Prace na skrzyżowaniu ulic Kostromskiej i Dmowskiego miały zakończyć się dopiero jutro, ale drogowcy uwwinęli się z zadaniem szybciej. Z nowego ronda można korzystać już od dzisiaj.
Skrzyżowanie Kostromskiej i Dmowskiego od dawna bywało kłopotliwe dla wielu kierowców. Władze miasta postanowiły rozwiązać ten problem szybko i bez wydawania fortuny. Zamiast tradycyjnej, długiej i kosztownej przebudowy, postawiono na prefabrykaty, czyli gotowe elementy. Dzięki temu rozwiązaniu prace poszły błyskawicznie, a koszty inwestycji udało się znacząco ograniczyć.
Większość zmotoryzowanych nie ukrywa zadowolenia z pomyślnego i szybkiego zakończenia prac.
– Super sprawa! Wcześniej wyjazd z podporządkowanej w godzinach szczytu graniczył z cudem. Teraz ruch płynie gładko, a i same prace trwały krócej, niż się spodziewałem – chwali pan Piotr.
Podobnego zdania jest pani Karolina, która codziennie dojeżdża tą drogą do pracy: – Aż miło się zaskoczyłam. Wreszcie przejechałam płynnie i bezpiecznie – mówi kobieta.




Jak to jednak często bywa, nowe rozwiązanie nie wszystkim przypadło do gustu. W sieci pojawił się już głosy krytyki. „Bubel i tyle. Panie prezydencie, a dlaczego nie ma zjazdu z ronda do hotelu i restauracji mieszczącej się przy Dmowskiego 38c?” – dopytuje zirytowany właściciel obiektu w mediach społecznościowych.
Właściciel obiektu wykazał się jednak nieznajomością przepisów ruchu drogowego. Sprawę wyjaśnił inżynier miasta. – Jest zakaz lokalizowania zjazdów w skrzyżowaniu. Z tego powodu nie mógł być on włączony – poinformował Adam Bąk, inżynier miasta, podkreślając, że decyzja wynika bezpośrednio z przepisów ruchu drogowego i względów bezpieczeństwa.

– Ogólnie nie zmieniliśmy układu krawężników, ale za pomocą oznakowania poziomego geometria skrzyżowania jest inna – przypominająca tradycyjne rondo. To mini rondo z prefabrykowaną wyspą przejezdną polega na tym, że normalne samochody jeżdżą tak jak po rondzie, natomiast większe pojazdy, które by się na zwykłym rondzie nie zmieściły, będą mogły przejechać po tej środkowej wyspie, bo ona będzie zlicowana z nawierzchnią, żeby skręcać w Kostromską, czy z Kostromskiej w lewo w ulicę Dmowskiego – wyjaśnia inżynier miasta Adam Bak.









Polecamy