Historia regionuPiotrków TrybunalskiWydarzenia

O tym, jak Amerykanie zrobili Piotrków w… wieżę

Dziś mija 90 lat od oddania do użytku wodociągów miejskich.

Wielka była feta w Piotrkowie 10 grudnia 1927 roku, gdy uroczyście świętowano uruchomienie miejskiego wodociągu. Obecni byli decydenci z Warszawy, reprezentanci Piotrkowa oraz zarząd firmy Ulen & Company z Nowego Jorku, która w latach 19251927 zbudowała w Piotrkowie sieć wodociągową z wieżą ciśnień, kanalizację i halę targową.

Zawarta w listopadzie 1924 roku bardzo skomplikowana umowa firmy Ulen z samorządem piotrkowskim przewidywała, że Ulen otrzyma jako zapłatę za roboty, wypuszczone specjalnie w tym celu dolarowe akcje Banku Gospodarstwa Krajowego (z którym również podpisał umowę). Co znaczące, umowa z firmą Ulen zawierała postanowienie o charakterystycznej wówczas treści, z której wynikało, że Ulen sam projektuje budowę obiektów miejskich i sam je wykonuje, ale w wypadku ujawnienia w trakcie budowy konieczności innego wykonania, to zmiana ta ma się odbyć kosztem własnym gminy. Skutkiem tego zaprojektowane i wykonywane przez firmę Ulen urządzenia nie były dostosowane często do potrzeb. Gmina ponosiła więc dodatkowe straty. Jeśli chodzi o same koszty wystarczy nadmienić, że po przeszacowaniu w 1937 roku wartości obiektów ulenowskich, zamiast 12 milionów złotych, ustalono wartość tych urządzeń na sumę około 3 milionów (!).

Na wspomnianych uroczystościach w 1927 roku o tym jeszcze nie wiedziano. Jak wynika z relacji, o godzinie trzynastej, po obejrzeniu planów, zebrani udali się samochodami na miejsce robót inwestycyjnych, zwiedzając kolejno: stację pomp – z których jedna była już w pełnym biegu wydobywając wodę dla miasta, wieżę ciśnień oraz system rozdzielczy wodociągów. Najciekawszą inwestycją dokonaną przez Amerykanów i jak się później okazało, najbardziej nietrafioną, choć stanowiącą do dziś niejako symbol Piotrkowa, jest wieża ciśnień – zawierająca w swoim wnętrzu żelazny zbiornik wody o pojemności 1860 metrów sześciennych, mierząca ponad 30 m wysokości i 9 m średnicy, zbudowana w dawnym ogrodzie miejskim – najwyższym punkcie miasta. Wieża ta stanowi obecnie kłopot i przedmiot niezliczonej ilości pomysłów na temat jej wykorzystania, niestety zazwyczaj nierealnych.

Po zwiedzeniu inwestycji i uroczystym obiedzie, przedstawiciele firmy Ulen oraz reprezentanci Piotrkowa wygłosili szereg zapewne nudnych przemówień wykazujących – jak donosiła dawna prasa – wzajemne zrozumienie wspólnych interesów jakie wiążą firmę Ulen z Piotrkowem. A my tam byliśmy miód i wino piliśmy – można by było jeszcze nudniej zakończyć… Niestety, jak się okazało, inwestycja ta mało nie zrujnowała miasta. Wydaje się, że tyko późniejszy upadek firmy Ulen w latach pięćdziesiątych XX wieku (zbiegło się to z końcem przydatności dla miasta wieży ciśnień) uratował miasto przed bankructwem. Użytkowanie wodociągów, kanalizacji i hali targowej już od samego początku przynosiło trudności i komplikacje, z którymi musiano walczyć w następnych latach. Ulenowskie rozplanowanie sieci rurociągowej na terenie miasta było często niecelowe, a rury kanalizacyjne bywało, że umieszczone zostały w zbyt małym zagłębieniu tak, że posesji niżej położonych nie można było skanalizować.

Śmiało więc można powiedzieć, że Amerykanie zrobili władze Piotrkowa w… wieżę lub też władze Piotrkowa zrobiły Amerykanom to, o czym mówił Radosław Sikorski… Czy tak będzie z osławioną w naszych czasach „mediateką”? Czas pokaże.

0 0 vote
Article Rating
Tagi

Powiązane artykuły

Subscribe
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Kh
Kh
10 grudnia, 2017 14:11

Oj … bardzo dobre a swoją drogą ciekawe kto buduje mediateke ? Amerykanie ?

John
John
27 maja, 2020 15:08

Wieża Ciśnień https://rybnik-moje-miasto.blogspot.com/2019/11/wieze-cisnien-w-rybniku.html woj śląskie, architektura niemiecka

Sprawdź także
Close
Back to top button
2
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x
Close
Close