Piotrków TrybunalskiWażne wiadomościWydarzenia

Protestowali rolnicy. Ponad 120 traktorów na ulicach Piotrkowa – ZDJĘCIA, FILM

Ponad 120 ciągników przejechało ulicami Piotrkowa w proteście rolników, którzy nie zgadzają się z polityką rolną Unii Europejskiej. Do stolicy powiatu przyjechali przedstawiciele producentów rolnych z każdego zakątka ziemi piotrkowskiej, ale także z okolic Tomaszowa Mazowieckiego, Kleszczowa, Opoczna, Radomska czy Bełchatowa.

Farmerzy po dojeździe na błonia zamku w Bykach – dawna siedziba ODR – i okolicznych przemówieniach, przejechali ulicami Piotrkowa. Trasa objęła ulice: Kasztelańska, Łódzka, Wojska Polskiego, Jerozolimska, al. Kopernika, al. Piłsudskiego, Al. Armii Krajowej, Łódzka, by znowu pojawić się przez zamkiem bykowskich. 

– Ktoś może powiedzieć, że nie ma sensu protestować, bo na przykład szkoda paliwa albo to i tak nic nie da. Każdy protest ma sens. Protestujemy, bo nie możemy zgodzić się z polityką rolną Unii Europejskiej. Mamy tu głównie na myśli tak zwany „zielony ład”. W żadnym wypadku nie wyrażamy zgody na to, aby część naszych pól była nieużytkowana. Każdy z nas dba o swoje ziemie i nikt nie pozwoli na to, by były tam ugory – mówi Janusz Terka, organizator protestu, reprezentujący Solidarność Rolników Indywidualnych. – Jestem producentem trzody chlewnej i dużo o niej mówię, ale niewiele osób wie, że zajmuje się także produkcją bydła paszowego. W tej kwestii jest także cała masa problemów. Nie można mówić, że tylko producenci zbóż czy trzody chlewnej, drobiu i mleka mają problemy. Boryka się z nimi praktycznie cała branża. Nasza praca jest bardzo ciężka, a za naszą ciężką pracę rolnicy dostają naprawdę grosze. Za to co my musimy codziennie zrobić, to kieruję słowa uznania dla każdego, że jeszcze wytrzymuje – dodaje Terka. 

Rolnicy obawiają się także zalewu polskiego rynku produktami z Ukrainy. – Taka sytuacja może być na przykład z drobiem czy warzywami, które w naszym regionie są hodowane. Drób na Ukrainie produkowany jest w zupełnie innych standardach. Producenci z tej branży obawiają się tego co może się stać. Wtedy nastąpi załamanie i katastrofa na rynku – dodaję Janusz Terka. 

Z protestu najmniej zadowoleni są kierowcy. – Nie wiem, dlaczego ci państwo nie protestują w Warszawie. Przecież w Piotrkowie nie ma żadnych instytucji, które mają wpływ na polskie rolnictwo. Rozumiem protesty rolników, ale oni także powinni zrozumieć zwykłych obywateli, którym w ten sposób utrudniają życie – mówi jeden z kierowców napotkanych na trasie przejazdu.  

– Znam argumenty rolników, którzy mówią o tym, że dzięki ich pracy mamy co jeść. W 100% się z tym zgadzam. Ale nie zgadzam się na blokowanie ulic w mieście. Jeśli rolnicy chcą protestować, to proponuję robić to przed Ministerstwem Rolnictwa, przed Komisją Europejską czy Parlamentem Europejskim, bo to zdaje się, są ich główne postulaty – mówi kierowca białego fiata. 

Z kolei udało nam się usłyszeć także głosy poparcia. – Całkowicie popieram protest rolników. Praca rolnika jest bardzo ciężka i wymaga od niego sporo poświęcenia. Przecież zwierzęta trzeba nakarmić każdego dnia. Krowy czy świnie głodne są nie tylko od poniedziałku do piątku, ale w weekend także. Ktoś może powiedzieć, że nowoczesne rolnictwo jest mocno zautomatyzowane, ale to jednak ciężki kawałek chleba, dlatego niech walczą o swoje – mówi napotkana przez nas kobieta.  

Rolnicy po tym jak wrócili przed dawną siedzibę ODR, spotkali się z wiceministrem rolnictwa Adamem Nowakiem.  

5 2 votes
Oceń temat artykułu
reklama
Subscribe
Powiadom o
guest

0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments

Polecamy

Back to top button
0
Would love your thoughts, please comment.x

Ej! Odblokuj nas :)

Wykryliśmy, że używasz wtyczki typu AdBlock i blokujesz nasze reklamy. Prosimy, odblokuj nas!