GminyWażne wiadomościWolbórzWydarzenia

Asfalt zniknął w jeden dzień. Drogowcy zerwali nową nawierzchnię na S8, bo…

Kierowcy przecierali oczy ze zdumienia, a do naszej redakcji zaczęły napływać sygnały od zaniepokojonych kierowców. Chodzi o remontowany odcinek drogi ekspresowej S8 między Polichnem a Wolborzem. Jak poinformowali nas czytelnicy, drogowcy najpierw z wielkim zaangażowaniem wylewali tam nową masę bitumiczną, by dosłownie chwilę później… w całości ją zerwać.

Przecierałyśmy oczy ze zdumienia. Fragment drogi jest już zamknięty jakieś 2 czy 3 dni. Myślałyśmy, że może coś mierzą, ale nie! Dziś patrzymy, a tam droga rozwalona i wygląda tak, jakby jedną warstwę „zdjęli”

– pisze do nas pani Joanna.

Sprawdźcie to, bo zrywają ten asfalt, co go położyli niedawno na gierkówce

– pisze pan Marcin.

Postanowiliśmy sprawdzić, czy faktycznie nowo położone warstwy drogi, są zrywane. O wyjaśnienie zapytaliśmy w Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA).

Kontrola wykryła błąd. Wykonawca robi poprawki

Okazuje się, że czujność naszych czytelników była w pełni uzasadniona, a za nagłym zniknięciem asfaltu stoi po prostu błąd firmy budowlanej. Wykonawca remontu nie popisał się precyzją i ułożył jedną z warstw drogi niezgodnie z przepisami.

W odpowiedzi na nasze pytania, Maciej Zalewski z łódzkiego oddziału GDDKiA wyjaśnia sytuację wprost:

– Opisywany stan rzeczy wyniknął z powodu niewłaściwego wykonania pewnego zakresu prac. Należy tu podkreślić, że na każdym etapie robót prowadzimy systematyczne badania, które pozwalają wychwycić ewentualne błędy, czy niedoróbki. Ze względu na fakt, że jedna z warstw konstrukcyjnych drogi nie spełniała norm, jakie wynikały z zamówienia, wykonawca został zobowiązany do właściwego wykonania tego zakresu robót. Standardy dotyczące jakości muszą zostać dotrzymane, co ma kluczowy wpływ na eksploatację drogi w kolejnych latach.

Mówiąc prostym językiem: urzędnicy przypilnowali budowy, zbadali próbki i nakazali zerwanie bubla. Gdyby zostawiono wadliwy asfalt, nowa trasa mogłaby zacząć się sypać już po pierwszej zimie.

Co z terminem zakończenia prac?

Jak zapewnia GDDKiA, wykonawca deklaruje, że ponowne wylanie mas bitumicznych nie wpłynie na ostateczny termin oddania drogi do użytku. Całą naprawę firma musi oczywiście wykonać na własny koszt.

5 1 głos
Oceń temat artykułu
Subskrybuj
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Polecamy

Back to top button

Ej! Odblokuj nas :)

Wykryliśmy, że używasz wtyczki typu AdBlock i blokujesz nasze reklamy. Prosimy, odblokuj nas!
0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x