Jesienna pogoda potrafi być bezwzględna, zwłaszcza dla osób starszych i zagubionych. Przekonała się o tym 78-letnia mieszkanka Domu Pomocy Społecznej w Łochyńsku, która wyszła z placówki i zaginęła w lesie. Przemoczoną i zdezorientowaną seniorkę odnaleźli wspólnie dzielnicowy z Rozprzy oraz strażnik leśny. Dzięki ich szybkiej reakcji kobieta cała i zdrowa wróciła pod opiekę opiekunów.
Do tego zdarzenia doszło 30 października 2026 roku. Sierżant Łukasz Więckowski, dzielnicowy z Posterunku Policji w Rozprzy, patrolował zalesione tereny razem z Rafałem Taranowskim, starszym strażnikiem leśnym z Nadleśnictwa Piotrków. Około godziny 15.00 ich uwagę zwróciła samotna kobieta błąkająca się między miejscowościami Łazy Dąbrowa a Lubień.
Seniorka była przemoczona i wyziębiona, a jej ubranie zupełnie nie pasowało do chłodnej, jesiennej aury. Gdy funkcjonariusze podeszli bliżej, szybko zauważyli, że kobieta jest zdezorientowana i mówi niespójnie. Nie miała pojęcia, jak znalazła się w lesie, skąd idzie ani dokąd zmierza. Zdołała podać jedynie swoje imię i nazwisko.
Dzielnicowy natychmiast skontaktował się z dyżurnym piotrkowskiej komendy. Okazało się, że chwilę temu do służb wpłynęło zgłoszenie o jej zaginięciu. 78-latka wyszła z Domu Pomocy Społecznej w Łochyńsku.
Funkcjonariusze od razu zaopiekowali się wyziębioną kobietą, ogrzali ją i bezpiecznie przewieźli z powrotem do placówki, gdzie przekazali ją pod opiekę personelu.
– To zdarzenie po raz kolejny pokazuje, jak ważna jest czujność dzielnicowych, którzy podczas codziennej służby nie tylko reagują na zgłoszenia mieszkańców, ale również dostrzegają sytuacje wymagające natychmiastowej pomocy – podkreśla młodsza aspirant Edyta Daroch z Komendy Miejskiej Policji w Piotrkowie Trybunalskim.
Reaguj, zanim dojdzie do tragedii
Policja przypomina, że jesienna aura, zimne wiatry i opady deszczu stanowią śmiertelne zagrożenie dla zdrowia i życia seniorów czy osób samotnych. Wychłodzenie organizmu może nastąpić bardzo szybko.
Funkcjonariusze apelują, aby nie przechodzić obojętnie obok osób, które wyglądają na zagubione lub potrzebują pomocy. Czasem wystarczy krótka rozmowa i jeden telefon pod numer alarmowy 112, aby uratować komuś życie.









Polecamy