KulturaPiotrków TrybunalskiWażne wiadomościWydarzenia

Wierzeje – piotrkowskie wrota do leśnych kniei

Wierzeje to pod względem przyrodniczym najpiękniejsza i najbardziej zróżnicowana dzielnica Piotrkowa Trybunalskiego. Zajmuje obszar wielkości 2,6 km kw. i jest zamieszkiwana przez ponad 2,5 tysiąca osób. Nazwa Wierzeje, wywodząca się z języka staropolskiego i oznaczająca dwuskrzydłowe drzwi bramne, nie została nadana temu miejscu przypadkiem. Bezpośrednie sąsiedztwo z lasami sprawia, że dzielnica ta jest postrzegana jako prawdziwe wrota do leśnych kniei. Związanych z nią jest kilka legend, jak i historycznych faktów…

Wierzeje to pod względem przyrodniczym najpiękniejsza i najbardziej zróżnicowana dzielnica Piotrkowa Trybunalskiego. Od strony wschodniej otoczona lasami, od zachodniej wodami zbiornika wodnego Bugaj i doliny Wierzejki, zajmuje obszar wielkości 2,6 km kw. i jest zamieszkiwana przez ponad 2,5 tysiąca osób. Pod względem urbanistycznym teren Wierzej zawarty jest między ulicami Wolborską, Sulejowską, Sasanek i Bosmańską oraz łąkami sąsiadującymi z osiedlem Wyzwolenia. Nazwa Wierzeje, wywodząca się z języka staropolskiego i oznaczająca dwuskrzydłowe drzwi bramne, nie została nadana temu miejscu przypadkiem. Bezpośrednie sąsiedztwo ze wspomnianymi lasami sprawia, że było i jest ono postrzegane przez piotrkowian, jako prawdziwe wrota do leśnych kniei. Bez wątpienia dodatkowych walorów przyrodniczych dzielnicy nadaje Bugaj, dawne naturalne jezioro, dziś sztuczny zbiornik wodny, który jest nieodłącznym elementem tutejszego krajobrazu.

Od osady rybackiej do królewskiej rezydencji

Choć w granicach Piotrkowa Wierzeje znalazły się dopiero po II wojnie światowej początki tej dzielnicy, najpierw jako niewielkiej osady, później zaś wsi, sięgają czasów pradawnych. Według jednej z legend na terenie tym miał istnieć „Boży Gaj” pełen posągów pogańskich bóstw, w którym rósł także stary dąb, uznawany przez ówczesnych mieszkańców tej ziemi za święty. Z kolei wedle niektórych opracowań historycznych przy wspomnianym jeziorze Bugaj miała istnieć osada rybacka, założona przez piotrkowskich dominikanów, którzy otrzymali od króla Kazimierza Wielkiego przywilej łowienia ryb. Z pewnością miejsce to upodobali sobie polscy monarchowie z dynastii Jagiellonów. Bawiąc w Piotrkowie na sejmowych zjazdach, w czasie wolnym od obrad urządzali królewskie łowy w pełnej dzikiego zwierza nadbugajskiej kniei. Tu stacjonowało pospolite ruszenie i tu, w jednej z karczm, lubiła gościć się polska szlachta. Tutaj też, na brzegu jeziora Bugaj, dwaj ostatni ze wspomnianych Jagiellonów monarchowie posiadali swoje rezydencje. Pierwszy dwór myśliwski, w którym podczas polowań lubił się zatrzymywać król Zygmunt Stary, wybudowano pod koniec XV stulecia, spłonął w 1516 roku. Odbudowano go nieco ponad trzydzieści lat później dla Zygmunta Augusta. Dwór modrzewiowy przeznaczony dla króla został wzniesiony około 1560 roku przez podstarościego piotrkowskiego Piotra Żochowskiego za niebagatelną, jak na owe czasy, kwotę 600 złotych polskich. Obszerne myśliwskie lokum władcy składało się nie tylko z domu królewskiego, ale również z kilku budynków gospodarczych, a całość otaczał parkan z dyli. Do rezydencji prowadziły aż trzy bramy – zachodnia, wschodnia i południowa. Dodatkowo na przeciwległym brzegu jeziora postawiono trzy stajnie, z których każda mogła pomieścić aż 240 koni.

