Cztery zastępy strażaków (z Piotrkowa i Moszczenicy) brały udział w akcji gaszenia pożaru w hali sklepu motoryzacyjnego przy ulicy Dmowskiego w Piotrkowie. Informacja o pojawieniu się ognia, wpłynęła do Miejskiego Stanowiska Kierowania KM PSP o godzinie 19:03. Na szczęście nikt nie został poszkodowany.
Ogień wybuchł około godziny 19. Na tę chwilę nie są znane przyczyny powstania pożaru. Strażacy sprawdzili obiekt, i na szczęście nie było w nim nikogo.
– W godzinach wieczornych dostaliśmy zgłoszenie dotyczące pożaru w hali na ulicy Dmowskiego. Zniszczeniu uległa część elewacyjna budynku, wnętrze hali oraz część dachu. W pierwszej kolejności zabezpieczyliśmy miejsca zdarzenia i próbowaliśmy dotrzeć do zarzewia ognia i usunąć go. Następnie przeszukaliśmy obiekt. Po przeszukaniu nie odnotowaliśmy żadnych osób poszkodowanych. Część dachu, część tutaj przed budynkiem hali jest po prostu zamarznięta i trudno było się poruszać. Na początku nie widzieliśmy dokładnie, jak duży jest pożar, bo wyglądało to dość imponująco. Na szczęście pożar okazał się nie tak duży, na jaki się wydawał – mówił w rozmowie z dziennikarzami asp. sztab. Jarosław Harmacki z KM PSP w Piotrkowie.
Ucierpiał także sklep ogólnospożywczy, który znajduje się w tym pawilonie. – Przyjechaliśmy, bo pracownica zaalarmowała nas, że wybiła jedna faza i że w połowie sklepu nie ma prądu. Gdy przyjechaliśmy, już się paliło. Na szczęście nikomu nic się nie stało. w sklepie jest duże zadymienie… – mówią właściciele sklepu.




































Polecamy