W Niedzielę Wielkanocną (05.04) doszło do niebezpiecznego zdarzenia w gminie Czarnocin. W miejscowości Kalska Wola zapaliła się elektrownia wiatrowa. Na szczęście nikt nie odniósł obrażeń.
Oficer dyżurny Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej z Piotrkowa otrzymali informację o pożarze o godzinie 7:47. Na ten moment nie wiadomo, co spowodowało powstanie ognia. Będzie to wyjaśniane w najbliższym czasie. Co istotne gaszenie tego typu obiektów jest wyjątkowo trudne i niebezpieczne.
– Na miejsce zadysponowano zastępy z JRG Piotrków Trybunalski, OSP Czarnocin oraz OSP Biskupia Wola. Po przybyciu potwierdzono pożar gondoli, z której spadają płonące elementy, stwarzając zagrożenie dla linii energetycznej oraz okolicznych nieużytków. Na miejscu pracują dwa zespoły pogotowia energetycznego. W zdarzeniu nikt nie odniósł obrażeń, obecnie na miejscu pozostaje zastęp z OSP Biskupia Wola, który zabezpiecza teren oraz monitoruje sytuację pod kątem ewentualnych pożarów traw w bezpośrednim sąsiedztwie obiektu – informuje mł. kpt. Adam Romas z KM PSP w Piotrkowie.




Głównym problemem dla strażaków jest wysokość. Gondola elektrowni, w której pojawił się ogień, znajduje się kilkadziesiąt metrów nad ziemią. Standardowe drabiny strażackie często nie sięgają tak wysoko, a podawanie wody na taką odległość jest bardzo skomplikowane.
Z tego powodu strażacy często muszą zabezpieczać teren wokół wiatraka i czekać, aż ogień się wypali, pilnując, by spadające, płonące elementy nie wywołały pożaru na ziemi.


Polecamy