Dwór bugajski, w przeciwieństwie do piotrkowskiego zamku, pod bokiem dworów magnackich i gęsto zaludnionego miasta, był ulubionym mieszkaniem Zygmunta Augusta, który chętnie także ściągał tutaj senatorów i posłów na obrady sejmowe.”. Już wtedy dla podkreślenia znaczenia tego miejsca zaczęto je nazywać Ogrodem Królewskim. Co ciekawe mieszkańcy Piotrkowa używali tego określenia jeszcze w XIX stuleciu.

Niestety, kiedy w niewiele lat po wybudowaniu nadbugajskiej rezydencji zmarł ostatni władca z dynastii Jagiellonów, a i sejmy przestały się zbierać w Piotrkowie, zaczęła ona stopniowo popadać w ruinę, tak iż czasem wszelki ślad po niej zaginął.

XVI-wieczny młyn i Szwedzi

Zdecydowanie łaskawiej czas obszedł się z królewskim młynem. Jeszcze za czasów Piastów w miejscu, gdzie z jeziora Bugaj wypływa rzeka Wierzejka, w XIV wieku, wzniesiono wspomniany młyn królewski. Wedle historycznych zapisów, by spiętrzyć wodę wybudowano groblę, która wkrótce zaczęła służyć również jako droga przez te podmokłe tereny, a nad przepustem u młyna położono most. Dwa wieki później młyn ów posiadał już cztery koła, trzy służyły do mielenia zboża, zaś czwarte poruszało folusz (mechanizm wyposażony w stępory do folowania, czyli spilśniania sukna). We wrześniu 1702 roku właśnie pod młynem Bugaj, nieopodal Piotrkowa, podczas III wojny północnej Stanisław Rzewuski, krajczy koronny i pułkownik w jednej osobie, na czele kilku chorągwi polskich wraz z pułkownikiem Brandtem rozniósł 400 osobowy oddział Szwedów i zdobył sześć wozów wyładowanych wojennymi łupami. Zabudowania młyńskie przetrwały do lat 80. minionego stulecia, można je podziwiać na starych czarno-białych zdjęciach, natomiast grobla jest drogą używaną do dziś. Niestety straciła ona na znaczeniu, po tym, jak po II wojnie światowej wybudowano nowy odcinek szosy Piotrków-Sulejów.

Młyn na Wierzejach. Lata 80. XX wieku.

Kolejka Sulejowska

Bez wątpienia największe zmiany na obszarze Wierzej przyniósł XX wiek. Wraz z początkiem tego stulecia na tym terenie, po stronie południowo-wschodniej pojawiła się Piotrkowska Kolej Wąskotorowa, znana bardziej wszystkim pod nazwą kolejki sulejowskiej. Otwarcie stacji osobowej na Bugaju nastąpiło w lutym 1902 roku, trzynaście lat później za sprawą wojsk austriacko-węgierskich, powstała przy stacji bocznica towarowa. Kolejka, pieszczotliwie określana przez piotrkowian „ciuchcią” lub „sulejką”, przez ponad dziewięćdziesiąt lat była stałym elementem tutejszego krajobrazu, dostarczającym niezapomnianych wrażeń. Do dziś wielu z rozrzewnieniem wspomina sobotnie wyjazdy za miasto, kiedy to niemal cały Piotrków wyruszał nad Pilicę, sadowiąc się wpierw w przemyślny sposób „(…) w niewielkich wagonach ciągniętych przez buchającą parą i dymem lokomotywę. (…) Była jazda na stopniach, na buforach pomiędzy wagonikami, na dachu, nawet w doczepianych (…) wymytych węglarkach.”.

