Prokuratura Okręgowa w Piotrkowie Trybunalskim skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko Marcinowi L. Mężczyzna jest oskarżony o udział w procederze „prania brudnych pieniędzy”. Przez rachunki bankowe założone na jego nazwisko przepłynęło ponad pół miliona złotych pochodzących z przestępstwa.
Sprawa miała swój początek latem 2022 roku. Według ustaleń śledczych, Marcin L. wszedł w porozumienie z nieznanymi osobami, aby szybko i łatwo zarobić. Zamiast jednak wykonywać legalną pracę, udostępnił oszustom swoje dane osobowe oraz dostęp do kont bankowych.
Mechanizm oszustwa
Na nazwisko Marcina L. założono m.in. portfel użytkownika w serwisie Cinkciarz.pl. To właśnie tam oraz na jego prywatne konta trafiały przelewy od nieustalonych jeszcze sprawców. – Mężczyźnie zarzucono, że w okresie od dnia 27 czerwca 2022 roku do dnia 12 lipca 2022 roku wspólnie i w porozumieniu z nieustalonymi osobami, w krótkich odstępach czasu i w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, udostępnił nieustalonym osobom swoje dane osobowe, na podstawie których został utworzony portfel użytkownika portalu Cinkciarz.pl, a także udzielił im dostępu do prowadzonych na jego rzecz rachunków bankowych przez co umożliwił przyjęcie na ten portfel i rachunki bankowe środków pieniężnych w kwocie 653.494,97 zł pochodzących z przestępstwa, które to środki były następnie transferowane kolejne rachunki bankowe – informuje Dorota Mrówczyńska, Rzecznik Prasowy Prokuratury Okręgowej w Piotrkowie Trybunalskim.
Rola oskarżonego była kluczowa dla przestępców – dzięki niemu pieniądze krążyły między różnymi rachunkami, co miało utrudnić policji odkrycie, skąd naprawdę pochodzą i gdzie ostatecznie trafiły. Marcin L. stał się tzw. „słupem”, który za prowizję pomagał ukryć ślady przestępstwa.
Skuteczna akcja policji i prokuratury
Proceder udało się przerwać dzięki sprawnej pracy funkcjonariuszy z Wydziału do Walki z Przestępczością Gospodarczą piotrkowskiej policji oraz prokuratury. Służby zadziałały bardzo szybko, dzięki czemu udało się zablokować część środków – blisko 180 tysięcy złotych, które znajdowały się jeszcze w wirtualnym portfelu oskarżonego.
Co najważniejsze, te zabezpieczone pieniądze nie przepadły – zostały już zwrócone osobie, która padła ofiarą oszustwa.
Grozi mu 10 lat więzienia
Marcinowi L. postawiono zarzuty dotyczące prania brudnych pieniędzy w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Za to przestępstwo polskie prawo przewiduje surową karę. Jak informuje Dorota Mrówczyńska, Rzecznik Prasowy Prokuratury Okręgowej w Piotrkowie Trybunalskim, mężczyźnie grozi teraz nawet 10 lat pozbawienia wolności.
Prokuratura przesłała już akt oskarżenia do Sądu Okręgowego w Piotrkowie Trybunalskim, gdzie odbędzie się proces w tej sprawie.








Polecamy