Większość z nas uważa, że zatrucie tlenkiem węgla (potocznie zwanym czadem) to problem, który dotyczy wyłącznie zimy i sezonu grzewczego. Nic bardziej mylnego. Do tragicznych w skutkach sytuacji może dojść również w trakcie tak upalnych dni, jakie mamy teraz. Przekonała się o tym wczoraj jedna z rodzin w powiecie radomszczańskim.
Służby w akcji
Wczoraj do stanowiska kierowania straży pożarnej wpłynęło niepokojące zgłoszenie. Wynikało z niego, że 30-letnia mieszkanka jednego z bloków bardzo źle się czuje, ma silne bóle głowy i nudności.
Gdy strażacy dotarli na miejsce, mieszkanie na parterze było już wietrzone. Wewnątrz znajdowały się trzy osoby. Choć na pierwszy rzut oka tylko 30-latka zdradzała objawy zatrucia, strażacy natychmiast użyli specjalistycznego sprzętu. Ich mierniki wielogazowe w łazience wskazały stężenie tlenku węgla na poziomie 30 ppm.
Służby ratunkowe przebadały domowników specjalnym urządzeniem mierzącym poziom tlenku węgla w organizmie (COHb):
- 30-letnia kobieta: wynik 15% COHb (wskazujący na podtrucie),
- 62-letnia kobieta: wynik 10% COHb,
- 32-letni mężczyzna: wynik 1% COHb.
Na miejsce wezwano Zespół Ratownictwa Medycznego. Obie kobiety zostały natychmiast przetransportowane do Szpitala Powiatowego w Radomsku. Mężczyzna nie wymagał hospitalizacji i pozostał na miejscu. Strażacy sprawdzili też sąsiednie mieszkania oraz cały pion bloku – tam na szczęście zagrożenia nie stwierdzono.
Dlaczego czad jest groźny także latem?
Jak to możliwe, że przy wyłączonych grzejnikach w mieszkaniu ulatnia się śmiertelnie niebezpieczny gaz? Winne są anomalie pogodowe i fizyka.
Zjawisko poduszki powietrznej: Tak silne promienie słoneczne jakie mamy teraz, błyskawicznie nagrzewają dachy, kominy oraz przewody wentylacyjne. Wewnątrz nich gromadzi się gorące powietrze, które tworzy tzw. „poduszkę powietrzną”. Blokuje ona naturalny ciąg kominowy.
Gdy w łazience włączamy np. gazowy podgrzewacz wody (popularny piecyk typu junkers), spaliny zamiast ulatywać kominem na zewnątrz, cofają się i „wdmuchiwane” są z powrotem do naszych łazienek i pokoi.
Jak się chronić przed niewidzialnym wrogiem?
Pamiętajmy: czad jest gazem niewidocznym, bezbarwnym i bezwonnym. Nie poczujemy go, dopóki nie zacznie siać spustoszenia w naszym organizmie. Aby uniknąć tragedii, stosuj się do kilku prostych zasad:
- Wietrz pomieszczenia – w łazienkach i kuchniach, gdzie działają urządzenia gazowe regularnie otwieraj okna
- Sprawdzaj wentylację – upewnij się, że kratki wentylacyjne nie są zasłonięte ani zakurzone.
- Zadbaj o przeglądy – serwis urządzeń grzewczych i kontrola kominiarska są ważne również latem.
- Zainstaluj czujkę tlenku węgla!
To małe, głośne urządzenie zasilane na baterie kosztuje kilkadziesiąt złotych, a potrafi uratować życie. Czujnik wykryje gaz na długo przed tym, jak my poczujemy pierwsze boleści czy zawroty głowy. Nie ryzykuj – bezpieczeństwo Twoje i Twoich bliskich jest bezcenne.









Polecamy