Centrum Sportów Motorowodnych, stanica kajakarska i kąpielisko

W okresie międzywojennym Wierzeje i jezioro Bugaj stały się jednym z ulubionych miejsc rekreacji i wypoczynku mieszkańców Piotrkowa. Teren zamieszkiwany wówczas głównie przez rodziny robotnicze z racji zbiornika wodnego przyciągał latem spragnionych kąpieli i ochłody. Pod koniec lat 30. powstał nawet projekt utworzenia tu ogólnokrajowego centrum sportów motorowodnych. Niestety wybuch II wojny światowej przerwał realizację tego planu. W stopniu znacznie okrojonym powrócono do niego kilka dekad później. Mianowicie w latach 50. na wschodnim brzegu jeziora Bugaj, na terenie dzielnicy Wierzeje, powstała stanica kajakarska, zaś dekadę później, z okazji 750-lecia miasta Piotrkowa, wybudowano tu kąpielisko, którym administrował Piotrkowski Ośrodek Sportu Turystyki i Wypoczynku. Oba obiekty tworzyły tak zwany park kultury i wypoczynku. Wtedy też rozpoczął się proces przekształcania jeziora z naturalnego akwenu w sztuczny zbiornik zaporowy. Ponieważ silne zamulenie dna i intensywny pobór wód podziemnych przez zlokalizowane po sąsiedzku zakłady przemysłowe sprawiły, iż doszło do znacznego spłycenia jeziora „(…) w latach 80. (…) akwen gruntownie zmodernizowano pogłębiono i dwukrotnie powiększono. Możliwe to było dzięki wybudowaniu czołowej zapory betonowej i wału ziemnego wzdłuż zachodniego brzegu. (…) W tym samym czasie dokonano poszerzenia i regulacji koryta rzeki powyżej akwenu oraz wybudowano dwa niewielkie stawy: jeden wzdłuż rzeki Wierzejki, drugi przy zachodnim brzegu głównego zbiornika.”.

Pozostałości po dawnej stanicy kajakowej na Wierzejach przy jeziorze Bugaj.

Muzeum Łowickie i filmowcy

Okres PRL-u to także czas, kiedy dzielnica Wierzeje straciła swój rolniczo-podmiejski charakter. Na jej obszarze znalazły swą siedzibę magazyny Spółdzielni „Samopomoc Chłopska” oraz Spółdzielni Ogrodniczej. Do lat 90. istniało tu także zbudowane w 1979 roku Muzeum Łowieckie oraz Dom Myśliwego i Leśnika, wzniesione kosztem 3 mln ówczesnych złotych z inicjatywy Polskiego Związku Łowieckiego, Wojewódzkiej Rady Łowieckiej i Wydziału Rolnictwa, Leśnictwa i skupu dziczyzny.

Warto jeszcze dodać, iż mają na swym koncie Wierzeje również epizod filmowy. To nad Bugajem podczas upalnego lata 1972 roku rozbiła obóz ekipa filmowa „Potopu” z reżyserem Jerzym Hoffmanem na czele, kręcąca w tym czasie zdjęcia na terenie Podklasztorza w Sulejowie i w pobliskich Meszczach.

Muzeum Łowicko-Przyrodnicze i Ochrony Środowiska w Piotrkowie na Wierzejach. Fot. J. Malinowski i S. Sadowski KAW

