Mieszkańcy Wolborza po raz kolejny udowodnili, że tradycja łączy pokolenia. W tym roku minęło dokładnie 20 lat, odkąd wspólnie tworzą zachwycające, kwietne dywany. Jubileusz był wyjątkowy z jeszcze jednego powodu – lokalni strażacy mogą w końcu pochwalić się odnowioną remizą.
Tradycja układania żywych dywanów z kwiatów ma w Wolborzu głębokie korzenie. Jak co roku, wczesnym rankiem, kiedy większość mieszkańców jeszcze spała, przed strażnicą zrobiło się gwarno. O świcie do pracy ruszyli dorośli mieszkańcy, zmotywowani strażacy oraz najmłodsi, którzy z wielkim przejęciem pomagali starszym. Cel był jeden – sprawnie i pięknie udekorować ołtarz przed procesją.
Okrągły jubileusz i nowy blask strażnicy
Tegoroczna akcja miała szczególny, odświętny charakter. To już 20. rocznica tej pięknej, wolborskiej tradycji. Przez dwie dekady zmieniała się moda i otoczenie, ale zapał mieszkańców pozostał ten sam.
W tym roku powodów do dumy było jednak więcej. Efektowny, usłany kwiatami dywan ozdobił plac przed zmodernizowaną remizą strażacką. Budynek przeszedł remont, stając się prawdziwą wizytówką druhów. Połączenie barwnych kwiatów i odnowionego budynku robiło na obecnych ogromne wrażenie.
Podziękowania dla lokalnych bohaterów
Sukces takiego przedsięwzięcia to zawsze zasługa ludzi o wielkich sercach. Organizatorzy i strażacy kierują gorące podziękowania do każdego, kto poświęcił swój czas i przyszedł pomóc o świcie.
„Bardzo dziękujemy wszystkim za zaangażowanie i obecność” – słyszymy od organizatorów.
Szczególne słowa uznania i wdzięczności należą się osobom, bez których ta tradycja nie byłaby tak żywa. Na wyróżnienie zasłużyli:
- Andrzej Kotlicki – niezastąpiony filar całej akcji,
- Anna Wnukiewicz,
- Marzena Kusideł,
- Zuzanna Kusideł.






































Polecamy