KulturaPiotrków TrybunalskiWażne wiadomościWydarzenia

Jak Piotrków starał się o fabrykę Fiata

Fabryka włoskiego Fiata w Piotrkowie? A dlaczego nie! Włoska licencja, polskie wykonanie. W dobie dużego bezrobocia i przemysłowej zapaści miasta, taka inwestycja miała być sposobem na poprawę gospodarczej kondycji Piotrkowa. Co więc poszło nie tak? Dlaczego pomimo starań miejskich władz ta inwestycja nie doszła do skutku?

Przemysł motoryzacyjny w Piotrkowie? A dlaczego nie?! Gdyby dziewięćdziesiąt cztery lata temu ten pomysł doszedł do skutku, kto wie, jak wyglądałaby gospodarcza historia miasta nie tylko w minionym stuleciu, ale także i dziś. Zresztą w owym czasie Piotrków spełniał warunki do realizacji takiej inwestycji. Po pierwsze był (i jest) miastem położonym w centrum kraju, rzeszą rąk do pracy, gotowymi do współpracy włodarzami i z terenami pod budowę z biegnącą obok dobrze rozwinięta linią kolejową? Czy inwestor może chcieć i potrzebować czegoś więcej? A czego potrzebują władze miasta prowadząc negocjacje w sprawie lokalizacji na swym terenie zakładów produkcyjnych zagranicznego koncernu? Chyba tylko nieco więcej szczęścia…

2. To na południowych błoniach Piotrkowa planowano inwestycję z włoskim Fiatem.

Fiat made in Piotrków?

W grudniu roku 1932 w dobie trwającego jeszcze światowego kryzysu polskie władze próbując zwalczyć ogólną recesję i odbudować strukturę gospodarczą kraju podpisały m.in. umowę licencyjną z włoskim koncernem Fiata (Fabbrica Italiana Automobili Torino) na produkcję samochodów tej marki nad Wisłą. Włoska licencja, polska produkcja – dawało to ogromne możliwości, zarówno finansowe jak i techniczne miastu, w którym zostałaby zlokalizowana fabryka koncernu. Kilka miast, w tym także stolica, spróbowało skorzystać z takiej okazji. Piotrków, który w owym czasie, podobnie jak i inne większe i mniejsze miejscowości w kraju, nie mógł sobie poradzić z efektami wielkiego kryzysu, bezrobociem i ogólnym zubożeniem społeczeństwa postanowił ubiegać się o budowę zakładów Fiata na swym obszarze. Władze miasta już wiosną 1933 roku nawiązały kontakt z przedstawicielami nowo utworzonej spółki polsko-włoskiej „Polski Fiat”. Wysłano listy, oferty, zaproszenie do negocjacji… Niestety zabrakło przysłowiowego szczęścia. W skreślonej na firmowym papierze Fiata odpowiedzi, pieczołowicie przechowywanej w piotrkowskim archiwum, możemy przeczytać iż koncern „(…) z łaskawej propozycji skorzystać nie może, gdyż produkcja marki Polski Fiat będzie skoncentrowana w fabryce Państwowych Zakładów Inżynierji na przedmieściu Warszawa-Praga.”. W ten sposób prysły marzenia mieszkańców trybunalskiego grodu o zaistnieniu na motoryzacyjnej mapie Europy.

3. Fiat 508 C – gdyby piotrkowskim włądzom udało się podpisać umowę z Fiatem te modele powstawałyby w Piotrkowie.

Walka z niemieckim kapitałem

Niemniej rodzi się pytanie, gdzie w przypadku pozytywnej odpowiedzi przedstawicieli Fiata piotrkowskie władze chciały zlokalizować jego zakłady produkcyjne? Śledząc historię miasta i poczynania lokalnych włodarzy można domniemywać, iż planowano pod tę inwestycję oddać tereny znajdujące się pomiędzy ulicami Przemysłową i Gospodarczą. Obszar ten później, gdy producent Fiata odmówił budowy fabryki w Piotrkowie, przekazano Spółce „Jedność”, która wzniosła w tym miejscu swoją hutę. Co ciekawe chęć sprowadzenia do Piotrkowa włoskiego koncernu była związana nie tylko z próbą zwalczenia kryzysu gospodarczego, ale także stanowiła rodzaj reakcji na rosnący w Piotrkowie w coraz większą siłę kapitał niemiecki. Najbardziej dotyczyło to sytuacji w lokalnych hutach szkła i związanym z nimi Belgijskim Towarzystwem Akcyjnym Emila Haeblera opanowanym przez finansistów z niemieckimi paszportami. W tym celu został nawet powołany specjalny Komitet Obrony Interesów miasta Piotrkowa, który stawiał sobie za cel inspirowanie twórczych poczynań zmierzających do harmonijnego rozwoju gospodarczego miasta. Na jego czele stali członkowie adwokackiej palestry. I to właśnie m.in. ci obywatele miasta byli inicjatorami pomysłu sprowadzenia do Piotrkowa przemysłu motoryzacyjnego, którą to ideę zaaprobował także później wydział prezydialny (pisownia oryginalna; przyp. aut.) ówczesnego magistratu.

