Ostatnie kilkanaście godzin na lokalnych drogach upłynęło pod znakiem niebezpiecznych zdarzeń i tragicznych w skutkach wypadków. Jedna osoba zginęła, a kolejna trafiła do szpitala. Policja wyjaśnia okoliczności kilku zdarzeń, do których doszło między sobotnim wieczorem a niedzielnym porankiem.
Śmiertelne uderzenie w drzewo
Najtragiczniejsze zdarzenie miało miejsce w sobotę późnym wieczorem. Około godziny 22:40 w miejscowości Kalinków rozegrał się dramat. 39-letnia kobieta siedząca za kierownicą Kii, z niewyjaśnionych jeszcze przyczyn, straciła panowanie nad autem. Samochód zjechał na pobocze i z ogromną siłą uderzył w drzewo. – Po dotarciu na miejsce zdarzenia zastano kierującą pojazdem w stanie nagłego zatrzymania krążenia. Po wydobyciu z pojazdu niezwłocznie rozpoczęto zaawansowane zabiegi resuscytacyjne. Pomimo ogromnego zaangażowania i usilnych starań ratowników medycznych, życia poszkodowanej nie udało się uratować. – informują ratownicy medyczni z Opoczna.



Nocne ucieczki i zniszczone ogrodzenie stacji benzynowej
Niedzielny poranek przyniósł kolejne zdarzenia. Około godziny 3:40 w Wolborzu na ulicy Zwierzyniec doszło do groźnie wyglądającej kolizji. Kierowca Mazdy na numerach rejestracyjnych z powiatu grójeckiego wpadł w poślizg i uderzył w ogrodzenie stacji benzynowej i dachował.
Zamiast jednak wezwać pomoc, sprawca postanowił uniknąć odpowiedzialności. Z policyjnych ustaleń wynika, że z auta wysiadła jedna osoba, która pieszo uciekła w stronę Wolborza.













Zaledwie dwadzieścia minut później, około godziny 4:00, służby ratunkowe interweniowały na trasie między Straszowem a Lubieniem. 36-latek jadący Volkswagenem nie dostosował prędkości do warunków na drodze. Auto wypadło z trasy i uderzyło w betonowy przepust. Ranny kierowca trafił do szpitala. – Od 36-latka pobrano krew do badań. Policjanci sprawdzą, czy w chwili wypadku znajdował się pod wpływem alkoholu lub środków odurzających. – mówi mł. asp. Edyta Daroch z KMP w Piotrkowie.
Serię zdarzeń zamknęła kolizja w miejscowości Modrzewek około godziny 8:00 rano. Tam 55-letni kierowca Opla również stracił kontrolę nad pojazdem, kończąc jazdę w przydrożnych krzewach.

Policja apeluje do kierowców o zachowanie szczególnej ostrożności i dostosowanie prędkości nie tylko do przepisów, ale przede wszystkim do własnych umiejętności oraz warunków panujących na jezdni.










Polecamy