Na zdjęciu: Budynek szkoły w Moszczenicy, ul Piotrkowska. Foto: Urząd Gminy

Zamieszanie wokół szkoły w Moszczenicy i próba pobicia wójta Piekarka?

Views: 802

Przyszłość moszczenickiej podstawówki od kilku miesięcy elektryzuje lokalną społeczność. Można odnieść wrażenie, że niektórzy byli i obecni politycy lokalni, zamiast spajać społeczeństwo – delikatnie mówiąc – wkładają kij w szprychy rozpędzonego roweru. Podczas ostatnich miesięcy, odbyło się wiele konsultacji, rozmów i dyskusji, na temat przyszłości obu szkół. Rada wycofała się z projektu podzielenia szkoły podstawowej w Moszczenicy na dwa budynki. Powodem ma być brak zgody rodziców. Sytuacja jest dość skomplikowana i dynamiczna…

Od początku

Zmiany wprowadzone reformą i ich konsekwencje budziły emocje w gminie Moszczenica od samego początku. Był strach o miejsca pracy oraz sentyment do budynku, w którym mieściła się dawna „tysiąclatka”. W lutym 2017r., na sesji poświęconej zmianom w oświacie padały głosy, że najwłaściwszym momentem na podjęcie konkretnej decyzji będzie przyszła kadencja. Chodziło o to, aby przeprowadzić szeroką dyskusję i uwzględnić wnioski wszystkich osób, które mogą zaproponować rozsądne zagospodarowanie budynku po wygasającym gimnazjum. I tak też się stało. Pojawiały się różne warianty, np. przeniesienia szkoły z Gazomi. Nie zyskały one jednak społecznego poparcia. W końcu w lutym i w marcu zostały podjęte uchwały w sprawie przyznania drugiego budynku Szkole Podstawowej im. Św. Stanisława Kostki. Mówiły one o „przekształceniu Szkoły Podstawowej im. św. Stanisława Kostki przy ul. Dworcowej poprzez wskazanie dodatkowej lokalizacji prowadzenia zajęć dydaktycznych, opiekuńczych i wychowawczych”.

Ten wariant nie doszedł jednak do skutku. Dlaczego ? Na to pytanie odpowiada wójt, Marceli Piekarek. – Złożyło się na to kilka faktów. Po podjęciu przez radę stosownych uchwał, 8 kwietnia br. wystosowałem pismo do dyrektor Jolanty Kujawskiej-Wężyk. Pytałem w nim o plan organizacji zajęć w roku szkolnym 2019/2020 z uwzględnieniem podziału na dwa budynki. Wkrótce potem zostałem zaproszony na zebranie rodziców uczniów SP Moszczenica. Na spotkaniu, w którym uczestniczyło blisko 250 osób, jedna z matek zaprezentowała treść deklaracji imiennej, w której rodzice mieli określić, do którego budynku uczęszczać będzie ich dziecko w przyszłym roku szkolnym. Nikt z obecnych na sali nie zgłosił nawet najdrobniejszych uwag do projektu tego dokumentu. Po niecałych dwóch tygodniach otrzymałem wyniki tej swoistej ankiety. Pismem z dnia 23 kwietnia br. dyrektor SP Moszczenica poinformowała mnie, że nie może zrealizować zapisów uchwał podjętych przez radę gminy. Powodem są deklaracje rodziców uczniów klas 0-8, z których wynika, że „93% będzie uczęszczało do budynku przy ul. Dworcowej, a 6% do budynku przy ul. Piotrkowskiej tj. około 35 uczniów z różnych klas.” 1 % rodziców nie zajął stanowiska. W tej sytuacji, gdy zbliżał się ostateczny termin opracowania arkuszy organizacyjnych jednostek, zwróciłem się do przewodniczącej Rady Gminy Moszczenica o zwołanie sesji nadzwyczajnej, w celu uchylenia uchwał dotyczących lokalizacji szkoły podstawowej w Moszczenicy dwóch budynkach – w przy ul. Piotrkowskiej i Dworcowej. Na posiedzeniu 26 kwietnia – stosunkiem głosów: 10 „za”, 2 „przeciwnych”, 2 „wstrzymujących” i 1 osobie nieobecnej, rada podjęła taką uchwałę – powiedział wójt Marceli Piekarek.

Próba ustalenia kolejnych faktów

Kiedy wszyscy myśleli, że sytuacja powoli zmierza w dobrą stronę, radny Daniel Cichosz a zarazem Przewodniczący Komisji Oświaty Rady Gminy Moszczenica, zrobi swoje ankiety i rozdawał je wśród mieszkańców gminy. W jakim celu ? Próbowaliśmy zapytać o to tydzień temu (07.05). Na służbowego meila pana radnego wysyłamy pytania. Pytamy o funkcjonowanie szkoły a także zasadności rozdawania kolejnych ankiet. Niestety do dziś (14.05) odpowiedzi nie otrzymaliśmy.

Doniesienie w sprawie gróźb

Kilka dni temu zorganizowano kolejne spotkanie z mieszkańcami. Podczas zebrania sytuacja stawała się coraz bardziej napięta. W pewnym momencie jeden z mieszkańców wstał i dość energicznie podszedł do stołu. Zaparł się o blat i naurągał wójtowi Marcelemu Piekarkowi. – Poczułem się zagrożony ze strony tego pana, zwłaszcza że to już kolejna taka sytuacja w jego wykonaniu. Nie można dopuścić do tego, że będę „kolejnym Adamowiczem” – mówił w rozmowie z nami wójt. – Zaczyna się od gróźb, a na czym się skończy ? Postanowiłem złożyć doniesienie na policję, niech zajmą się tym śledczy. Największym szokiem była dla mnie reakcja ludzi. Mieszkańcy zaczęli mu bić brawo… – dodał Marceli Piekarek.

