Rok 2025 w ORLEN Superlidze Kobiet dostarczył kibicom ogromnych emocji. 156 spotkań i 8 304 zdobyte bramki przełożyły się na widowiska pełne fantastycznych indywidualnych występów oraz meczów, w których o końcowym rozstrzygnięciu decydowały detale. Był to rok potwierdzający wysoką formę mistrzyń Polski, naznaczony głośnymi transferami i coraz wyraźniejszą obecnością polskich zespołów na europejskich parkietach.
2025 rok w liczbach
W 2025 roku rozegrano 156 spotkań, w których zawodniczki zdobyły łącznie 8 304 bramki. Najwięcej bramek kibice obejrzeli 4 listopada, gdy TAURON Ruch Szczypiorno Kalisz uległ KGHM Zagłębiu Lubin aż 28:45. Tempo, jakość ataku pozycyjnego i skuteczność mistrzyń Polski zrobiły wtedy ogromne wrażenie. Z drugiej strony w tym roku było także wiele nastawionych na defensywę, twardych spotkań. 15 listopada, mecz Sośnicy Gliwice z Eneą MKS Gniezno zakończył się wynikiem 13:21, będąc spotkaniem z najmniejszą liczbą bramek w całym roku.
Nie brakowało również indywidualnych popisów. Najlepszy występ strzelecki sezonu zanotowała Svitlana Havrysh z Galiczanki Lwów w spotkaniu z Sośnicą Gliwice, zdobywając aż 15 bramek w jednym meczu. Z kolei wśród bramkarek rekordowym osiągnięciem zaimponowała Mariia Poliak, również z Galiczanki, notując 21 skutecznych interwencji w spotkaniu z Energą Start Elbląg.

Energa Start Elbląg rewelacją rozgrywek
Sezon 2024/2025 zakończył się doskonale znanym kibicom ORLEN Superligi Kobiet układem podium. Piąte mistrzostwo Polski z rzędu zdobyły zawodniczki KGHM Zagłębia Lubin, potwierdzając swoją dominację na krajowych parkietach. Srebrne medale wywalczyły szczypiornistki PGE MKS El-Volt Lublin, natomiast brąz przypadł drużynie KPR Gminy Kobierzyce.

Najwięcej emocji i uznania w tym sezonie przyciągnęła jednak Energa Start Elbląg. Najmłodszy zespół ligi, prowadzony przez Magdalenę Stanulewicz – wybraną Trenerką Sezonu – zakończył rozgrywki na czwartym miejscu, zapewniając sobie historyczny awans do europejskich pucharów. Energa Start Elbląg udowodniła, że w ORLEN Superlidze Kobiet można budować sukces sportowy w oparciu o długofalową wizję, konsekwentnie stawiając na rozwój młodych zawodniczek.
Rekordowa frekwencja podczas Superpucharu Polski
W sierpniu 2025 roku miała miejsce druga edycja Superpucharu Polski, która zapisała się w historii jako największe wydarzenie w klubowej piłce ręcznej w Polsce. W Atlas Arenie zasiadło ponad 8 300 kibiców, w tym ponad 4 300 na meczu pań. Kibice stworzyli na trybunach fantastyczną atmosferę. Na parkiecie triumfowała kobieca drużyna KGHM Zagłębia Lubin, pokonując w starciu o trofeum PGE MKS El-Volt Lublin 30:24.

Wiemy też już, kiedy zostanie rozegrana w Łodzi trzecia edycja zmagań o Superpuchar Polski – zaplanowano ją na sobotę, 29 sierpnia 2026 roku. Będzie to uroczyste otwarcie nowego sezonu w polskiej piłce ręcznej. Kibice mogą od kilku tygodni nabywać bilety za pośrednictwem platformy Eventim (TUTAJ). W zamian będą mogli zobaczyć dwa mecze najlepszych drużyn (mistrza Polski i zdobywcy Pucharu Polski) – żeńskich i męskich – w Polsce, a także skorzystać z wielu atrakcji na terenie Atlas Areny.
Mistrzynie bez potknięcia, pierwszy poważny kryzys sezonu i rewelacja z Piotrkowa Trybunalskiego
Start sezonu 2025/2026 w ORLEN Superlidze Kobiet bardzo szybko nadał rozgrywkom wyraźną dynamikę. Już pierwsze serie spotkań pokazały, że choć ligowa hierarchia na papierze wydawała się stabilna, to boisko brutalnie weryfikuje przyzwyczajenia z poprzednich lat. KGHM Zagłębie Lubin kontynuuje mistrzowski marsz – bez porażki, z pełną kontrolą wydarzeń na parkiecie i w znakomitym rytmie meczowym. Mistrzynie Polski imponują regularnością i spokojem, a dodatkowym potwierdzeniem ich siły jest awans do fazy grupowej Ligi Europejskiej, osiągnięty bez uszczerbku dla formy ligowej. Na drugim biegunie znalazł się KPR Gminy Kobierzyce, który po sześciu latach nieprzerwanej obecności na podium przeżywa wyraźny kryzys. Piąte miejsce po dwunastu seriach i aż sześć porażek to wynik wyraźnie poniżej oczekiwań. Słabe rezultaty doprowadziły do zmiany trenera – klub sięgnął po szkoleniowca z Portugalii, licząc na szybkie odbudowanie zespołu i uratowanie sezonu.
Najwięcej pozytywnych emocji budzi jednak Piotrcovia Piotrków Trybunalski, która stała się największym objawieniem początku rozgrywek. Zespół zanotował tylko trzy porażki i otwarcie pokazuje, że jest gotowy do walki o medal, co byłoby pierwszym takim sukcesem od sezonu 2008/09. Drużyna poukładana przez Horatiu Pascę bazuje na doświadczeniu, bardzo dobrej defensywie i zabójczych kontratakach, a świetną atmosferę i jakość sportową potwierdzają liczby. Liderkami są Romana Roszak, Karolina Sarnecka i Joanna Gadzina. Szczególną uwagę przyciąga postawa bramkarki Karoliny Sarneckiej, która ma już 34 asysty – wynik bez precedensu w ligowej stawce i jeden z symboli stylu gry Piotrcovii. W ostatnim meczu 2025 roku zawodniczki Piotrcovii Piotrków Trybunalski były bardzo blisko remisu z liderującym KGHM Zagłębiem Lubin, zabrakło zaledwie jednego trafienia.

