Dziś (30.08) w Rodzinnych Ogrodach Działkowych „Stokrotka” w Piotrkowie Trybunalskim panuje wyjątkowa atmosfera. Działkowcy uroczyście obchodzą dożynki, święto plonów, które wieńczy sezon ogrodniczy i jest okazją do wspólnej zabawy oraz podsumowania ciężkiej pracy.
Posiadanie własnej działki w Rodzinnym Ogrodzie Działkowym to coraz popularniejszy sposób na ucieczkę od miejskiego zgiełku i spędzanie czasu na łonie natury. Działki w ROD „Stokrotka” to dla wielu mieszkańców Piotrkowa nie tylko miejsce uprawy warzyw i owoców, ale także oaza spokoju, relaksu i aktywnego wypoczynku.
O to, ile czasu trzeba poświęcić na miano najładniejszej działki, pytamy jednego z 4 laureatów tego konkursu. – Trzeba trochę czasu jej poświęcać, dobrze zagospodarować, dobrze rozplanować układ, czy grządek, czy kwiatów, żeby przyjemnie się na nią patrzyło. Plony w tym roku były były dobre. Brzoskwinie, to prawdziwa klęska urodzaju, była oblepiona tak, że gałęzie popodpierane – mówi pan Marek Gaj, jeden z działkowców.
ROD „Stokrotka” to w sumie 183 działki. – Jest kameralnie, w stosunku do innych ogrodów w Piotrkowie. Jak była pandemia, to ludzie byli bardzo zainteresowani kupnem działki, żeby w tym momencie mieć tą odskocznię, żeby nie siedzieć w domu, tylko właśnie tu – mówi Leszek Drzewiecki, prezes ROD „Stokrotka”.
Jakie korzyści płyną z posiadania własnego kawałka zieleni? – Po pierwsze, to dostęp do świeżych, ekologicznych produktów. Działkowcy mają pewność, że to, co ląduje na ich stole, jest wolne od szkodliwych substancji chemicznych – mówi pani Maria, która uprawia swoją działkę od kilkunastu lat: – Nie ma nic lepszego niż pomidor zerwany prosto z krzaka, który smakuje jak pomidor. Mam satysfakcję, że wiem, co jem, i że moje wnuki jedzą zdrowo – mówi. – Zamiast siedzieć przed telewizorem, spędzam czas na powietrzu. To najlepszy sposób na naładowanie baterii. Człowiek się męczy, ale to dobry, zdrowy wysiłek, po którym czuję się o wiele lepiej – dodaje pani Maria.







































Polecamy