Przyrodnicze bogactwo

Pod względem przyrodniczym największym bogactwem dzielnicy i osiedla Wierzeje jest jezioro Bugaj i obszary położone wokół niego, uznane za użytki ekologiczne. Rosną tu również okazy olszy czarnej oraz lipy drobnolistnej. Jezioro Bugaj, które tworzy pomiędzy drogami do Sulejowa i Koła rzeka Wierzejka, ma powierzchnie 52 ha i głębokość od 1,8 do 4 metrów. Ten naturalny akwen zasilany jest rzeką Wierzejką, opływającą Piotrków od północy i wschodu. Jego wody i brzegi to ostoja rzadkich i ciekawych gatunków roślin i zwierząt. Wiele z nich podlega gatunkowej częściowej lub ścisłej ochronie, wiele też jest wpisanych na „Europejską listę zwierząt chronionych” i na „Czerwoną Księgę Gatunków Ginących i Zagrożonych”. Łącznie w wodach jeziora i wokół nich żyje 21 gatunków ryb, 9 gatunków płazów, 5 gatunków gadów, 181 gatunków ptaków i 25 gatunków ssaków. W tym jakże różnorodnym pod względem przyrodniczym siedlisku można spotkać na co dzień wpisane na ww. „Czerwoną Księgę…” takie ptaki jak: nur rdzawoszary, bąk, ślepowron, świstun, podgorzałka, bielik, derkacz, kropiatka, wąsatka, rybitwa białoczelna czy błotniak zbożowy. Brzegi jeziora porośnięte trzciną oraz pałką wodną, z gdzie niegdzie rosnącą lilią wodną i grążelem żółtym, kryją takie płazy i gady ściśle chronione, jak między innymi: traszka zwyczajna, grzebiuszka ziemna, ropucha szara i zielona, rzekotka drzewna oraz żaby – wodne, jeziorowe, trawne i moczarowe, a także jaszczurka zwinka i żyworodna, padalec zwyczajny, zaskroniec zwyczajny i żmija zygzakowata. Z ssaków występują tu jeże, krety, bobry, lisy, jenoty, kuny, wydry, nornice, tchórze, piżmaki, badylarki, szczury wędrowne oraz myszy leśne.

Spośród ryb w wodach zbiornika żyją różanka i piskorz (oba gatunki wpisane do „Czerwonej Księgi…”), a także amur biały, karaś pospolity, lin, sum, szczupak, płoć, leszcz, okoń, boleń, sandacz i jaź.

Legendy

Z samym jeziorem Bugaj związanych jest też kilka legend, które od wieków przekazywane są przez piotrkowian, i nie tylko, z pokolenia na pokolenie. Jedna z nich opowiada o piotrkowskim staroście, właścicielu okazałego dworu, który zakochał się w pięknej młodziutkiej zakonnicy dominikance. Pewnego wieczoru, podstępem, przebrany za kobietę, porwał mniszkę z klasztoru i powiózł w kierunku swych włości. Kiedy dziewczyna zorientowała się w jakiej sytuacji się znalazła, nie zważając na nic, wyskoczyła z karocy i ile sił miała pobiegła w stronę kniei bugajskiej. Starosta ruszył za nią, ale wtedy rozpętała się straszna nawałnica. Deszcz i błyskawice doszczętnie zniszczyły dwór starościński. Nim nastał dzień w jego miejscu powstało dużych rozmiarów jezioro. Z czasem piotrkowianie i okoliczni mieszkańcy nadali mu miano „Bugaj”. Z kolei inne z podań opowiada historię dwóch sióstr – Józi i Tereski, które wędrując brzegiem jeziora Bugaj natrafiły na leżące w wodzie u brzegu dwa dzwony. Jeden był duży, drugi mały. Józia postanowiła, że wydobędzie duży dzwon i zaniesie go na targ do Piotrkowa, gdzie jak sądziła sprzeda go z dużym zyskiem. Tereska natomiast pomyślała, że mały dzwon zaniesie do kościoła farnego, by tam ozdobił wieżę świątyni. Kiedy więc dziewczęta przystąpiły do wydobywania dzwonów, udało się to zrobić tylko Teresce. Dzwon, który upatrzyła sobie Józia okazał się dla niej zbyt ciężki, wysunął się dziewczynie z rąk i potoczył w głębiny jeziora. Natomiast ten wydobyty przez Tereskę przez kolejne wieki rozbrzmiewał swym dźwiękiem z wieży farnej, przypominając piotrkowianom o tym, że nie warto być chciwym. Bez wątpienia najbardziej tajemniczą opowieścią związaną z Bugajem jest ta, która mówi o dźwięku kościelnych dzwonów wydobywających się niekiedy z wód jeziora. Skąd dzwony w wodach Bugaju? Otóż, jak głosi legenda, przed wiekami w miejscu tym, przy drodze wiodącej do kniei, stał posąg pogańskiego bóstwa o czterech twarzach. Gdy nastały czasy chrześcijaństwa figurę pogańskiego bożka zburzono, a na jej miejscu postawiono kościół, wokół którego rozlokowała się wieś. Mieszkali w niej dwaj bracia. Wszystko o nich można byłoby powiedzieć, tylko nie to, że łączyła ich braterska miłość. Ich wzajemna niechęć z czasem przerodziła się w nienawiść, która także zatruła serca mieszkańców wsi. Mężczyźni, by na siebie nie patrzeć postawili nawet wysoki mur, który miał odgradzać od siebie ich gospodarstwa. Negatywne emocje jednak wciąż rosły w nich w siłę. Pewnego dnia niebiosa miały już dość ich zachowania. Grom z jasnego nieba pozbawił obu braci życia, a całą wieś pochłonęła ziemia. W jej miejscu pojawiło się jezioro Bugaj, z którego dochodzi czasem głos bijących dzwonów… Usłyszeć je można w drugi dzień świąt Bożego Narodzenia i Wielkanocy… i tylko wtedy, gdy nasze serca przepełnia dobroć…

