W niedzielę (08.03) późnym wieczorem na Kopernika w Piotrkowie Trybunalskim doszło do groźnie wyglądającego zdarzenia. Osobowy Opel z ogromną siłą uderzył w przydrożne drzewo. Choć samochód został kompletnie zniszczony, kierowcy cudem nic poważnego się nie stało.
Do wypadku doszło około godziny 22:40 na pasie prowadzącym w stronę ronda Sulejowskiego. Służby ratunkowe, które zjawiły się na miejscu, zastały rozbity pojazd. Przód Opla Vectry został niemal całkowicie zmiażdżony po uderzeniu w pień drzewa.
Z nieoficjalnych informacji wynika, że przyczyną tego zdarzenia mogło być zmęczenie. Wszystko wskazuje na to, że kierowca mógł na chwilę zasnąć za kierownicą, co doprowadziło do zjechania z drogi.
Na miejsce przyjechała policja, straż pożarna oraz karetka pogotowia. Medycy bardzo szybko mogli jednak opuścić miejsce zdarzenia, ponieważ po przebadaniu kierującego okazało się, że nie wymaga on pomocy medycznej ani transportu do szpitala.
Świadkowie mówią o ogromnym huku. – Mieszkam niedaleko. Siedziałem w tym czasie w domu, nagle usłyszałem potężny huk, a po chwili dźwięk syren, wtedy wiedziałem, że stało się cos niedobrego – mówi pan Michał.
Patrząc na skalę zniszczeń pojazdu, można mówić o ogromnym szczęściu. Gdyby uderzenie nastąpiło pod innym kątem lub z większą prędkością, finał tej nocy mógł być tragiczny.
Policjanci przypominają: jeśli czujesz senność podczas jazdy, nie ryzykuj. Nawet krótka przerwa na świeżym powietrzu lub krótka drzemka na parkingu może uratować życie.

























Polecamy