foto: piotrkow.pl

Sprawa hali balonowej wraca jak bumerang

Views: 610

Niemal równo 4 lata temu ruszył proces w sprawie hali balonowej. Od tego czasu sprawa ta zapewne spędza sen z powiek dwóm oskarżonym – Leszkowi Heinzlowi I Grzegorzowi Ż. Ten pierwszy to dyrektor piotrkowskiego OSiRu, drugi to jego pracownik. Obaj oskarżeni są o tzw. przekroczenie uprawnień przez funkcjonariusza publicznego. Za przestępstwo to przewidziana jest kara od roku do 10 lat więzienia. Śledztwo w sprawie przetargu na zakup hali balonowej trwało prawie dwa lata. Według śledczych przetarg na zakup i montaż hali balonowej przez OSiR był ustawiony (OSiR obiekt zakupił od firmy ojca koalicyjnego wobec prezydenta radnego). Miasto Piotrków na zakup hali wydało prawie pół miliona złotych. Po kilku wyrokach, sprawa kolejny raz trafia na wokandę.

Po trwającym niemal pół roku procesie, przesłuchaniu wielu świadków i zapisaniu kilku tomów akt, w lipcu 2014 roku sędzia ogłosił wyrok. Według Sądu, Leszek H., będąc funkcjonariuszem publicznym, nie dopełnił obowiązków w nadzorze nad pracami powołanej przez siebie komisji przetargowej, a także jej przewodniczącego Grzegorza Ż., czym dopuścił do naruszenia zasady uczciwej konkurencji oraz równego traktowania wykonawców oraz działał na szkodę interesu publicznego przez naruszenie zasad przetargu. Ku zdziwieniu prokuratora, postępowanie wobec obu panów zostało umorzone. Prokuratura zapowiedziała wtedy złożenie apelacji od wyroku. Kilka miesięcy potem, Sąd Okręgowy sprawę przekazuje do ponownego rozpatrzenia, uchylając wyrok pierwszej instancji. W maju 2015 roku ponownie rusza proces i ponownie obaj oskarżeni uznawani są za niewinnych. Prokuratura kolejny raz wywiodła apelację, a Sąd Okręgowy w swoim orzeczeniu w maju zeszłego roku stwierdził: „Sąd Okręgowy (…) uznaje wyrok uniewinniający oskarżonych za niesłuszny i dostrzega konieczność skazania oskarżonych (ewentualnie przy przyjęciu kwalifikacji jedynie z art. 231 § 1 kk nie wykluczone jest warunkowe umorzenie postępowania, ale na tym etapie rozważanie tej kwestii byłoby przedwczesne). Dlatego Sąd odwoławczy musiał zaskarżony wyrok uchylić, albowiem reguła ne peius z art. 454 § 1 kpk nie pozwala na inne rozstrzygnięcie. Oczywiście Sąd Rejonowy ponownie rozpoznający sprawę nie będzie związany oceną dowodów przeprowadzoną przez Sąd odwoławczy i może dojść do odmiennych wniosków, ale będzie związany wytycznymi co do sposobu prowadzenia postępowania i oceni cały materiał dowodowy (…). Dlatego zaskarżony wyrok należało uchylić, a sprawę przekazać do ponownego rozpoznania przez Sąd pierwszej instancji. Przy ponownym rozpoznawaniu sprawy Sąd Rejonowy: dokona ponownej oceny całego materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie, oraz rozważy ewentualną zmianę opisu i kwalifikacji prawnej czynów mając na uwadze powyższe wytyczne (…)”.

Sąd Rejonowy sprawą zajmie się jeszcze w lutym.

Komentarzy: 3

Twój adres nie zostanie nigdzie opublikowany. Wymagane pola są zaznaczone gwiazdką *

  1. No to może im się wreszcie Ziobro dobierze do du… i wcale nie mam na myśli homotematów panie H. No ale w sumie tego na Ż. to szkoda trochę, bo robił chyba co mu kazali…