Czasy współczesne

Współcześnie dzielnica Wierzeje to obszar, na terenie którego znajduje się osiedle Wierzeje z zabudową jednorodzinną z lat 1970-1990, osiedle Jeziorna II z domami jednorodzinnymi wznoszonymi tu od drugiej połowy lat 90., a także zabudowania parafii Świętego Alberta Chmielowskiego wraz z kościołem, kaplica Matki Bożej Dobrej Rady Braci Szkolnych, jezioro Bugaj wraz z kąpieliskiem „Słoneczko”, ścieżka rowerowa, punkt widokowy, kilka sklepów oraz strzelnica Polskiego Związku Łowieckiego. Od marca 2025 roku na terenie dzielnicy powstaje Kompleks Wierzeje, czyli obiekt dla seniorów, składający się z kilku budynków łączących w sobie funkcje mieszkaniowe, opiekuńcze, medyczne, rekreacyjne i integracyjne (pisaliśmy szerzej o tej inwestycji tutaj).

Warto jeszcze dodać, że z dniem 31 sierpnia 2005 roku powołana została Rada Osiedla „Wierzeje”, która na co dzień zajmuje się sprawami mieszkańców tej części Piotrkowa, realizuje dla nich wydarzenia, jak i reprezentuje ich interesy w kontaktach z władzami miasta i innymi jednostkami organizacyjnymi.

Tekst: Agnieszka Szóstek

Foto: Agnieszka Szóstek, zbiory własne autorki, J. Malinowski i S. Sadowski (KAW),

Materiały:

  1. Z. Kołudzki, M. Wężyk, M. Kociniak „Bugaj nieznana ostoja przyrody”, Piotrków Trybunalski 2003
  2. A. Kempa „Szkice Trybunalskie”, Piotrków Trybunalski 1997
  3. A. Warchulińska „Piotrków między wojnami. Opowieść o życiu miasta 1918-1939”, Łódź 2012
  4. T. Nowakowski „Piotrków Trybunalski i okolice”, Warszawa 1972
  5. K. M. Herman „Kolej Wąskotorowa Piotrków-Sulejów”, Łódź 2016
0 0 głosy
Oceń temat artykułu
Subskrybuj
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Polecamy

Back to top button

Ej! Odblokuj nas :)

Wykryliśmy, że używasz wtyczki typu AdBlock i blokujesz nasze reklamy. Prosimy, odblokuj nas!
0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x