Wielki powrót Galiczanki Lwów
Galiczanka Lwów była jednym z najbardziej wyrazistych symboli 2025 roku w ORLEN Superlidze Kobiet. Po zaledwie jednym sezonie spędzonym na zapleczu elity zespół z Lwowa wrócił do najwyższej klasy rozgrywkowej w imponującym stylu, zdecydowanie dominując Ligę Centralną Kobiet. Galiczanka zakończyła sezon 2024/2025 na pierwszym miejscu, zdobywając 63 punkty na 66 możliwych, co nie pozostawiło wątpliwości, co do sportowej jakości i gotowości drużyny do ponownej rywalizacji w ORLEN Superlidze Kobiet.
Powrót do elity nie był jednak celem samym w sobie. W obecnym sezonie Galiczanka zajmuje 6. miejsce w tabeli, realnie włączając się do walki o grupę mistrzowską – co w przypadku beniaminka wracającego po spadku jest osiągnięciem o dużej wadze sportowej. Klub konsekwentnie realizuje strategię opartą na rozwoju młodych zawodniczek. Twarzą tego projektu jest Svitlana Havrysh, liderka klasyfikacji strzelczyń ORLEN Superligi Kobiet, która swoją regularnością i skutecznością stała się jednym z największych odkryć i najmocniejszych punktów całych rozgrywek.

Europejskie puchary – blisko awansów, cenne doświadczenie i udane debiuty
Występy drużyn ORLEN Superligi Kobiet w europejskich pucharach w sezonach 2024/2025 i 2025/2026 potwierdziły, że polskie zespoły potrafią rywalizować z uznanymi markami, a o losach wielu dwumeczów decydowały detale.
W sezonie 2024/2025 KGHM Zagłębie Lubin odrobiło straty z eliminacji z Sävehof i awansowało do fazy grupowej Ligi Europejskiej. W grupie C mistrzynie Polski wygrały trzy spotkania, zdobyły sześć punktów i zajęły 3. miejsce, minimalnie przegrywając walkę o awans do kolejnego etapu rozgrywek. PGE MKS El-Volt Lublin odpadł w eliminacjach po dwumeczu z Super Amara Bera Bera, natomiast KPR Gminy Kobierzyce po wyeliminowaniu Armada Praxis Yalikavaspor minimalnie przegrał decydujący dwumecz z Larvikiem. Najdalej w Europie dotarła Enea MKS Gniezno, która w swoim debiucie w Pucharze EHF awansowała aż do ćwierćfinału, eliminując po drodze zespoły z Grecji, Włoch i Hiszpanii.

Sezon 2025/2026 również dostarczył polskim zespołom wielu emocji na arenie europejskiej. KGHM Zagłębie Lubin po raz kolejny wywalczyło awans do fazy grupowej Ligi Europejskiej, pokonując w eliminacyjnym dwumeczu… PGE MKS El-Volt Lublin. Los sprawił, że polskie drużyny trafiły na siebie już na tym etapie rywalizacji, co z góry oznaczało, że jedna z nich zakończy swoją europejską przygodę wyjątkowo wcześnie. W rozgrywkach Pucharu EHF bardzo dobrze zaprezentował się z kolei KPR Gminy Kobierzyce, który dotarł do 1/8 finału, eliminując po drodze zespoły z Turcji i Portugalii. Swój udział w Europie na etapie 1/32 finału zakończyła Galiczanka Lwów, ulegając po wyrównanym dwumeczu hiszpańskiemu Beti-Onak. Europejski debiut zanotowała natomiast Energa Start Elbląg, która była o krok od sprawienia niespodzianki. Rywalizacja z włoskim Jomi Salerno zakończyła się dwoma remisami w regulaminowym czasie gry, a o awansie do 1/8 finału zadecydowały dopiero rzuty karne, w których lepsze okazały się rywalki.
Nowe twarze i głośne transfery wewnątrz ligi
Rok 2025 przyniósł w ORLEN Superlidze Kobiet kilka transferów, które wyraźnie wpłynęły na ligową rzeczywistość i były szeroko komentowane w mediach. Jednym z nich było pozyskanie przez Piłkę Ręczną Koszalin egipskiej bramkarki, Mai Gomaa, która błyskawicznie stała się filarem zespołu, miała kluczowy udział w utrzymaniu i obecnie notuje najwięcej udanych interwencji w całej lidze, potwierdzając swoją klasę również udanym występem na mistrzostwach świata.

