Szczypiornistki KRASOŃ MKS Piotrcovii zwycięstwem zakończyły niezwykle udany sezon. W ostatnim meczu pokonały Piłkę Reczną Koszalin 29:23 i potwierdziły, że brązowe medale, które odebrały po meczu były jak najbardziej zasłużone. Po meczu Piotrkowianki udały się do centrum miasta, gdzie razem z kibicami będą świętowały pierwszy po 17 latach medal mistrzostw Polski.
Wynik spotkania po dwóch minutach gry otworzyła Patrycja Królikowska. Obie drużyny grały bardzo dobrze w obronie, a w ataku popełniały błędy i kolejna bramka padło dopiero w 6. minucie po sprytnym rzucie Joanny Gadziny nad bramkarką. Zespół gości nie był w stanie stworzyć zagrożenia i przy stanie 3:0 trener Dmytro Hrebeniuk poprosił o przerwę. Niewiele to pomogło – po kontrach kończonych przez Gadzinę i 10 minutach gry Piotrcovia prowadziła 5:0. i dopiero wtedy przyjezdne rzuciły pierwszą bramkę. Nieliczne celne rzuty rywalek odbijała Karolina Sarnecka, gospodynie prowadziły już 7:1. Po 15 minutach gry tego jednostronnego spotkania i rzucie Romany Roszak było już 9:1.
Gdy Elif Aydin wykorzystała dwa rzuty karne, zespół z Koszalina zmniejszył nieco straty (10:4). To Piotrkowianki teraz miały problemy ze skutecznością, a zespół gości trafiał i po chwili miał już tylko cztery bramki mniej od gospodyń. Niemoc Piotrcovii przełamała Daria Grobelna, jednak po trafieniu Beaty Naumczyk było już tylko 12:9 i trener Horatiu Pasca przerwał grę. Bramki Romany Roszak i trafienie Sary Szczukockiej pozwoliły gospodyniom znów odskoczyć (15:10). Przed przerwą Aydin wykorzystała jednak kolejny rzut karny, a po trafieniu Beaty Naumczyk oba zespoły zeszły do szatni przy stanie 15:12 dla Piotrcovii.
Na początku drugiej połowy gospodynie powiększyły przewagę. Po bramkach Gadziny, Królikowskiej i Natalii Pankowskiej znów miały pięć bramek przewagi (18:13). Trudno im było jednak upilnować skuteczną Elif Aydin, która utrzymywała zespół gości w grze. Piotrkowianki nieco zwolniły grę, dzięki czemu były dokładniejsze. Po bramkach Romany Roszak i Marceliny Polańskiej prowadziły 21:15, ale zespół z Koszalina się nie poddawał. Po trafieniu Jeleny Knezevic znów były tylko cztery trafienia przewagi, ale dla gospodyń trafiały Oliwia Domagalska i Joanna Gadzina. Na 15 minut przed końcem meczu Piotrcovia prowadziła 23:17.
Kibice znów mogli podziwiać dalekie podania Karoliny Sarneckiej do Joanny Gadziny przez całe boisko. Ta druga nie pudłowała. Mai Gomaa dwoiła się i troiła w bramce, ale nie mogła zatrzymać gospodyń. Te po bramce Gabrieli Haric prowadziły 25:18, a gdyby nie obramowanie bramki, której pilnowała Gomaa mogły dużo wyżej. Gdy na pięć minut przed końcem meczu do bramki trafiła Oliwia Domagalska, Piotrcovia prowadziła już 28:19 i losy meczu były rozstrzygnięte. Ostatecznie Piotrcovia wygrała to spotkanie 29:23, kończąc sezon pozytywnym akcentem.
KRASOŃ MKS Piotrcovia – Piłka Ręczna Koszalin 29:23 (15:12)
Piotrcovia: Sarnecka, Cieślak – Gadzina (7), Roszak (5), Grobelna (3), Domagalska (3), Królikowska (3), Polańska (2), Szczukocka (2), Haric (1), Pankowska (1), Masna (1), Byzdra i Noga
PR Koszalin: Gomaa, Klarkowska, Ruda – Aydin (8), Rycharska (4), Knezevic (4), Naumczyk (2), Furmanets (2), Nowicka (1), Jura (1), Lasek, Żmijewska i Kovarova



















































Polecamy