Do niespotykanych wydarzeń doszło w niedzielę (11 stycznia) w Szpitalu Wojewódzkim przy ulicy Rakowskiej w Piotrkowie Trybunalskim. Około godziny 4. nad ranem, na Szpitalny Oddział Ratunkowy (SOR) wtargnęła agresywna kobieta i pobiła personel medyczny – lekarza, pielęgniarkę oraz ratowniczkę medyczną.
Z relacji świadków wynika, że kobieta zachowywała się bardzo gwałtownie. Bez wyraźnego powodu zaatakowała pracujący na miejscu personel. Ucierpiały trzy osoby: lekarz, pielęgniarka i ratowniczka medyczna. Napastniczka wybiegła z budynku i uciekła w nieznanym kierunku. Monika Białas, Zastępca Dyrektora ds. Controllingu, Promocji i Rozwoju Szpitala, powiedziała: – Rzeczywiście doszło do takiego incydentu, sprawa jest przekazana policji i to oni prowadzą czynności wyjaśniające – informowała w niedzielę.
– Jedna z nich to niezwykle spokojna pielęgniarka. Bardzo mi jej żal. Traf chciał, że akurat na tym dyżurze nie było żadnego ratownika, tylko same dziewczyny. Mam nadzieje, że policja zatrzyma sprawcę pobicia. My wnioskujemy o pilne spotkanie z dyrekcją, bo nie ma dnia, by ktoś jak nie słownie, a teraz jeszcze fizycznie atakował – mówi jeden z ratowników medycznych, pracujących w piotrkowskim szpitalu. – To niestety także efekt braku izby wytrzeźwień w Piotrkowie. Na SOR trafia dużo pijanych i agresywnych ludzi, a to oni głównie atakują – dodaje nasz rozmówca/
Policja potwierdza
Na miejsce natychmiast wezwano policję. – Około godziny 4. na Szpitalny Oddział Ratunkowy na ul. Rakowskiej 15 w Piotrkowie, weszła 42-letnia kobieta, domagając się przeprowadzenia badania lekarskiego. Gdy lekarz skierował ją do innej placówki medycznej, kobieta zaczęła szarpać go za ubranie oraz uderzała w twarz personel medyczny. która naruszyła nietykalność cielesną lekarza, pielęgniarki oraz ratownika medycznego, po czym wyszła ze szpitala – informuje mł. asp. Edyta Daroch z KMP w Piotrkowie.
Kilka godzin po tym zdarzeniu, kobieta wpadła w ręce policji. Mundurowi po rozpytaniu świadków a także przejrzeniu zabezpieczonego monitoringu, wytypowali potencjalną napastniczkę. Jeszcze tego samego dnia została ona zatrzymana na terenie miasta. Agresorka usłyszała już zarzuty, grozi jej kara pozbawienia wolności do 3 lat.











Polecamy