To dzień, na który czekali nie tylko rodzice, ale i tysiące osób o wielkich sercach. Milenka Świąder, mała mieszkanka powiatu piotrkowskiego, wyruszyła dzisiaj w swoją najważniejszą podróż. Cel? Szpital w Stanford w Stanach Zjednoczonych, gdzie lekarze podejmą się skomplikowanej operacji jej chorego serca.
Tuż przed odlotem, rodzice dziewczynki podzielili się ze swoimi wspierającymi poruszającym wpisem w mediach społecznościowych. Emocje były niemal wyczuwalne w każdym słowie.
– Dziś nastał ten długo wyczekiwany, a jednocześnie bardzo wzruszający dzień. Jesteśmy już na lotnisku. O 13:30 startuje samolot, który zabierze nas w najwspanialszą podróż życia, podróż po zdrowe serduszko Milenki – napisali rodzice tuż przed wejściem na pokład.
Wylot do USA to nie tylko sukces medyczny, ale przede wszystkim triumf solidarności. Koszt operacji w Stanford jest zawrotny, a dla przeciętnej rodziny – nieosiągalny. Dzięki ogromnej mobilizacji mieszkańców powiatu piotrkowskiego i darczyńców z całej Polski, niemożliwe stało się możliwe.
Rodzice Milenki podkreślają, że bez tej pomocy ich córka nie miałaby szansy na zdrowie. – Ten moment jest możliwy tylko dzięki Wam. Dziękują za każdą złotówkę, modlitwę i dobre słowo – piszą z wdzięcznością rodzice dziewczynki.
O co toczy się walka? Przypominamy historię Milenki
Milenka urodziła się z bardzo skomplikowaną wadą serca. Polscy lekarze robili co w ich mocy, jednak wada okazała się na tyle rzadka i trudna, że jedyną szansą na całkowitą naprawę serca i zapewnienie dziewczynce normalnego życia stała się klinika w Stanford. Zbiórka pieniędzy była wyścigiem z czasem. Liczył się każdy dzień, bo serduszko Milenki z miesiąca na miesiąc stawało się coraz słabsze. Dzięki setkom festynów, licytacji i internetowych udostępnień, udało się zebrać potrzebną kwotę.
Przed Milenką długa podróż nad oceanem, a po lądowaniu – przygotowania do samej operacji. Rodzice obiecują, że odezwą się, gdy tylko bezpiecznie dotrą na miejsce. – Przed Milenką trudna droga, ale też ogromna nadzieja. Prosimy – bądźcie z nami myślami, trzymajcie kciuki i módlcie się za nas – proszą rodzice.





Polecamy