Wiosna to czas, w którym wielu z nas porządkuje swoje ogrody i działki. Niestety, wciąż powraca groźny i niezwykle szkodliwy proceder – wypalanie traw. Choć niektórzy wierzą, że ogień użyźnia glebę, w rzeczywistości przynosi on tylko straty i śmiertelne niebezpieczeństwo. Wiosną zeszłego roku takich zdarzeń było aż 88, z kolei w ciągu 2025 roku, strażacy wyjeżdżali 137 razy do pożarów traw w mieście i powiecie piotrkowskim.
Wypalanie traw to ogromne zagrożenie dla środowiska. Ogień w mgnieniu oka zabija pożyteczne owady, niszczy gniazda ptaków i zabija małe zwierzęta, które nie mają szans uciec przed płomieniami. Co więcej, dym z takich pożarów zagraża zdrowiu ludzi, a ogień – przy nagłym podmuchu wiatru – może błyskawicznie przenieść się na pobliskie lasy lub zabudowania mieszkalne.
Interwencja w Starej Wsi
We wtorek, 3 marca, o godzinie 13:52 dyżurny Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej otrzymał zgłoszenie o pożarze nieużytków w miejscowości Stara Wieś (gmina Rozprza). Na miejscu musieli interweniować strażacy, którzy przez blisko godzinę walczyli z żywiołem.
– Do działań zadysponowano zastęp z Ochotniczej Straży Pożarnej w Rozprzy. Cała akcja gaśnicza zakończyła się o godzinie 14:37. W wyniku zdarzenia spaleniu uległo około 200 metrów kwadratowych suchej trawy. Jako prawdopodobną przyczynę pożaru wskazano zaprószenie ognia – informuje mł. kpt. Adam Romas z KM PSP w Piotrkowie Trybunalskim.
Apel do mieszkańców
Strażacy co roku apelują o rozsądek. Pamiętajmy, że każda taka interwencja angażuje ratowników i sprzęt, który w tym samym czasie może być potrzebny przy wypadku drogowym lub pożarze domu, gdzie zagrożone będzie ludzkie życie. – Apelujemy o rozsądek: wypalanie traw to nie tylko niszczenie przyrody, ale realne zagrożenie dla ludzi. To już drugie zdarzenie tego typu w tym roku w naszym powiecie. Nie ryzykujcie i nie wypalajcie traw. – dodaje mł. kpt. Adam Romas
Warto pamiętać o najważniejszym: wypalanie traw jest surowo zabronione przez prawo. Za taki czyn grożą wysokie kary finansowe, a w skrajnych przypadkach nawet więzienie. Rolnicy muszą się również liczyć z utratą unijnych dopłat.










Polecamy