Mieszkańcy Gorzkowic zyskali „anioła stróża”, który czuwa przez całą dobę. Na elewacji budynku Ochotniczej Straży Pożarnej zamontowano nowoczesny defibrylator AED. To niewielkie urządzenie może stać się najważniejszym sprzętem w gminie, jeśli u kogoś dojdzie do nagłego zatrzymania krążenia.
Inwestycja w zdrowie i życie mieszkańców to owoc bezinteresownego gestu. Fundatorem urządzenia jest Radosław Palej, radny Gminy Gorzkowice, który przekazał defibrylator wraz ze specjalną kapsułą ochronną.



Dostępny dla każdego, o każdej porze
Największą zaletą nowego sprzętu jest jego lokalizacja i dostępność. Defibrylator wisi na zewnętrznej ścianie remizy, co oznacza, że jest gotowy do użycia 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Nie trzeba szukać klucza ani czekać na otwarcie budynku – w sytuacji zagrożenia liczy się każda sekunda.
– To niezwykle cenna inicjatywa, która zdecydowanie zwiększa bezpieczeństwo mieszkańców. To bezinteresowne wsparcie realnie wpływa na poprawę komfortu życia i jest wyrazem ogromnej troski o naszą lokalną społeczność – podkreślił wójt gminy, Alojzy Włodarczyk, dziękując radnemu za ten dar.
Sam fundator, Radosław Palej, podkreśla, że instalacja AED to nie tylko kwestia sprzętu, ale też budowania więzi między ludźmi.
– Z ogromną radością i poczuciem odpowiedzialności przekazałem na rzecz naszej gminy – dla wszystkich mieszkańców oraz osób odwiedzających – defibrylator AED wraz z kapsułą zewnętrzną. To niewielkie urządzenie może uratować życie w sytuacji nagłego zatrzymania krążenia. Dzięki jego dostępności w przestrzeni publicznej zwiększamy bezpieczeństwo nas wszystkich – niezależnie od wieku czy okoliczności. Wierzę, że takie inicjatywy budują silną, świadomą i wspierającą się społeczność. Zachęcam również do zapoznania się z zasadami udzielania pierwszej pomocy – wiedza i szybka reakcja mają ogromne znaczenie. – napisał w mediach społecznościowych fundator defibrylatora, radny Radosław Palej.
Nie musisz być lekarzem, by ratować życie
Wiele osób boi się używać defibrylatorów, obawiając się, że zrobią komuś krzywdę. Urządzenie zamontowane w Gorzkowicach jest jednak w pełni automatyczne. Co to oznacza w praktyce? Po włączeniu defibrylator wydaje jasne komendy głosowe. Prowadzi ratownika „za rękę” krok po kroku, a także samo analizuje rytm serca i decyduje, czy potrzebny jest impuls elektryczny.
Dzięki temu nawet osoba bez przeszkolenia medycznego może skutecznie pomóc do czasu przyjazdu karetki lub strażaków.
Władze gminy mają nadzieję, że urządzenie nigdy nie będzie musiało zostać użyte. Jednak świadomość, że w samym centrum Gorzkowic czeka gotowy do działania sprzęt ratunkowy, z pewnością daje mieszkańcom duży spokój ducha.















Polecamy