KulturaNadchodzące wydarzeniaPiotrków TrybunalskiWażne wiadomościWydarzenia

Wodewil – piotrkowski teatrzyk letni na wodzie

Był jedną z największych atrakcji gubernialnego Piotrkowa przełomu XIX i XX wieku i zarazem najbardziej oryginalną sceną w teatralnych dziejach miasta.. Publiczność przyciągał nie tylko aktorskimi popisami i repertuarem, ale przede wszystkim sztucznym stawem. Pływając po nim łódkami można było śledzić to, co działo się na scenie. Jego twórca wzorował się na letniej scenie ówczesnego warszawskiego Wodewilu.

Trudno we współczesnym krajobrazie Piotrkowa odnaleźć jakikolwiek ślad po jego istnieniu. Gdyby nie kilka starych pocztówek, wydanych nakładem T. Piątka czy Lucjusza Soczka (tutaj więcej na ten temat) oraz kilka relacji zamieszczonych w „Tygodniu”, dziś prawdopodobnie nie mielibyśmy w ogóle pojęcia o tym, że tak oryginalna scena letnia istniała swego czasu w Piotrkowie. Mowa oczywiście o „Wodewilu”, teatrzyku usytuowanym w ogrodzie nad Strawą w alei Aleksandryjskiej, w miejscu w którym obecnie przebiega fragment piotrkowskiej trasy W-Z i gdzie aleja 3 Maja łączy się z aleją Kopernika. Nieco starsi piotrkowianie powiedzieliby, że mieścił się on tam, gdzie w okresie PRL-u w Piotrkowie istniał plac Hanki Sawickiej.

Na wzór warszawski

Piotrkowski „Wodewil” powstał w 1895 roku, a jego pomysłodawcami i budowniczymi byli P. Sokołowski i Konrad Ziembiński (właściciel „Konradowa”, pierwszego piotrkowskiego ogrodu wypoczynkowego, w latach 1891-1904 istniejącego na terenie Szczekanicy). Teatrzyk na wzór warszawski otrzymał miano „Wodewil”. Posiadał obok sceny i widowni obliczonej na 400 osób także bufet i ww. sztuczny staw. Stąd też mawiano o teatrzyku (nieco na wyrost) jako o piotrkowskiej scenie na wodzie. Obiekt cieszył się ogromną popularnością, zwłaszcza wśród średnio sytuowanych piotrkowian, choć i bywała w nim lokalna śmietanka towarzyska. Sezon w „Wodewilu” rozpoczynał się zwykle około 25 maja, a kończył 20 września.

Wodewil – tu między innymi organizowano świętojańskie Wianki w Piotrkowie

Nowość dotychczas niepraktykowana

„Wodewil” swoje podwoje dla publiczności otworzył 22 czerwca 1895 roku. Teatralną działalność zainaugurował operetką K. Milökera „Zaklęty Zamek”. Cały dochód ze spektaklu przeznaczono na cele charytatywne. Jak relacjonował lokalny „Tydzień” (1895/26) na scenie pojawiła się „drużyna artystyczna pod wodzą Kazimierza Sarnowskiego”. Największe brawa zebrały panie Lewkowicz, Walentynowska i Józefowicz, zaś spośród mężczyzn Korczak, Pol i Zamiłowicz. Redakcja już na kilka dni przed oficjalnym otwarciem obiektu przekonywała swoich czytelników, że: „Gustownie i wygodnie zbudowany teatrzyk, pośród ogródka położonego w śródmieściu, cel sympatyczny, wreszcie nowość dotychczas w mieście naszem niepraktykowana, powinnyby zgromadzić liczną i doborową publiczność.” (1895/26).

Sztuczny staw przy teatrzyku Wodewil.

Lokalni amatorzy i artyści scen warszawskich

Osobami, które przyczyniła się do jego rozkwitu „Wodewilu” byli bracia Sarnowscy, ww. Kazimierz oraz Stanisław. To pod ich opieką artystyczną pozostawała letnia scena przez pierwszy rok jej działalności. W 1896 „Wodewil” wydzierżawił Władysław Gloger wicedyrektor między innymi warszawskiego teatru-ogrodu „Nowości”, także aktor, występujący w Łodzi, Płocku, Łomży czy Petersburgu. Na piotrkowskiej scenie obecny był z przerwami do 1912 roku. To za jego sprawą repertuar teatrzyku urozmaicali występami pierwszorzędni artyści sceny warszawskiej i innych scen polskich. Najczęściej w piotrkowskim „Wodewilu” wystawiano operetki, komedie oraz kuplety, czyli sztuki, które, jak to określił w jednym z numerów ww. „Tydzień” „(…) entuzjazmowały Warszawę i prowincję.”. Do najgłośniejszych przedstawień należały: „Wojna Burów”, „Madame Sans Gene”, „Córka pani Angot”, „Noc wenecka” oraz „Letnie wieczory”. W 1909 roku dzierżawcą obiektu został Jerzy Pochowski. Otrzymał on zgodę od piotrkowskiego gubernatora na stałe występy muzyczno-teatralne i utworzył zespół teatralny, którego reżyserem był Czesław Wiśniewski, a następnie ww. Władysław Gloger. 15 lutego 1915 roku, w trakcie trwającej już I wojny światowej i austriackiej okupacji miasta, w teatrzyku wystawiono siłami amatorskimi historyczny dramat polski „Rok 1812”, będący scenicznym obrazem z wojen napoleońskich w Rosji. Obok spektakli teatralnych „Wodewil” słynął również z organizowanych tu zabaw z fajerwerkami i pochodniami, koncertów orkiestr strażackiej i wojskowej oraz występów orkiestry Namysłowskiego. W okresie gubernialnym cena biletów wstępu wahała się od 10 do 50 kopiejek, miejsca stojące wyceniono na 5 kopiejek.

