Piotrków TrybunalskiWydarzenia

O krok od tragedii na przejeździe kolejowym -AKTUALIZACJA

Dlaczego nie zadziałały szlabany oraz oświetlenie ostrzegawcze na przejeździe kolejowym na ulicy Moryca w Piotrkowie? Zapewne wyjaśni to dochodzenie policji oraz PKP Polskie Linie Kolejowe.

Film otrzymaliśmy od Marka Dudzińskiego. Widać na nim, jak pociąg towarowy przejeżdża przez niezabezpieczony przejazd kolejowy. – Gdybym jechał parę sekund wcześniej, to nie wiem jakby to się skończyło! Natychmiast zadzwoniłem na numer alarmowy 112. Tam powiedziano mi, że sprawa zgłoszona będzie odpowiednim służbom – mówi autor nagrania.

Data na filmie wskazuje na poniedziałek (10.12), jednak tak naprawdę pochodzi z wtorku. Nagrany był o 21.20. Wysłaliśmy maila do PKP PLK, z prośbą o wyjaśnienie tej sprawy.

To wyjątkowo pechowy przejazd kolejowy. W listopadzie 2016 roku doszło tam do śmiertelnego wypadku. Skład relacji Łódź Kaliska – Kraków wjechał na przejazd kolejowy i uderzył w osobowego nissana. Kierowca osobówki zginął na miejscu. Jak wynika z raportu Państwowej Komisji Badania Wypadków Kolejowych, kierowca wjechał na przejazd, bo…  rogatki były otwarte.

Niemal rok po tej tragedii, funkcjonariusze Straży Ochrony Kolei ujawnili, że dróżnik pilnujący przejazdu kolejowego był pijany. Później spółka PKP Polskie Linie Kolejowe podjęła decyzję o likwidacji stanowiska dróżnika w tym miejscu i zainstalowaniu rogatek automatycznych, co poprawić miało bezpieczeństwo… Czy tak się stało? Czekamy na stanowisko spółki.

Dziś rano otrzymaliśmy stanowisko PKP PLK, Karol Jakubowski, z biura rzecznika prasowego pisze:

W nocy z wtorku na środę, pociąg towarowy zbliżający się do przejazdu kolejowo-drogowego w Piotrkowie Trybunalskim przy ulicy Moryca uległ awarii. Zatrzymał się będąc w polu działania urządzeń odpowiedzialnych za zamknięcie rogatek na przejeździe. Zgodnie z procedurą po kontakcie maszynisty z dyżurnym ruchu podjęta została decyzja o otwarciu szlabanów, aby nie tamować ruchu samochodów. Bezpieczeństwo było zachowane. Po naprawie składu maszynista dostał pozwolenie na przejechanie przez przejazd z ograniczoną do 20 km/h prędkością. Po minięciu czujników odpowiadających za pracę rogatek sytuacja wróciła do normy.

Każdy kierowca musi pamiętać o zachowaniu szczególnej ostrożności w momencie zbliżania się do przejazdu kolejowo-drogowego. Może dochodzić do sytuacji kiedy urządzenia na przejeździe uległy awarii a służby techniczne nie dojechały jeszcze na miejsce. Przejazd na ulicy Moryca jest dobrze oznakowany i kierowca ma bardzo dokładną informację jak powinien zachować się zbliżając do toru. Dlatego warto pamiętać, że najlepiej jest się zatrzymać przed każdym przejazdem kolejowo-drogowym niezależnie od oznakowania i urządzeń jakie zostały zainstalowane. Pociąg ma zawsze pierwszeństwo.

Należy także pamiętać, że na wszystkich przejazdach kolejowo-drogowych w Polsce zostały umieszczone żółte naklejki PLK, które posiadają specjalne numery na które można zgłaszać usterki. W tym przypadku żaden kierowca nie skontaktował się ze służbami. Więcej informacji na temat żółtej naklejki PLK oraz wskazówki na temat bezpieczeństwa dla kierowców znajdują się na stronie https://www.bezpieczny-przejazd.pl/o-kampanii/zoltanaklejkaplk/

 

Tagi

Powiązane artykuły

Jeden komentarz

  1. Należy pamiętać, że przed wjazdem na przejazd trzeba się upewnić czy nie zbliża się pociag. Jeżeli rzeczywiście PKP wiedziało o niedziałającej rogatce i pociągi jeździły wolniej, to pewnie już działali w kierunku naprawy rogatki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Back to top button
Close
Close