Groźnie wyglądające chmury, ulewny deszcz i porywisty wiatr – tak wyglądał poniedziałkowy wieczór w Piotrkowie Trybunalskim i okolicznych miejscowościach. Burza, która przeszła nad naszym regionem, przysporzyła mieszkańcom i służbom sporo kłopotów. Największe straty zanotowano w miejscowości Kotuszów w gminie Aleksandrów.
Strażacy pracowali do samego rana. Pierwsze zgłoszenia zaczęły spływać po godzinie 19:00, a do usuwania skutków nawałnicy wyjeżdżano wielokrotnie.
- 14 interwencji w regionie: Zgłoszenia dotyczyły przede wszystkim zalanych podwórek, podtopionych dróg oraz drzew i gałęzi powalonych na jezdnię.
- Zerwane dachy w gminie Aleksandrów: Najgorzej było w miejscowości Kotuszów. Silny wiatr zerwał tam dach z jednego domu mieszkalnego, a trzy inne uszkodził.
- Chwilowy paraliż na Ryneczku: W samym Piotrkowie pod wodą znalazło się rondo przy Ryneczku. Na szczęście sytuacja szybko wróciła do normy i woda ustąpiła po kilkudziesięciu minutach.
– Od godziny 19:00 do rana odnotowaliśmy 14 zdarzeń związanych z warunkami atmosferycznymi na terenie miasta Piotrkowa i powiatu piotrkowskiego. Zgłoszenia dotyczyły głównie zalanych posesji i dróg oraz powalonych drzew na jezdnię. Największe szkody zostały wyrządzone w miejscowości Kotuszów w gminie Aleksandrów, gdzie wiatr zerwał pokrycie dachowe na jednym budynku mieszkalnym, a trzy inne dachy zostały uszkodzone – przekazał st. kpt. Dominik Ciach, Zastępca Dowódcy Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej KM PSP w Piotrkowie Trybunalskim.
Załamaniem pogody dotknięty został niemal cały region. W województwie łódzkim strażacy wyjeżdżali do akcji ponad 130 razy. Najwięcej strat i zniszczeń odnotowano w powiatach łaskim, zduńskowolskim, sieradzkim oraz bełchatowskim. Służby wciąż apelują o ostrożność i śledzenie komunikatów pogodowych.














Polecamy