Mieszkańcy sołectwa Grabostów w gminie Gorzkowice po raz kolejny udowodnili, że potrafią wziąć sprawy w swoje ręce. Dzięki mobilizacji sąsiedzkiej i inicjatywie sołtysa, z okolicznych lasów oraz przydrożnych rowów zniknęło kilkanaście worków śmieci. Akcja zakończyła się wspólnym ogniskiem i ważnym apelem do wszystkich odwiedzających te tereny.
To już kolejna tego typu zbiórka odpadów w tej okolicy. Mieszkańcy, którzy zjawili się na miejscu, zebrali ogromne ilości szklanych butelek, puszek oraz innych odpadów, które systematycznie lądują w lesie zamiast w kubłach na śmieci. Skala problemu była widoczna gołym okiem. Uczestnicy akcji przeczesali nie tylko gęstwiny leśne, ale również pobocza dróg i przydrożne rowy. Efekt to kilkanaście dużych, wypełnionych po brzegi worków.
Organizatorzy przypominają, że porzucone śmieci to nie tylko kwestia brzydkiego widoku. To przede wszystkim ogromne zagrożenie dla dzikich zwierząt. Rozbite szkło czy puste puszki stają się śmiertelnymi pułapkami dla leśnych mieszkańców, którzy mogą zostać uwięzieni lub dotkliwie się okaleczyć.
Praca, która łączy
Po ciężkiej pracy przyszedł czas na zasłużony odpoczynek. Na zakończenie sprzątania zorganizowano wspólne ognisko z pieczeniem kiełbasek. Była to doskonała okazja do integracji, sąsiedzkich rozmów i wymiany pomysłów na kolejne lokalne inicjatywy. Miła atmosfera pokazała, że dbanie o wspólne dobro potrafi skutecznie łączyć pokolenia. – Takie akcje pokazują siłę naszej małej społeczności. Chcemy żyć w czystym otoczeniu i cieszyć się naturą bez widoku wysypisk pod drzewami – podkreślali uczestnicy.





















Polecamy