Jaka jest przyszłość budynku przy Piotrkowskiej?

– Pragnę uciąć wszelkie spekulacje. Wielokrotnie otrzymywałem prośby od różnych instytucji, organizacji, jednostek organizacyjnych, referatów, organizacji społecznych o poprawę warunków lokalowych. Oświadczam, że moją intencją będzie zagospodarowanie budynku po wygasającym gimnazjum przy ul. Piotrkowskiej tylko i wyłącznie na potrzeby gminy Moszczenica. Może to być np. referat edukacji, biblioteka gminna, pomieszczenie dla harcerzy, pomieszczenie dla emerytów, rencistów, KGW, GZOZ, GOPS lub Urząd Gminy. Zapewniam, że nie powstanie w nim prywatna szkoła kształcąca informatyków czy szkoła języków obcych – zaznaczył stanowczo Marceli Piekarek.

Komentarzy: 18

Twój adres nie zostanie nigdzie opublikowany. Wymagane pola są zaznaczone gwiazdką *

  1. Panie Wojcie z całym szacunkiem,ale nie zakrzywiajmy prawdy, po tym incydencie nie bylo braw dla tego Pana,wrecz ludzie tam bedacy byli zniesmaczeni

  2. Jeżeli do szkoły zaczną chodzić dorośli, emeryci i renciści, to niech decydują za siebie jaką szkołę chcą. Chyba rodzice posyłają dzieci do szkoły i to oni powinni decydować, gdzie dzieci chodzą. Jak dorośli chcą szkołę, można złożyć taki wniosek, że jest zapotrzebowanie na szkołę dla dorosłych. Budynek nadal będzie stał, gdzie stoi – może i w nim być szkoła średnia dla dorosłych, a może nawet przedszkole, którego założenie jest tak często ostatnio postulowane. Aczkolwiek, szkoła powinna być też skierowana do absolwentów podstawówki, którzy nie musieliby opuszczać miejscowości, by jechać do szkoły. Pomysł szkoły średniej i dla dorosłych popieram!

    1. dzieci mają dzieci?

      Brawo za sianie propagandy. Warunki lokalowe dla dzieci by się poprawiły, nie dla was szanowni mieszkańcy…dla jednych to ważne dla innych ważniejszy interes własny. żenada
      odnosząc się do opisanej sytuacji o agresji…mieszkańcy uspokajali tych najbardziej wzburzonych…obiektywizm dziennikarski???
      jeśli chodzi o radnego opisanego z nazwiska to wypadałoby się rozeznać…zmarł mu ojciec i w dniu zebrania miał pogrzeb…

  3. Ludzie mnie zalamują. Przecież technikum informatyczne czy podyplomowka, jeszcze z językami to pomysł genialny. Sam nawet kiedyś proponowalem to jednemu z radnych. Czemu ten pomysł się nie podoba?
    Socjalizm za mocno siedzi w głowach Moszczeniczan?

  4. Ludzie mnie zalamują. Przecież technikum informatyczne czy podyplomowka, jeszcze z językami to pomysł genialny. Sam nawet kiedyś proponowalem to jednemu z radnych. Czemu ten pomysł się nie podoba?
    Socjalizm za mocno siedzi w głowach Moszczeniczan?

    1. Czytając niektóre komentarze nie dość,że jestem za podstawówką na Piotrkowskiej to jeszcze za szkołą specjalną.Zmieści się,podzieli się kratą i dokształci niektóre półmózgi.

  5. Bylam na tym spotkaniu i ten artykul jest mocno przerysowany. Gratuluje ,,lekkiego piora”. Trace powoli wiare w ludzkosc. Pozdrawiam.

  6. W Moszczenicy pobicie Piekarka a w szkole w Piotrkowie nauczyciel poszarpał ucznia na lekcji… Ciekawie się dzieje w tym kraju…

  7. Ja do rodziców i wszystkich co tak byli przeciwni szkole w dwóch budynkach. Jak za kilkanaście lat budynek przy piotrkowskiej będzie wyglądał jak ten w parku, w którym też kiedyś mieściła się szkoła, to abyście tylko pamiętali, że to m.in. wasza zasługa.

  8. Pan mówi: „Będę błogosławił osobie, która mi zaufa”. Jeremiasz 17 …, a ja ufam.
    Wierzę w to, że Wójt nie ulegnie złym podpowiedziom i w budynku po gimnazjum zrobi drugą podstawówkę, bo obiecał to przed wyborami wszędzie.
    Wójt to człowiek honoru, nigdy nie kłamie i nie zwala winy na rodziców, że nie chcą lepszych warunków dla swoich dzieci.

  9. W Wolborzu brak chętnych do szkół średnich,choć to bardzo dobre szkoły i dobrze wyposażone ( może w tym roku będzie lepiej bo pójdą dwa roczniki). Do Moszczenicy zwalą się tabuny? Ciekawe skąd?????????????
    A może szkoła kabaretowa? W programie szkoły:
    – jak obśmiać drugiego, jak wykiwać tego i owego, jak grać na nosie wyborcom ( przed wyborami będzie szkoła po wyborach figa z makiem- rodzice sobie winni bo nie chcieli lepszych warunków dla swoich dzieci), ,,Gra w chowanego”, ,,Ciuciubabka”, jak z pokrzywdzonego zrobić winnego, ,,Mam chusteczkę haftowaną”…………………. Proszę o nowe propozycje do programu. To się może udać.