Lucyna Sobecka, zawodniczka Krasoń MKS Piotrcovii, opuściła łódzki szpital. Po kilkunastu dniach niepewności i ogromnego strachu o jej życie, płyną do nas same dobre informacje.
Historia, zaczęła się kilkanaście dni temu. Podczas rutynowego treningu na siłowni, zawodniczka nagle straciła przytomność. Sytuacja była bardzo poważna – szczypiornistka w trybie pilnym trafiła na piotrkowski OIOM, a nastepnir do specjalistycznej placówki medycznej w Łodzi. Przez kolejne dni cały piotrkowski szczypiorniak – i nie tylko – trzymał kciuki, a w mediach społecznościowych płynęła fala wsparcia pod hasłem solidarności z naszą zawodniczką.
Dziś możemy odetchnąć z ulgą. Klub wydał oficjalne oświadczenie, w którym z wielką radością potwierdził, że Lucyna jest już w domu.
„Nasza zawodniczka opuściła dzisiaj szpital. Obecnie pozostaje pod stałą opieką specjalistów i kontynuuje proces powrotu do pełni sił. To dla całej naszej społeczności niezwykle ważna i wzruszająca wiadomość” – czytamy w komunikacie zarządu klubu.
Klub wierzy, że zawodniczka pojawi się w hali w Piotrkowie Trybunalskim podczas meczu domowego, który zaplanowano na 2 maja.











Polecamy