Transferowym strzałem w dziesiątkę okazało się także sprowadzenie do PGE MKS El-Volt Lublin reprezentantki Hiszpanii, Marii Prieto O’Mullony, która od pierwszych kolejek stała się jedną z liderek zespołu, zdobywając tytuł Zawodniczki Września oraz trzy nagrody MVP meczu. Dużym echem odbiło się również przejście Adrianny Górnej i Darii Przywary z Lubina do Lublina – transfery o symbolicznym znaczeniu, choć początek sezonu pokazał, że obie zawodniczki potrzebują jeszcze czasu, by w pełni wkomponować się w nowy zespół.

Ważnym ruchem był także powrót Anny Mączki do KPR Gminy Kobierzyce po sześciu latach gry w Koszalinie – transfer, który wniósł do drużyny doświadczenie. W gronie najgłośniejszych nazwisk znalazła się również Svitlana Havrysh, której rola w Galiczance Lwów i pozycja liderki klasyfikacji strzelczyń sprawiły, że beniaminek szybko zaznaczył swoją obecność w ligowej czołówce.
Frekwencja na trybunach
145 spotkań ORLEN Superligi Kobiet obejrzało w halach łącznie 109 407 kibiców, co daje średnią frekwencję na poziomie 755 widzów na mecz. To najlepszy wynik od powstania ligi zawodowej kobiet w 2019 roku.
Najwyższą średnią frekwencją w lidze może poszczycić się PGE MKS El-Volt Lublin. Mecze wicemistrzyń Polski we własnej hali oglądało średnio 1 763 fanów. Drugie miejsce przypadło największemu rywalowi lublinianek, czyli KGHM Zagłębie Lubin. W Hali RCS średnio gromadziło się 1 559 osób. Podium uzupełnia Enea MKS Gniezno. Fani Pszczółek wspierali zespół średnio w liczbie 1 251 osób zgromadzonych na trybunach. Co warte podkreślenia, to blisko 90% wypełnienia obiektu na każdym meczu w hali widowiskowo-sportowej w Gnieźnie, która może pomieścić maksymalnie 1 400 widzów.
Średnia frekwencja w 2025 roku:
1. PGE MKS El-Volt Lublin 1 763
2. KGHM Zagłębie Lubin 1 559
3. Enea MKS Gniezno 1 251
4. Piłka Ręczna Koszalin 657
5. KPR Gminy Kobierzyce 595
6. Piotrcovia Piotrków Trybunalski 395
7. Energa Start Elbląg 363
8. TAURON Ruch Szczypiorno Kalisz 292
9. KPR Ruch Chorzów 221
10. Galiczanka Lwów 219
11. Sośnica Gliwice 205

Pod kątem pojedynczych spotkań w ORLEN Superlidze Kobiet czołówka należy do starć KGHM Zagłębia Lubin z PGE MKS-em El-Volt Lublin. Każde spotkań tych drużyn gromadziło 2-tysięczną publiczność. Najwięcej kibiców odwiedziło halę RCS-u podczas ostatniego meczu sezonu 2024/2025, gdy Miedziowe wspólnie z kibicami świętowały zdobycie mistrzostwa Polski. Tego dnia w hali stawiło się 2 803 kibiców Zagłębia.
Dwa kolejne spotkania z najwyższa liczbą publiczności to również mecze KGHM Zagłębia Lubin z PGE MKS-em El-Volt Lublin, ale już na lubelszczyźnie. W Hali Globus kultowe pojedynki dwóch najlepszych zespołów ostatnich lat oglądało w pierwszej połowie tego roku 2 711 i 2 800 kibiców.

Najlepsze miejsce Biało-Czerwonych od dekady na mistrzostwach świata
Reprezentacja Polski Kobiet pokazała się z dobrej strony podczas tegorocznych mistrzostw świata, które odbyły się w Niemczech i Holandii. Pod wodzą selekcjonera Arne Senstada Biało-Czerwone rozegrały sześć spotkań, odnosząc cztery zwycięstwa (z Chinami, Tunezją, Argentyną i Austrią) i notując dwa porażki (z Francją i Holandią), co przełożyło się na 11. miejsce w końcowej klasyfikacji – najlepsze osiągnięcie polskiej kadry od ponad dziesięciu lat.

Autor: Jakub Dmoch









Polecamy