Piłka ręcznaPiotrków TrybunalskiSportWażne wiadomościWydarzenia

KRASOŃ MKS Piotrcovia wygrała po rzutach karnych

Ogromne emocje towarzyszyły spotkaniu Superligi Kobiet pomiędzy KRASOŃ MKS Piotrcovią a Enea MKS-em Gniezno. Do przerwy to przyjezdne miały jednobramkową przewagę, w końcówce prowadziły Piotrkowianki. Mecz zakończył się remisem 24:24 i do rozstrzygnięcie potrzebne były rzuty karne. Piotrkowianki wykonywały je bezbłędnie i to one zgarnęły dwa punkty.

W pierwszych pięciu minutach meczu oba zespoły grały niezwykle skutecznie w obronie i dość długo po bramce Marceliny Polańskiej utrzymywał się wynik 1:0 dla gospodyń. Po trafieniach Patrycji Królikowskiej i Romany Roszak Piotrcovia prowadziła 3:1 i dzięki szczelnej obronie jeszcze je powiększyła. Dla MKS-u rzuciły Żaneta Lipok i Zofia Bartkowiak (5:3), a po bramce Nikoli Głębockiej przyjezdne złapały kontakt. Piotrkowianki miały sporo miejsca n obwodzie, trafiały Natalia Pankowska i Patrycja Noga, z kolei w ekipie z Gniezna aktywna była Katarzyna Cygan. Po bramce Oliwii Kuriaty w 15. minucie meczu był już remis 7:7.

Po pierwszej połowie jednobramkowa przewaga gości

Gra się wyrównała, raz jedna, raz druga drużyna była na prowadzeniu. Gospodynie nie potrafiły zatrzymać rzutów z drugiej linii rywalek i po celnym rzucie Moniki Łęgowskiej Gnieźnianki prowadziły 10:9. Tylko przez moment, bo w 20. minucie ze skrzydła wyrównała Sara Szczukocka. Gra gospodyń jednak wyraźnie przestała się zazębiać i trener Horatiu Pasca poprosił o przerwę. W końcówce oba zespoły znów mocno postawiły na obronę, do tego świetnie w bramkach spisywała się Aleksandra Hypka i Karolina Sarnecka. Na dwie minuty przed końcem pierwszej połowy trafiła Żaneta Lipok (11:12), w dodatku Piotrkowianki musiały sobie radzić w osłabieniu. Przyjezdne to wykorzystały i po akcji Nikoli Głębockiej miały już dwie bramki przewagi. Ostatnią akcję wykończyła jeszcze celnym rzutem Patrycja Noga i oba zespoły zeszły na przerwę przy stanie 13:12 dla MKS-u Gniezno.

Emocjonująca końcówka i remis

Druga połowa rozpoczęła się od szybkiej kontry Piotrkowianek zakończonej bramką Oliwii Domagalskiej. Gospodynie gubiły jednak zbyt często piłkę w ataku i MKS po rzutach Zofii Bartkowiak i Nusy Fegic odskoczył na dwa trafienia. Przypomniała jednak o sobie Marcelina Polańska, a po kolejnym świetnym rzucie Domagalskiej znów był remis (16:16). Po bramce Patrycji Nogi gospodynie odzyskały prowadzenie, a gdy akcję ze skrzydła celnym rzutem wykończyła Patrycja Królikowska, Piotrcovia prowadziła 19:17. Gdy wydawało się, że kipa trenera Pasci przejmuje kontrolę nad meczem, Aleksandra Hypka dwukrotnie uratowała swój zespół przed stratą bramki.

Piotrcovia straciła nieco impet, ale cały czas utrzymywała niewielką przewagę. Po rzucie Patrycji Królikowskiej na 10 minut przed końcem prowadziła 22:20, ale gospodyniom coraz trudniej było przedrzeć się przez obronę rywalek. Na pięć minut przed końcem było 22:21, a Karolina Sarnecka obroniła rzut karny wykonywany przez Katarzynę Cygan. W 58. minucie meczu sędziowie podyktowali rzut karny dla gospodyń, Romana Roszak nie pomyliła się i przy stanie 23:21 o przerwę poprosił trener Peter Kostka. Po niej bramkę dla gości zdobyła Nikola Głębocka, a w odpowiedzi Oliwia Domagalska trafiła w… słupek. Gdy zegar wskazywał 36 sekund do końca meczu, sędziowie podyktowali rzut karny dla gości, a Nusa Fegic doprowadziła do remisu 23:23. Trener Pasca poprosił o przerwę, a ostatnie sekundy meczu wszyscy oglądali na stojąco. Trafiła Oliwia Domagalska, ale MKS przeprowadził szybką akcję i trafienie Moniki Łęgowskiej spowodowało, że po 60 minutach był remis 24:24.

W karnych Piotrkowianki się nie myliły

Serię rzutów karnych od celnego rzutu rozpoczęła Romana Roszak, w odpowiedzi trafiła Żaneta Lipok. Pewnie na 2:1 rzuciła Oliwia Domagalska, nie pomyliła się również Nusa Fegic. W samo okienko bramki trafiła Marcelina Polańska, nie pomyliła się również Zofia Bartkowiak. W czwartej kolejce trafiła dla Piotrcovii Lucyna Sobecka, zmieściła piłkę w bramce również Monika Łęgowska (4:4). Pewny rzut Natalii Pankowskiej znów dał prowadzenie gospodyniom, a Lauani Rocha spudłowała i to Piotrcovia zgarnęła dwa punkty.

KRASOŃ MKS Piotrcovia – Enea MKS Gniezno 24:24 (12:13) k. 5:4

Piotrcovia: Sarnecka, Cieślak – Roszak (5), Domagalska (4), Polańska (3), Królikowska (3), Noga (3), Szczukocka (3), Gadzina (2), Pankowska (1), Grobelna, Byzdra, Haric, Sobecka i Masna
MKS: Hypka, Konieczna, Krupa-Chlebik – Cygan (5), Głębocka (5), Łęgowska (4), Fegic (3), Lipok (3), Bartkowiak (2), Szczepanik (1), Kuriata (1), Pereira, Nurska, Tanaś, Musiał i Wabińska.

0 0 głosy
Oceń temat artykułu
reklama
reklama
Subskrybuj
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Polecamy

Back to top button

Ej! Odblokuj nas :)

Wykryliśmy, że używasz wtyczki typu AdBlock i blokujesz nasze reklamy. Prosimy, odblokuj nas!
0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x