Fot. Dariusz Kowalski

Moszczenickie obchody 78. rocznicy zbrodni katyńskiej

Views: 641

Uroczyste odsłonięcie tablicy z okazji 100. rocznicy odzyskania niepodległości przez Polskę rozpoczęło tegoroczne uroczystości powiatowo-gminne upamiętniające ofiary zbrodni katyńskiej. Tablicę umieszczono pod inną, upamiętniającą męczeńską śmierć trzech mieszkańców gminy. Poświęcenia dokonał ksiądz proboszcz Władysław Paś.

W Charkowie, Katyniu i Twerze zginęli Michał Antosiak – por. Wojska Polskiego, Leszek Heinzel– podporucznik Wojska Polskiego oraz Andrzej Góra – aspirant Policji Państwowej. – Musimy pamiętać, że do wolności doprowadził nas marsz, a nie jeden krok. Dlatego tak ważna w naszej szkole jest pamięć o bohaterach – mówiła dyrektor szkoły podstawowej, Jolanta Kujawska-Wężyk. – To szczególny rok dla Niepodległej, dlatego bardzo dziękuję fundatorom tablicy, Państwu Makowskim. Tablicę uroczyście odsłonili uczniowie szkoły – wśród nich potomkowie Leszka Heinzla.

– Z ogromną przyjemnością uczestniczymy w takich uroczystościach, jak ta. To bardzo miłe, że mimo upływu lat tak wiele osób pamięta o moim wuju i jego tragicznych losach. Cieszę się, że teraz możemy głośno mówić o prawdzie katyńskiej, co w czasach mojej młodości było nie do pomyślenia – powiedział Leszek Heinzel, dyrektor piotrkowskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji. – Mój mąż dostał na imię Leszek, by uczcić pamięć wuja. Takie samo imię nadaliśmy jednemu z naszych synów. To w naszej rodzinie już tradycja. Jesteśmy dumni z takiego przodka i pielęgnujemy wspomnienia o nim – dodała jego żona, Alicja Heinzel.

– Wciąż pamiętamy o tym, co wydarzyło się w Katyniu i ta prawda nie przestaje boleć. Mimo cierpienia i wciąż żywych wspomnień cieszymy się, że nie musimy już żyć w niepewności. Nam dane było poznać prawdę, ale moja babcia umierała nie wiedząc co stało się z jej mężem. Do ostatnich chwil życia nie przestała go szukać i wierzyć, że do niej wróci – wspominała krewna Andrzeja Góry.

– Są wydarzenia, na których nie osiada pył zapomnienia. Szczególnie dziękuję uczniom i proszę, by pamiętali o tej zbrodni – podkreślał wójt Marceli Piekarek.

– Bardzo dziękuję władzom szkoły, pani dyrektor, a także nauczycielom, którzy cały czas dbają o to, by pamięć w młodych mieszkańcach naszego regionu nie zaginęła. Dziękuję także za godne uczczenie pamięci 22 tysięcy ofiar katyńskich, jak i 96 które zginęły w katastrofie prezydenckiego samolotu osiem lat temu – powiedział w rozmowie z nami Piotr Wojtysiak, wicestarosta piotrkowski.

W miejscu pamięci przed budynkiem Szkoły Podstawowej w Moszczenicy zebrali się członkowie Stowarzyszenia Rodzin Katyńskich Ziemi Piotrkowskiej, samorządowcy, uczniowie, nauczyciele i przedstawiciele powiatowych i gminnych instytucji.

Hołd ofiarom oddali członkowie rodzin pomordowanych oficerów, wicestarosta piotrkowski Piotr Wojtysiak, radna powiatowa Halina Derach, przewodnicząca rady Gminy Iwona Pietrzkowska, wójt Moszczenicy Marceli Piekarek oraz radni, dyrektorzy szkół i delegacja z Gminnego Ośrodka Kultury i Sportu.

Męczeńską śmierć dwóch oficerów WP oraz policjanta upamiętnił apel poległych w asyście żołnierzy z 7 Dywizjonu Lotniczego z Glinnika, którzy oddali salwę honorową. Po apelu w hali sportowej odprawiono mszę świętą w intencji Ojczyzny. Po niej nastąpiła część historyczna, w której o zbrodni katyńskiej opowiadali historyk, dr Tomasz Szczepański – pracownik Muzeum Katyńskiego w Warszawie oraz Irena Heinzel, krewna Leszka Heinzla, który zginął w Katyniu w wieku 26 lat. – Historia śmierci, o której nie można było mówić przez ponad pół wieku, była pielęgnowana w naszej rodzinie i przekazywana z pokolenia na pokolenie. Dopiero w 1990 roku władze ZSRR przyznały, że zbrodnię popełniło NKWD. Historia Leszka była prawdziwą lekcją patriotyzmu – czytamy na stronie internetowej Urzędu Gminy w Moszczenicy.

Komentarzy: 0

Twój adres nie zostanie nigdzie opublikowany. Wymagane pola są zaznaczone gwiazdką *