Chwile grozy przeżył we wtorek (04.08) rano 50-letni piotrkowianin. Mężczyzna jechał ulicą Wierzejską w Piotrkowie Trybunalskim, gdy nagle na drogę wyskoczyła sarna. Chcąc uniknąć zderzenia ze zwierzęciem, kierowca gwałtownie zjechał z jezdni, a pojazd wpadł do rzeki Wierzejki.
Sytuacja stała się na tyle niebezpieczna, bo 50-latek postanowił wyskoczyć z wciąż jadącego Renault Kangoo. – Z ustaleń interweniujących policjantów wynika, że 50-letni mężczyzna, chcąc uniknąć zderzenia ze zwierzęciem leśnym, zjechał z jezdni. W obawie o swoje bezpieczeństwo opuścił jeszcze jadący pojazd. Samochód następnie uderzył w znak drogowy oraz barierę energochłonną, po czym wpadł do znajdującego się w pobliżu zbiornika wodnego. Badanie alkomatem wykazało, że 50-letni kierujący był trzeźwy – informuje mł. asp. Edyta Daroch z KMP w Piotrkowie.
Na miejsce natychmiast przyjechała policja. Na szczęście mężczyźnie nic poważnego się nie stało, a badanie alkomatem potwierdziło, że był całkowicie trzeźwy.
Policja apeluje o ostrożność
Mundurowi przypominają, że w okolicach lasów – szczególnie rano i wieczorem – trzeba zachować wyjątkową czujność. Gdy na drodze pojawi się dzikie zwierzę, najważniejsze to zwolnić i nie tracić panowania nad kierownicą. Gwałtowne skręcanie czy próby ucieczki z auta mogą skończyć się znacznie gorzej niż samo zderzenie.











Polecamy