Polityczna telenowela na prawicy trwa w najlepsze. Zaledwie kilka dni po głośnym rozłamie w Prawie i Sprawiedliwości z szeregów stowarzyszenia Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego odszedł kolejny parlamentarzysta. Poseł Grzegorz Lorek zmienił zdanie i złożył wymaganą przez władze PiS „lojalkę”.
Sytuacja wewnątrz Prawa i Sprawiedliwości przypomina w ostatnich dniach prawdziwy rollercoaster. Po tym, jak prezes Jarosław Kaczyński postawił politykom ultimatum – albo pozostanie w partii, albo działalność w stowarzyszeniu byłego premiera – wydawało się, że podział jest już ostateczny. Jednak układ sił zaczął się chwiać.
„Syn marnotrawny” składa oświadczenie
Politykiem, który postanowił wyłamać się z grupy skupionej wokół Mateusza Morawieckiego, jest poseł z Piotrkowa Grzegorz Lorek. Polityk zrezygnował z członkostwa w stowarzyszeniu Rozwój Plus i podpisał dokument wymagany przez kierownictwo na Nowogrodzkiej. O powrocie posła poinformował w mediach społecznościowych rzecznik Prawa i Sprawiedliwości.
– Pan poseł Grzegorz Lorek to kolejny parlamentarzysta, który złożył rezygnację ze stowarzyszenia p. Morawieckiego i wraca do @pisorgpl, składając wymagane oświadczenie – napisał Rafał Bochenek rzecznik partii w mediach społecznościowych.
Pan poseł Grzegorz Lorek to kolejny parlamentarzysta, który złożył rezygnację ze stowarzyszenia p. Morawieckiego i wraca do @pisorgpl , składając wymagane oświadczenie. Jedność, praca i aktywność to recepta na sukces i zwycięstwo w wyborach parlamentarnych. Polityczne wojny na…
— Rafał Bochenek (@RafalBochenek) July 27, 2026
Dla władz PiS decyzja Lorka to dowód na to, że partia potrafi utrzymać dyscyplinę w swoich szeregach i odzyskiwać tych, którzy wcześniej zdecydowali się na zbliżenie do frakcji byłego szefa rządu.
Stronnicy Morawieckiego w szoku: „Ludzie są poddawani presji”
Odeście Grzegorza Lorka wywołało spory zawód w otoczeniu byłego premiera. Do całej sprawy w telewizji TVN24 odniósł się poseł Krzysztof Szczucki, jeden z kluczowych stronników Mateusza Morawieckiego. W jego wypowiedzi wyraźnie słychać było żal, ale i próbę zrozumienia zachowania swojego dotychczasowego kolegi.
– Nie wiem, co się stało. Ubolewam, że pan poseł podjął taką decyzję, ale mój stosunek do niego w żaden sposób się nie zmienia. Szanuję go. Ja wiem, że to są dzisiaj bardzo trudne decyzje. Ludzie są poddawani różnej presji. Ja z panem posłem Lorkiem nie rozmawiałem. Ani wczoraj, ani w ostatnich dniach. Ale oczywiście wielokrotnie ze sobą wcześniej rozmawialiśmy. Być może będę miał okazję teraz na posiedzeniu sejmu, które się zaczyna pojutrze, go zapytać, co takiego się wydarzyło. My tę decyzję szanujemy. Nie sądzę, żeby były kolejne takie decyzje. Oczywiście każdy ma prawo w wolności decydować, gdzie chce należeć. Na pewno nie będziemy stosowali jakichś takich metod mściwych wobec tych, którzy ewentualnie zdecydują się na zmianę decyzji. Natomiast zapraszamy wszystkich do Stowarzyszenia Rozwój +, także tych, którzy jeszcze takiej decyzji nie zdecydowali się podjąć – mówił w tvn24 poseł Krzysztof Szczucki.
Poseł Grzegorz Lorek we wpisie na platformie Facebook, napisał w poniedziałek między innymi: „Jak mawiał Lincoln, nie jestem zobowiązany wygrywać, ale jestem zobowiązany być wierny temu, co uważam za słuszne…”









Polecamy