Po czterech porażkach z rzędu szczypiornistki KRASOŃ MKS Piotrcovii wygrały w ORLEN Superlidze Kobiet. Piotrkowianki po meczu pełnym emocji, ostrej walki i zwrotów akcji pokonały w Elblągu zespół Energi Startu 32:31. Losy wygranej ważyły się do ostatnich sekund meczu, ale końcówkę lepiej wytrzymały Piotrkowianki.
Pierwsze 10 minut spotkania było niezwykle wyrównane, a na tablicy wyników widniał remis 6:6. W zespole Startu skuteczna była w ataku Aleksandra Zych, która trzykrotnie trafiła do bramki gości. Dwie bramki dla Piotrcovii rzuciła Romana Roszak, w tym jedną z rzutu karnego. Potem Elblążanki wykorzystały grę w przewadze i po kolejnym trafieniu Zych i rzucie karnym wykorzystanym przez Joannę Kozłowską odskoczyły rywalkom. Po 16 minutach gry po bramkach Pahrabitskajej i Zych prowadziły już 10:6. Niemoc Piotrkowianek przełamała dopiero bramka Joanny Gadziny.
Potem sędziowie upomnieli dwuminutową karą Patrycję Nogę, ale podopieczne trenera Horatiu Pasci grając w osłabieniu rzuciły dwie bramki, obie autorstwa Joanny Gadziny, zmniejszając stratę do dwóch trafień. Start odpowiedział również dwoma celnymi rzutami, a po rzucie karnym Joanny Kozłowskiej gospodynie prowadziły 14:11. Od stanu 15:12 ostatnie pięć minut pierwszej połowy to była remontada w wykonaniu KRASOŃ MKS Piotrcovii. Nie do zatrzymania była Oliwia Domagalska, trafiły Gadzina i Natalia Pankowska i już był remis 15:15. Wprawdzie Klaudia Grabińska raz jeszcze dała prowadzenie gospodyniom, ale w końcówce bramka Edyty Byzdry i dwa trafienia Oliwii Domagalskiej spowodowały, że do przerwy to KRASOŃ MKS Piotrcovia prowadziła 18:16.
W drugiej połowie Piotrkowianki utrzymywały dwubramkową przewagę. Dla gości rzucały Romana Roszak, Edyta Byzdra i Daria Grobelna. Dla gospodyń Maria Szczepaniak i Oliwia Szczepanek. W pewnym momencie Start świetnie zaczął grać w obronie, a dzięki kolejnym bramkom duetu Szczepaniak – Szczepanek doprowadził do remisu 22:22. Dla Piotrkowianek rzucały Edyta Byzdra i Natalia Pankowska, ale zespół gości przez dłuższy czas musiał sobie radzić w osłabieniu. Nie do zatrzymania była Maria Szczepaniak i w 45. minucie znów był remis (24:24).
Wyrównana gra trwała do stanu 26:26. Potem bramki Aleksandry Zych i Oliwii Szczepanek spowodowały, że Start odskoczył rywalkom i na 10 minut przed końcem prowadził 28:26. Piotrcovia się jednak nie poddawała. Po celnych rzutach Romany Roszak i Sary Szczukockiej zespół gości na cztery minuty przed końcem doprowadził do remisu, a po świetnej akcji Patrycji Nogi wyszedł na prowadzenie. W 58. minucie Lucyna Sobecka wykorzystała rzut karny i było 31:30 dla KRASOŃ MKS Piotrcovii, a na minutę przed końcowym gwizdkiem trafiła Roszak, powiększając przewagę gości. Po chwili z gry zostały wykluczone Roszak i Aleksandra Zych, a trenerka Magdalena Stanulewicz poprosiła o przerwę. Emocje sięgały zenity, na 32 sekundy przed końcem meczu bramkę dla Startu rzuciła Zofia Chwojnicka i tym razem grę przerwał trener Horatiu Pasca. W ostatnich sekundach Piotrcovia nie straciła piłki, ale rzut Sobeckiej został obroniony. Przyjezdne pokonały zespół Startu 32:31 po meczu pełnym emocji i zwrotów akcji.
Energa Start Elbląg – KRASOŃ MKS Piotrcovia 31:32 (16:18)
Start: Ciąćka, Suliga – Zych (6), Kozłowska (5), Szczepaniak (5), Szczepanek (4), Pahrabitskaya (4), Masalova (2), Chwojnicka (2), Wicik (1), Grabińska (1), Tarczyluk (1), Kuźmińska i Peplińska
Piotrcovia: Sarnecka, Cieślak – Byzdra (6), Roszak (6), Gadzina (5), Domagalska (4), Szczukocka (3), Sobecka (2), Pankowska (2), Noga (2), Grobelna (1), Polańska (1), Haric i Masna









































Polecamy