4. Piotrków 1982. Gdyby 50 lat wcześniej udało podpisać się umowę z Fiatem to być może maluch powstałby w Piotrkowie.

Utracony zysk

Jakie straty poniósł Piotrków z powodu odmownej odpowiedzi dotyczącej lokalizacji fabryki samochodów na terenie miasta? Dziś możemy jedynie gdybać. Biorąc pod uwagę ówczesną sytuację ekonomiczną miasta z pewnością były duże. Wystarczy bowiem przypomnieć, iż seryjna produkcja aut marki Fiat ruszyła w Polsce w latach 1933-1934 i od tego momentu do wybuchu II wojny światowej rocznie warszawską fabrykę opuszczało od 1,5 do 3,5 tys. pojazdów. W Polsce produkowano głównie samochody o ładowności do 2,5 tony, modele Fiat 621 L i R, 618 Grom oraz tzw. 7-osobową karetę czyli model 524 L, które znajdowały zastosowanie zarówno na rynku cywilnym, jak i wojskowym. Dodatkowo nad Wisłą montowano modele osobowe tj. Fiat 508C (zw. 1100), 518, 1500 czy Topolino. Przeciętna cena auta wahała się od 10 do 16,5 tys. zł. Co ciekawe tylko początkowo warszawskie zakłady wykorzystywały części sprowadzane z Włoch, w drugim roku produkcji rozpoczęły współpracę z polskimi kooperantami, którzy wytwarzali części na wzór fabrykatów ze słonecznej Italii. Tak więc Fiat dawał zatrudnienie nie tylko pracownikom samej fabryki czy montażowni (w roku 1939 ich liczba wynosiła 3 tys.), ale także innym osobom związanym z branżą. Stałym odbiorcą pojazdów Państwowych Zakładów Inżynierii było wojsko. Co zapewniało fabryce i stały dochód i ciągły rozwój pod względem usprawnień technicznych i projektowych. Można więc domniemywać, jak wysokie były zyski Warszawy z racji lokalizacji fabryki na jej terenie.

5. Polski Fiat 508 L. Fot. Wikimedia Commons, J.Bilski

Z perspektywy czasu możemy tylko żałować, że ta inicjatywa mieszkańców Piotrkowa nie znalazła szczęśliwego dla miasta finału. W przypadku Fiata Piotrków stracił zarówno możliwość zaistnienia w branży motoryzacyjnej, jak i perspektywę rokującego pomyślnie na przyszłość rozwoju gospodarczego. Kto wie, gdyby auta marki fiat zjeżdżały z taśmy montażowej w Piotrkowie przed wojną to może zjeżdżałyby i po wojnie. A tym samym to Piotrków byłby miastem, w którym narodził się słynny „maluch”…

Tekst: Agnieszka Szóstek

6. Plakat z lat 30. XX wieku reklamujący Polskiego Fiata

Foto: archiwum Jerzego Gnypa, Wikimedia Commons, J. Bilski, Narodowe Archiwum Cyfrowe, zbiory własne autorki, rekonstrukcja cyfrowa Marcin Kołodziejczyk

Materiały:

  1. Sprawozdanie Samorządu Miejskiego Miasta Piotrkowa za lata 1925-1933. Piotrków 1933
  2. Samorząd Piotrkowa Trybunalskiego w latach 1935-1939 (Krótki zarys działalności), Piotrków 1939
  3. A. Warchulińśka „Piotrków między wojnami. Opowieść o życiu miasta 1918-1939”, Łódź 2012
  4. K. Głowacki „Urbanistyka Piotrkowa Trybunalskiego”, Kielce – Piotrków 1984
0 0 głosy
Oceń temat artykułu
Subskrybuj
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów

Polecamy

Back to top button

Ej! Odblokuj nas :)

Wykryliśmy, że używasz wtyczki typu AdBlock i blokujesz nasze reklamy. Prosimy, odblokuj nas!
0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x