej nie jest jego magazynowanie, lecz spalanie w celu uzupełnienia traconego z organizmu ciepła. Zgodnie z tym opisem, a w przełożeniu na nasze dążenia do „nieotłuszczenia”, przyjąć można podział, iż tylko tkanka tłuszczowa biała jest niepożądana, podczas gdy tkanka brunatna może być pożyteczna.

Istnienie brunatnej tkanki tłuszczowej oraz jej rola w spalaniu tłuszczu jest odpowiedzią na pytanie: dlaczego niektórzy, mimo że jedzą w zasadzie bez ograniczeń – nie tylko nie tyją, ale są wręcz chudzi. Często mówi się o takich ludziach, że mają dobrą przemianę materii, dobre trawienie, dobre spalanie, jednak w gruncie rzeczy mało kto wie, na czym to polega. Zrozumienie tego procesu jest niezbędne do wyjaśnienia mechanizmów sprzyjających otyłości, co otyłym ułatwi zrzucenie zbędnych kilogramów, a pozostałym może pomóc w utrzymaniu wagi na odpowiednim poziomie.

Jak się domyślamy, organizmy ludzi chudych („skóra i kości”) są pozbawione większej ilości białej tkanki tłuszczowej (nie dotyczy to typu tzw. skinnyfat, tj. „chudy grubas”), tej zewnętrznej izolacji pozwalającej zapobiec utracie ciepła. Tymczasem utrzymanie temperatury ciała na fizjologicznym poziomie 36,6 °C jest podstawowym warunkiem zdrowia. By móc wytworzyć odpowiednią ilości ciepła, wciąż ulatniającego się przez pozbawioną izolacji skórę, ich organizmy rozbudowują brunatną tkankę tłuszczową do rozmiarów umożliwiających spalanie dużych ilości tłuszczu. Dlatego ludzie ci, mimo że jedzą dużo – wciąż są głodni. Jest to więc samonapędzający się proces, w którym nie ma miejsca na zaistnienie nadmiaru energii, która by mogła być magazynowana w postaci tłuszczu w białej tkance tłuszczowej i utworzyła izolację powstrzymującą utratę ciepła.

Kiedy zaczynasz tyć?

Gdy pobierasz z pokarmem glukozę, wątroba magazynuje ją w postacie glikogenu. Kiedy wątroba nie jest już w stanie zmagazynować w postaci glikogenu pobranej z pokarmem glukozy, do pomocy przychodzi hormon trzustkowy insulina, który przemienia cukry w związki tłuszczowe. Związki te są następnie transportowane z krwiobiegiem do adipocytów, w których zosta zmagazynowane. Tak w kilku zdaniach można fizjologicznie opisać proces tycia. Jeden kilogram tkanki tłuszczowej powstaje z naddatku 7000 kalorii.

Kiedy zaczynasz chudnąć?

Sytuacja odwrotna – triglicerydy z adipocytów uwalniane są do krwi w momencie, gdy pojawia się odpowiednio niski poziom glukozy we krwi. Proces owego „rozkładu” nosi nazwę lipolizy i związany jest z działaniem enzymu, który rozkłada triglicerydy z adipocytów do kwasów tłuszczowych i glicerolu, by następnie te uwolnione z powrotem do krwi mogły zostać odtransportowane w osoczu krwi do tkanek. Po ich dotarciu do komórek docelowych, wolne kwasy tłuszczowe są „spalane” w mitochondriach dla wytworzenia energii napędzającej procesy fizjologiczne.

Coś więcej niż izolacja i magazyn

Adipocyty wydzielają kilkadziesiąt różnych biologicznie czynnych cząsteczek zwanych adipokinami. Tkanka tłuszczowa reaguje więc aktywnie na bodźce chemiczne z narządów i tkanek i aktywnie uczestniczy w autoregulacji hormonalnej całego organizmu. Adipokiny tkanki tłuszczowej wykazują pełne działanie endokrynne (hormonalne), czego efektem jest wpływ na regulacyjne czynności odległych narządów i tkanek. W rozpoznaniu różnicuje się receptory insuliny, glukagonu, hormonu wzrostu, niektórych steroidów itp. Ponadto wykazano działanie w stosunku do układu humoralnego i nerwowego. Bezsprzecznym jest tutaj twierdzenie, że w przypadku huśtawek nastroju czy chorób, takich jak depresja, stan tkanki tłuszczowej będzie miał ogromne znaczenie. Używam tutaj określenia „stan”, ponieważ nie chodzi tylko o ilość tkanki tłuszczowej (osoba otyła lub z niedowagą), ale obecność w niej innych frakcji, np. toksyn.

Zgodnie z powyższym – wyobraź sobie, że twój tłuszcz wpływa na coś więcej niż szczupłą czy otyłą sylwetkę. Rola regulatora układu hormonalnego, nerwowego i odpornościowego czyni z naszego tłuszczu już tłuszczyk niezwykły… a konkretniej – tkankę tłuszczową uważa się obecnie za jeden z największych gruczołów wydzielania wewnętrznego.

Nie tylko tłuszcz

Wiedza o toksynach zawartych w tkance tłuszczowej jest kolejną podstawową sprawą w mądrej i skutecznej walce z nadwagą. Z ostatnich badań wynika, że na 3 kg tkanki tłuszczowej przypada 1 kg złogów i toksyn – pozbywasz się toksyn, waga automatycznie zaczyna spadać. Jak już się domyślasz, by zwiększyć spalanie tłuszczu należy nie tylko ćwiczyć na siłowni, ale przede wszystkim stosować techniki sprzyjające zwiększeniu ilość mitochondrialnej tkanki tłuszczowej, a tym samym spalaniu tłuszczu podskórnego. Jednak o tym i o toksynach już w następnych artykułach.

Komentarzy: 1

Twój adres nie zostanie nigdzie opublikowany. Wymagane pola są zaznaczone gwiazdką *