W miejscu, w którym mieścił się Wodewil w 1927 roku powstał zieleniec Agricola.

Świętojańskie „Wianki”

W sezonie 1901 i 1902 tłumy publiczności piotrkowskiej scenie letniej zapewniły zorganizowane tu świętojańskie „Wianki”. Pomysłodawcą wielkiej zabawy był Konrad Ziembiński. Podczas przypadającego na 23 czerwca Nocy Kupały odwiedzający „Wodewil” mogli liczyć między innymi na pokazy fajerwerków, sobótki (ogniska), tańce na wodzie, występy chóru, korowód gondolierów oraz zabawę dla dzieci, którą prowadził specjalnie zaproszony na tę okoliczność animator z Warszawy. Dodatkowo wystawiano stosownie do święta sztukę w czterech aktach pod tytułem „Noc Świętojańska”.

Sezon w Wodewili zaczynał się pod koniec maja, a kończył około 20 września. Zimą teatrzyk stał zamknięty.

Brak oświetlenia i zbiornik miazmatów

Największym mankamentem „Wodewilu” był brak porządnego oświetlenia. Ówczesna publiczność musiała zadowolić się naftowym, bowiem w 1895 roku, kiedy scena powstała, Piotrków nie dysponował jeszcze ani własną elektrownią ani tym bardziej oświetleniem elektrycznym. Na szczęście dla ówczesnej publiczności widne letnie wieczory zapewniały dość światła do kontemplacji sztuki. Niemniej na łamach „Tygodnia” (1895/26) podnoszono ów temat, postulując, iż „zadałaby się jedna czy dwie latarnie przy wyjściu z ogródka: błądzić bowiem po ciemnej, dość długiej alei, następując sobie wzajemnie na pięty, nie należy chyba do niespodzianek, któreby pobyt w Wodewilu rozkosznym czyniły.”. Innym problemem, z którym musieli sobie radzić dzierżawcy był sam staw. Dziesięć lat po udostępnieniu obiektu publiczności nie był on w najlepszym stanie. „Staw sztuczny (…) nie czyszczony bodaj od początku założenia go, to też stał się zbiornikiem wszelkiego rodzaju miazmatów. Możeby więc obecnie, wobec zbliżającej się cholery, nie wadziło spuścić go i następie zasilić czystą wodą źródlaną?” – grzmiała redakcja „Tygodnia” (1905/28).

Kinematograf „Czary”

Jeszcze przed wybuchem I wojny światowej teatrzyk „Wodewil” zamienił się w kinematograf-teatr „Czary”. W tej formie przetrwał do 1918 roku. Piotrkowianom nazwa „Czary” kojarzy się głównie z kinem „Czary”, które od 1917 do 1973 roku istniało przy ulicy Dąbrowskiego 11 (więcej na ten temat: https://www.piotrkowski24.pl/legendarne-piotrkowskie-kino-czary/ ).

Tekst: Agnieszka Szóstek

Foto: zbiory własne autorki

Materiały:

  1. „Tydzień” 1895-1906
  2. „Kronika Piotrkowska” 1910-1914
  3. https://encyklopediateatru.pl/osoby/40950/wladyslaw-gloger dostęp na dzień 19.04.2024
  4. Kazimierz Głowacki „Urbanistyka Piotrkowa Trybunalskiego”, Piotrków – Kielce 1984
  5. Zygmunt Tenenbaum „Gawędy o dawnym Piotrkowie”, Piotrków Trybunalski 1991
5 2 votes
Oceń temat artykułu
reklama
Subscribe
Powiadom o
guest

0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments

Polecamy

Back to top button
0
Would love your thoughts, please comment.x

Ej! Odblokuj nas :)

Wykryliśmy, że używasz wtyczki typu AdBlock i blokujesz nasze reklamy. Prosimy, odblokuj nas!