Piotrków TrybunalskiWażne wiadomościWydarzenia

Pracownicy piotrkowskiego ZUS wyszli przed budynek, by solidaryzować się z protestującymi w centrali

Przerwa śniadaniowa zazwyczaj kojarzy się z chwilą spokoju i kawą. Jednak w czwartek (02.04) przed budynkiem ZUS przy ul. Armii Krajowej w Piotrkowie Trybunalskim wyglądało to zupełnie inaczej. Pracownicy placówki przerwali pracę, by upomnieć się o swoje prawa, godne traktowanie i sprawiedliwe pensje, a także solidaryzować się z protestującymi w centrali Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.

Akcja była częścią ogólnopolskiego ruchu i wyrazem solidarności ze związkowcami, którzy aktualnie protestują w Centrali ZUS w Warszawie. Wśród nich jest także Marta Markun, z tomaszowskiego oddziału ZUS. Z kolei piotrkowscy urzędnicy, choć na co dzień dbają o emerytury i zasiłki tysięcy mieszkańców regionu, sami czują się pomijani przez system, dlatego by solidaryzować się kolegami w stolicy, wyszli dziś przed budynek.

Dlaczego protestują?

Pracownicy ZUS to grupa zawodowa, na którą w ostatnich latach spadło mnóstwo nowych obowiązków (obsługa 800+, dodatków osłonowych czy świadczeń dla uchodźców). Jak sami przyznają – praca rośnie, a portfele stoją w miejscu.

Pracownicy Zakładu Ubezpieczeń Społecznych oczekują godziwych podwyżek za pracę, którą wykonują. Mamy już serdecznie dosyć wrzucania nam przez władzę wszelkiej maści projektów, które są do zrealizowania zazwyczaj na CITO, projektów bardzo ważnych i odpowiedzialnych, bez przekazywania jednocześnie środków na ich realizację – mówi Marta Markun z tomaszowskiego oddziału ZUS a także działaczka ze Związku Zawodowego Pracowników Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.

– Rządzący tak jakby zapomnieli, że Zakład Ubezpieczeń Społecznych nie jest budżetówką i wzrost wynagrodzenia w skali 3%, tak jak wzrost wynagrodzenia strefy budżetowej, to nie przekłada się na 3% wzrost i tak niskich wynagrodzeń pracowników Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, ponieważ my musimy zabezpieczyć wszystkie odprawy emerytalne, wszystkie nagrody jubileuszowe, wszystkie inne pochodne, m.in. nadgodziny, które są wypłacane, czyli ten pracownik, tak jak się dowiedzieliśmy wczoraj, może liczyć maksymalnie na podwyżkę w kwocie 170 zł brutto. Taka była to kwota wyjściowa, nie ma naszej zgody na coś takiego – dodaje Marta Markun. Na ten moment niestety zamieszkaliśmy w centrali Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Jest nas tu 33 osoby, jesteśmy z całej Polski, to są zarządy główne 12 działających w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych Związków Zawodowych. – mówi w rozmowie z nami.

Solidarność z Warszawą

Piotrkowska akcja ma jasny przekaz: centrala w Warszawie nie jest sama. – Wyszliśmy przed budynek, bo chcemy być zauważeni. Nie chcemy paraliżować pracy urzędu i utrudniać życia klientom, dlatego robimy to w ramach naszej przysługującej przerwy. Ale nasze postulaty są twarde: chcemy godnie żyć za naszą ciężką pracę – mówi jeden z uczestników akcji w Piotrkowie.

Za wsparcie płynące z Piotrkowa, ale i Tomaszowa, Radomska, czy Skierniewic, podziękowali protestujący w Warszawie. Bardzo, bardzo, bardzo dziękujemy, że to takie wsparcie, które od otrzymujemy. Jest to dla nas bardzo cenne, ponieważ mamy świadomość, że my tu możemy spędzić święta…. – mówi Marta Maekun.

0 0 głosy
Oceń temat artykułu
reklama
reklama
Subskrybuj
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Polecamy

Back to top button

Ej! Odblokuj nas :)

Wykryliśmy, że używasz wtyczki typu AdBlock i blokujesz nasze reklamy. Prosimy, odblokuj nas!
0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x